• WIG +0,14%
  • WIG20 +0,37%
  • mWIG40 -0,32%
  • sWIG80 -0,24%
  • FW20 +0,44%
  • NewConnect -0,72%
  • DJI +0,08%
  • NASDAQ -0,01%
  • S&P500 +0,19%
  • NIKKEI225 -3,08%
  • FTSE -0,36%
  • DAX +0,06%
  • DJI Futures +0,2%
  • Ropa Crude -0,4%
  • Ropa Brent -0,15%
  • Złoto +1,22%
  • Srebro +2,61%
  • Miedź +0,4%

Pokaż wszystkie

PO SESJI: Zmarnowaliśmy szansę

Zbigniew Papiński | Czwartek [08.07.2010, 17:20]

17 komentarzy / Skomentuj

Kliknij, aby powiększyć
Gdzie zniknął popyt?

Wczoraj podejrzewaliśmy, że Amerykanie postanowią zrobić psikusa niedźwiedzim fanom prospadkowej formacji RGR i wrócą nad poziom 1040 punktów na indeksie S&P 500. Faktycznie tak się stało, ale zaskakująca była skala wzrostów. 3,1% zysku w jeden dzień to naprawdę zadziwiająco wiele i wydaje się, że po rynkach wciąż krąży mnóstwo taniej gotówki. W związku z tym spekulanci z wielkich banków wolą zaryzykować i zarobić 3% w jeden dzień niż czekać na podobny wynik przez rok lokując środki w niezbyt mocne fundamentalnie amerykańskie papiery skarbowe.

Kliknij, aby powiększyć


W tych okolicznościach spodziewaliśmy się podobnego optymizmu na GPW i tu znowu czekała na nas kolejna niespodzianka. Znacznie mniej przyjemna. Warszawa postanowiła pójść własną drogą i w przeciwieństwie choćby do pełnego entuzjazmu Budapesztu zachowywała duża rezerwę do wzrostów. Nie dość, że zyski posiadaczy akcji były przez cały dzień wielce symboliczne, to czarę goryczy przechyliła końcówka, kiedy WIG20 -0,1% zjechał poniżej kreski kończąc czwartek na 2329,15 pkt. Ponownie jak wczoraj lepiej poszło mniejszym indeksom: mWIG40 +0,75% oraz sWIG80 +0,67%.

Można powiedzieć, że pokazujemy lustrzane odbicie z ostatnich sesji z ubiegłego tygodnia, gdy GPW prezentowała relatywnie dużą moc na tle innych giełd. Nie pomogły dziś nam przeróżne korzystne zewnętrzne okoliczności, jak na przykład dobre dane z niemieckiego eksportu (nasz główny partner gospodarczy) czy dość optymistyczna wymowa komunikatu EBC. Tym samym powieliliśmy zachowanie Szanghaju -0,25%, który dostał poważnej zadyszki i od ostatnich wakacji znalazł się w wyraźnym trendzie spadkowym, tracąc aż 30% od szczytu, co nie bardzo współgra z nadziejami pokładanymi w chińskim smoku.

Podaż na GPW lekko przycisnęła w końcówce, kiedy MFW ostrzegł przed nieco gorszymi perspektywami amerykańskiej gospodarki. To wytłumaczenie wydaje się mocno naciągane, ponieważ giełda w Nowym Jorku wciąż zieleni się, a kolejny ważny opór dla indeksu S&P 500 widzimy dopiero w rejonie 1090 pkt.

Na dodatek MFW pozytywnie postrzega rynki wschodzące, w tym Polskę, więc synchronizowanie przeceny z komunikatem wydaje się tym bardziej ryzykowne. Raczej chodzi o zwyczajny brak popytu. Nasi inwestorzy w większości rzucili ręcznik i pojechali na urlopy, co najlepiej widać było w poniedziałek, gdy Amerykanie świętowali. Tego dnia odnotowaliśmy najniższe obroty w tym roku. Wystarczy zatem nawet lekkie cofnięcie się zagranicznego popytu, aby rynek osuwał się pod własnym ciężarem.

W tych okolicznościach prognozowanie jutrzejszego zachowania GPW przypomina zgadywankę, ale w tej chwili wydaje się, że prawdopodobnie będziemy znowu testowali poziom 2300 punktów. Jednak równie dobrze jakiś zagraniczny bank może wrzucić na rynek kilkaset milionów złotych i wyciągnąć rynek powyżej dzisiejszego maksimum na 2350 punktów. Optymiści tacy jak Wojciech Białek z CDM Pekao widzą rajd wakacyjny podobny do tego z poprzedniego roku, który wyniesie WIG20 we wrześniu w rejon 2700 punktów, ale czy to jest możliwe?

Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.

Komentarze Czytelników (17)

Zgłoś Odpowiedz

max

17:32 [08.07.2010]

Bank Pekao SA będzie wykorzystywał grę do krótkiej sprzedaży. Trzeba nagonić nadmiernych optymistów
aby ....oddać im pożyczone akcje.

Zgłoś Odpowiedz

Dariusz_B

17:39 [08.07.2010]

To że np dzisiaj jesteśmy słabsi od reszty to właśnie efekt tego, iż w poprzednim tygodniu byliśmy silniejsi. Czy na prawdę wszyscy tak bardzo wierzą w ta naszą "niezwykle dobrą" gospodarkę? Jest jeszcze druga, bardzo istotna kwestia. Być może nasi inwestorzy są bardziej przewidywalni od innych lub bardziej ostrożni. Dzisiaj na koniec dnia możemy uzyskać wiele wskazówek na kolejne tygodnie płynące z takich rynków jak: ropy, miedzie, walut, czy chociażby indeksów rynków akcji. Jednak to już obszerniejszy temat więc zamieściłem wpis na blogu www.profesjonalnyinw(…)t.com

Zgłoś Odpowiedz

Gość

17:47 [08.07.2010]

Naprawdę?

Zgłoś Odpowiedz

Gość

18:01 [08.07.2010]

Gdzie popyt? A komu potrzebne akcje przewartościowane o 50÷60% ????

Zgłoś Odpowiedz

Gość

18:24 [08.07.2010]

Jak ktoś woli drukowane papierki to państwo nadazy z podażą :-)

Zgłoś Odpowiedz

Gość

19:55 [08.07.2010]

Nasz rynek nie spadał z innymi rynkami (pamiętam, że raz nawet był wyraźnie najmocniejszym rynkiem na swiecie) to i teraz nie ma co się dziwić, że nie rośnie.
Inwestorzy krajowi są zapakowani po uszy w akcje a zagranica - nie kupuje.
Mamy opinję mało płynnego rynku - więc może obawiaja sie takich wejść na krótko. Bo nikt już nie wierzy ze ten wzrost sie będzie dłuzej trwał.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

20:10 [08.07.2010]

a mnie tam pasuje
taka sytuacja
2% piechotą nie chodzi
poczekamy kupimy taniej i znowu sprzedamy na +2%
i tak w kółko

hi hi

Zgłoś Odpowiedz

Gość

20:17 [08.07.2010]

W USA zeszli na minusy i pewnie na koniec benio włączy drukarkę i zieleń full wypas.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

20:18 [08.07.2010]

Coś mi sie wydaje, że grubasy wyniosły sie z naszego rynku. obroty na kontraktach są słabiutkie. może ma ktoś link do sprawdzenia czy są jeszcze jakieś grube misie zapakowane na kontraktach.
pozdrawiam
J

Zgłoś Odpowiedz

Gość

20:23 [08.07.2010]

Gość

Coś mi sie wydaje, że grubasy wyniosły sie z naszego rynku. obroty na kontraktach są słabiutkie. może ma ktoś link do sprawdzenia czy są jeszcze jakieś grube misie zapakowane na kontraktach.
pozdrawiam
J



Człowiek ! ja o tym piszę od pół roku, dawno już "zmarnowaliśmy szansę" bycia giełdą światową - GPW to prowicjonalny Kantor Wymiany Weksli, drogi i nieefektywny.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

20:24 [08.07.2010]

max

Bank Pekao SA będzie wykorzystywał grę do krótkiej sprzedaży. Trzeba nagonić nadmiernych optymistów
aby ....oddać im pożyczone akcje.



Pan Białek opowiada rzeczy, w które zapewne sam nie wierzy. Biedny człowiek.

Zgłoś Odpowiedz

Białek

22:06 [08.07.2010]

Jestem Kolejnym Mitem ???
Kiedy Upadnę ???

Zgłoś Odpowiedz

Gość

23:23 [08.07.2010]

Najlepsza inwestycja: ( bez ryzyka):)
Pożyczyc od banku 1 mln zł na 1000 lat z zabezpieczeniem kredytu w postaci 1 kuponu totalotka ( najlepiej jak jest kumulacja) Oprocentowanie kredytu nie jest ważne. Prosze o opiniena temat tej inwestycji.

oczywiście to żart:)

Zgłoś Odpowiedz

ninja

23:24 [08.07.2010]

Białek is the best. HOSSA.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

13:25 [09.07.2010]

jesteśmy w bessie po ostatniej hossie

Zgłoś Odpowiedz

Gość

23:30 [09.07.2010]

Skoro nasza gielda jest taka dobra to mam pytanie.Mieszkam w USA,jak pokazuja gieldy europejskie to polskiej nigdy na mapce nie ma.Nawet taka mala Szwecja jest reprezentowana,gielda w Pradze a Warszawy zawsze brak.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

01:43 [10.07.2010]

kto by za tym nadazyl, ciesze sie ze jeszcze na bezbelkowych jest ladny procent, polacy sa za biedni zeby bawic sie w ryzyko, a na noblowskiej jest i bezpiecznie i wymiernie takze