Morgan Stanley poleca polskie akcje
Zbigniew Papiński | Piątek [18.06.2010, 12:00]
10 komentarzy / Skomentuj
Fot. stock.xchng
Kilka dni temu rynek obiegła zaskakująco optymistyczna wycena akcji PZU sporządzona przez znany bank inwestycyjny Morgan Stanley. Analitycy banku wycenili akcje ubezpieczyciela na 419 zł, czyli około 20% powyżej kursu giełdowego z dnia wydania rekomendacji. Podobnie entuzjastycznie Morgan Stanley ocenia nie tylko PZU, ale w ogóle Polskę, czego wyraz dał w trakcie panelu dyskusyjnego w ostatnią środę Paul Psaila, zarządzający w Morgan Stanley Investment Management.
W trakcie dyskusji zorganizowanej przez American Beacon Advisors, grupę funduszy zarządzającej aktywami o wartości 45 mld dolarów, zastanawiano się nad obecną sytuacją rynkową. Wszyscy zgodzili się, że w tej chwili z powodu kłopotów z długami i dość rachitycznego wzrostu gospodarczego należy podchodzić do akcji bardzo selektywnie i starannie dobierać walory do portfela. Rynkiem targają olbrzymie emocje i inwestorzy powinni zachować spokój i wykorzystać nerwowe ruchy innych do wyłapywania okazji. Jim Miles z Hotchkis and Wiley Capital Management zauważył, że ludzka natura sprawia, że zbyt łatwo ulegamy impulsom, a na dodatek zwykle pierwsza reakcja jest nieprawidłowa.
Jego zdaniem inwestorzy przesadzili ze strachem przed bankructwem krajów ze strefy euro i przecena na giełdzie jest dobrą okazją do kupna tańszych akcji. Wtórował mu Cliff Smith z The Boston Company Asset Management, który widzi teraz sporo ciekawych walorów wśród amerykańskich spółek z sektora IT, farmaceutycznego oraz wytwórczego. Oczywiście wymaga to ciężkiej pracy przy analizach, ponieważ tylko pojedyncze akcje są notowane poniżej ich wartości wewnętrznej, z odpowiednim dyskontem dającym nam pewien margines bezpieczeństwa.
Nas znacznie bardziej zaciekawi opinia, którą wygłosił Paul Psaila z Morgan Stanley. Twierdzi on, że inwestorzy niepotrzebnie panikują obawiając się że kłopoty Grecji tak szybko rozprzestrzenią się na całą strefę euro, że zagrożą jej stabilności. Uważa on, że ryzyko jest ograniczone szczególnie w takich krajach jak Polska, która przecież nawet nie używa euro, a w tym roku oraz przyszłym odnotuje wyraźnie dodatni wzrost gospodarczy. Z tego powodu jego bank ma zamiar kupować akcje z takich krajów jak Polska, Indie oraz Egipt, widząc właśnie tam dobre perspektywy rozwoju.
Z kolei ze znacznie większym sceptycyzmem podchodzi do Chin i Brazylii. Chiny od dawna rosną w zawrotnym tempie i w końcu muszą dostać zadyszki, tym bardziej, że trudno liczyć na jakiś spektakularny skok konsumpcji. Podobnie ograniczony potencjał widzi w Brazylii. W sumie kraje strefy BRIC (Brazylia, Rosja, Indie i Chiny) przyniosły w poprzedniej dekadzie olbrzymie stopy zwrotu inwestorom (często po kilkaset procent i więcej), więc kiedyś musi nastąpić lekkie ochłodzenie, szczególnie u lidera, czyli w Chinach.
Które konkretnie spółki w Polsce chciałby kupować Psaila, nie powiedział. Jedynie wskazał na sektor finansowy, farmaceutyczny oraz FMCG jako najbardziej obiecujące. No i w tym miejscu wypadałoby się zastanowić czy faktycznie zdradza co ma dopiero zamiar kupić, czy też może chce zachęcić innych do podciągania kursów akcji, które kupił do portfeli swoich klientów? Praktyka nakazuje dużą ostrożność co do takich rekomendacji, ale cieszy, że Polska jest pozytywnie oceniana jako przykład kraju, który wyróżnia się na tle dość ponurej Europy.
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (10)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
12:37 [18.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:03 [18.06.2010]
...
tnij.org/nokautsklep
Zgłoś Odpowiedz
USA_man
13:07 [18.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
chrisinet@poczta.onet.pl
13:24 [18.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:55 [18.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:10 [18.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
08:45 [19.06.2010]
Masz dużo racji w tym co piszesz , jedna zmoich opcji też to mówi jest jeden warunek fala B korekty musiałaby być wydłużona do okolic 25 lipca .Po tym czasie nastąpiłby spadek do 2100--1900pkt , ktory nazwałbym falą C korekty całego 14miesięcznego wzrostu .
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:07 [19.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
22:50 [19.06.2010]
Morgan itp to są tak szlachetne i godne zaufania organizacje, że aż łzy się same cisną do oczu.
eeeehhhhh. kiedy ta obłuda wreszcie się skończy?????
Zgłoś Odpowiedz
GOLDMAN SACHS
22:57 [19.06.2010]
a ja opeyle ne szczycie aktywa i zajme duże pozycje krotkie na kontraktach ciągle rekomendując kupno
hahaha