• WIG +0,23%
  • WIG20 +0,37%
  • mWIG40 -0,16%
  • sWIG80 -0,35%
  • FW20 +0,54%
  • NewConnect -0,82%
  • DJI +0,08%
  • NASDAQ -0,04%
  • S&P500 +0,16%
  • NIKKEI225 -3,08%
  • FTSE -0,36%
  • DAX +0,06%
  • DJI Futures +0,2%
  • Ropa Crude -0,17%
  • Ropa Brent +0,05%
  • Złoto +1,24%
  • Srebro +2,48%
  • Miedź +0,5%

Pokaż wszystkie

Niemcy zdegradowane jak Grecja!

Zbigniew Papiński | Niedziela [13.06.2010, 08:00]

23 komentarze / Skomentuj

Fot. stock.xchng
Pomyłka pracownika mogła wywołać panikę na rynku.

Agencje ratingowe nie mają ostatnio najlepszej passy. W dużej mierze obwinia się je o co najmniej niedbałość przy ocenie papierów opartych o kredyty hipoteczne o obniżonej jakości opakowane w produkty wciskane nieświadomym ryzyka klientom. Na dodatek widzimy tu istotny konflikt interesów między klientem, a oceniającym. Sytuacja jest co najmniej dwuznaczna, kiedy spółka płaci agencji za wystawianie jej ratingu. Teoretycznie agencje są bezstronne, ale przecież taki system niemal samoczynnie prowadzi do patologii i w amerykańskim Kongresie właśnie trwają wytężone prace legislacyjne nad zmianami.



Kolejna burza wybuchła, a właściwie mogła wybuchnąć w piątek. Nagle agencja Standard and Poor’s wycofała najwyższy rating transzy o wartości 27 mld euro niemieckich obligacji z kuponem 3,75% oraz terminem zapadalności w 2019 roku. Od początku monitorowania niemieckich papierów skarbowych w 1983 roku, S&P wystawia im zawsze najwyższą ocenę AAA (przykładowo Polska obecnie cieszy się notą A-) i taki ruch był co najmniej zastanawiający. Przypomnijmy sobie, że niedawne obcięcie ratingu Hiszpanii wywołało pod koniec maja poważne turbulencje na giełdach, a wiszące nad rynkami finansowymi jak topór nad głową skazańca bankructwo Grecji powoduje, że nerwowość wydaje się całkowicie wytłumaczalna.

Na szczęście tym razem nic strasznego nie wydarzyło się i po pewnym czasie okazało się, że była to zwykła pomyłka pracownika i agencja dość mętnie tłumaczyła, że błędnie wstawiono … datę zapadalności obligacji. Rynki zachowały spokój, choć chwilowo wzrosła rentowność niemieckich papierów (oprocentowanie rośnie wraz ze wzrostem ryzyka), która już nie wróciła do wcześniejszego poziomu po słabszych danych dotyczących sprzedaży detalicznej w USA.

Mimo wszystko wizerunek agencji został ponownie mocno nadszarpnięty tak jak niedawno stało się w przypadku Warrena Buffetta, który chyba nikogo nie przekonał broniąc w Waszyngtonie agencji Moody’s. Miliarder tłumaczył, że nikt nie był w stanie przewidzieć nadchodzącego kryzysu, więc nie należy zwalać winy na agencje ratingowe. Szkopuł w tym, że Buffett, a właściwie jego holding Berkshire Hathaway jest dużym akcjonariuszem … Moody’s. Pakiet wycenia się na blisko miliard dolarów, więc ruch kursu o każdy procent w górę lub w dół oznacza zmianę wartości portfela holdingu o 10 mln dolarów. Trudno wtedy zachować obiektywizm.



Agencja Standard and Poor’s zapewniła, że ocena Niemiec pozostaje na tym samym poziomie i nie grozi jej żadna obniżka, ale ostatnie miesiące wskazują, że ratingi samych oceniających pikują w dół niczym greckie papiery skarbowe.

Komentarze Czytelników (23)

Zgłoś Odpowiedz

Gość

10:34 [13.06.2010]

żadna pomyłka, to gra

Zgłoś Odpowiedz

Gość

10:55 [13.06.2010]

Zanim gruby schudnie-chudy zdechnie. Zanim bogaty zbiednieje- biedny padnie. Nie martwmy się
o trochę bogatszych, dadzą sobie radę !

Zgłoś Odpowiedz

Gość

11:06 [13.06.2010]

Niemcy to naród pracowity i bogaty i nigdy już ich nie dogonimy ,nie ma szansy bo oni cały czas uciekają a my !!!???

Zgłoś Odpowiedz

Gość

11:08 [13.06.2010]

A my im ukradniemy, a potem kasę przepijemy.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

11:58 [13.06.2010]

Dokładnie. Sam znam osoby z Polski, które jeżdżą do Niemiec i pracują w fabrykach przy taśmach po 13-14 godzin dziennie (7-20 lub 7-21) + sobota 7-18!!! To tacy ludzie budują im tą gospodarkę! Niemcy za to nadzorują leniwe świnie i wykorzystują nas biedaków perfidnie. Dziękuje za to rządowi POpaprańców jak i również dziękuje tym co na POpaprańców głosują. Dzięki Wam niedługo zrekonstruowane zostaną obozy pracy, a pracować będziemy za talerz zupy.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

12:06 [13.06.2010]

Niemcy zeszly na psy, bo placili przez wiele lat obcokrajowcom , nawet tym , ktorzy przyjechali na odwiedziny dawali tzw. powitalne. Udzielali wszystkim azylu i placili uslugi socjalne. Teraz kasy sa puste i cierpi na tym cale spoleczenstwo.
Polska nie ma jeszcze tych problemow z ludzmi innych kultur, jest ich garstka - ale jak sie zacznie zageszczac , to zobaczycie jak bedziecie po tych obcokrajowcach jechac. Przypomne tylko o Cyganach.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

12:11 [13.06.2010]

Baranie glupoty piszesz przyjedz do Niemiec to sie przekonasz kto robi DRECK ARBEIT wiesz co to znaczy a jak nie to poszukaj w slowniku

Zgłoś Odpowiedz

Gość

12:34 [13.06.2010]

Gościu z 12:11 nie nazywaj mnie baranem. Gratuluję biegłej znajomości języka.

Zgłoś Odpowiedz

Dobromir

13:33 [13.06.2010]

Niemcy to zadluzony po uszy emeryt oraz niereformowalna ochrona socjalna ze wzgledu na silne zwiazki i lewactwo wszechogarniajace instytucje. Praktycznie na niemcy wyrok juz zapadl ale jeszcze nie jest ogloszony, ale juz nic nie jest w stanie ich obudzic ze snu tak jak Rzeczpospolita I upadna.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

16:19 [13.06.2010]

Gość

Dokładnie. Sam znam osoby z Polski, które jeżdżą do Niemiec i pracują w fabrykach przy taśmach po 13-14 godzin dziennie (7-20 lub 7-21) + sobota 7-18!!! To tacy ludzie budują im tą gospodarkę! Niemcy za to nadzorują leniwe świnie i wykorzystują nas biedaków perfidnie. Dziękuje za to rządowi POpaprańców jak i również dziękuje tym co na POpaprańców głosują. Dzięki Wam niedługo zrekonstruowane zostaną obozy pracy, a pracować będziemy za talerz zupy.

ty ja jestem tym biedakiem z polski ktory 2o lat temu wyjechal z polski i wiesz mi gdyby to to bylo dzisiaj to zrobil bym to samo bo miesiecznie pracuje tylko 130 godz przy zarobkach 2500 3500 euro pracuje sam syn konczy studia ktore wcale tanie nie sa prowadzi oddzielne zycie wiec musze mu tez mieszkanie oplacic zwieddzilem i zwiedzam miejsca na ziemi o ktorych nie jeden moze tylko marzyc a ty piepszysz o wyzysku chyba sie zastanowie i wroce do polski biedak z niemiec

Zgłoś Odpowiedz

Gość

20:21 [13.06.2010]

Niestety po okrągłym stole pejsaci zawładnęli Polską i zagarnęli cały majątek publiczny wprowadzając jednocześnie system administracyjno- prawny zniewalający i ogłupiający Naród. Z Polaków zrobiono przy pomocy zachłannego kleru niewolników prcujących w obcych firmach i na rzecz obcych.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

20:55 [13.06.2010]

dokłaDNIE TERAZ YBIERZCIE BRONKA I UDUPIENI NA AMEN ,CAŁE SZCZĘŚCIE ŻE SĄ TRE FW BO BYM ZDECHŁ ,DORABIAŁEM SZKOPÓW ALE TYLKO ŻEBY UZBIERAĆ 88-93 I NIGDY JUŻ NIE WYJADE BO ZMIENIŁEM FILOZOFIE ŻYCIA BEZ ZDROWIA NIC NIE OSIĄGNIESZ TYLKO PIS WAS URATUJE.

Zgłoś Odpowiedz

Gosc

22:08 [13.06.2010]

Bedac a Luxembourg'u zauwazylem ze przed 9 rano autostrada z Niemiec do Luxem.. byla pelna samochodow...
Po 17 pas z Luxem... do Niemiec byl pelny...
dlaczego? podatki i NI(ZUS)....tyle w tym temacie...

Zgłoś Odpowiedz

Gość

00:02 [14.06.2010]

Gość

Niemcy zeszly na psy, bo placili przez wiele lat obcokrajowcom , nawet tym , ktorzy przyjechali na odwiedziny dawali tzw. powitalne. Udzielali wszystkim azylu i placili uslugi socjalne. Teraz kasy sa puste i cierpi na tym cale spoleczenstwo.
Polska nie ma jeszcze tych problemow z ludzmi innych kultur, jest ich garstka - ale jak sie zacznie zageszczac , to zobaczycie jak bedziecie po tych obcokrajowcach jechac. Przypomne tylko o Cyganach.



Hmm, to przykre... Przecież to za rządów PIS było największe nasilenie emigracji za pracą do Niemiec i innych krajów. Za rządów PO to raczej nastąpiły powroty spowodowane globalnym kryzysem finansowym. To co Pan wypisuje to typowe brednie ślepego, raczej nie obiektywnego frustrata przekonanego, że PIS wspaniale rządził. PiS miał ogromną szansę, aby wykorzystać szczyt cyklu koninkturalnego... hmmm nie zrobił tego. Ważne bylo "rozrywanie starych ran" tzw. rozliczanie

Zgłoś Odpowiedz

Gość

00:44 [14.06.2010]

Hmm, to przykre... Przecież to za rządów PIS było największe nasilenie emigracji za pracą do Niemiec i innych krajów. Za rządów PO to raczej nastąpiły powroty spowodowane globalnym kryzysem finansowym. To co Pan wypisuje to typowe brednie ślepego, raczej nie obiektywnego frustrata przekonanego, że PIS wspaniale rządził. PiS miał ogromną szansę, aby wykorzystać szczyt cyklu koninkturalnego... hmmm nie zrobił tego. Ważne bylo "rozrywanie starych ran" tzw. rozliczanie

zatem gratuluje wyboru Bronisława... nie moge uwierzyć że aż tak ślepi jesteście.. sami sobie portki ściągacie, sami się wypinacie więc będę korzystał i używał sobie do bólu ..waszego.

Zgłoś Odpowiedz

Anty-Guru

00:50 [14.06.2010]

Polacy to zawsze martwią się całym światem. Tylko Polak cieszy się z każdego niepowodzenia i problemu innego, a szczególnie jeśli są to Niemcy. Niestety Polska była zawsze biedakiem w porównaniu z Niemcami i chyba nie zanosi się na zmiany. Polakom najlepiej wychodzi wywoływanie konfliktów i kopanie pod kimś dołków w które sami kopacze często wpadają. Pomyślcie - gorzej gdyby pracownik agencji pomylił się w stosunku do Polski. To dopiero byłaby panika. Niemcy są strasznie pracowici i zdyscyplinowani, to mają chyba wrodzone. To nie jest tylko stereotyp, bo miałem okazje nawet wynajmować kiedyś na studiach pokój z Niemcem i trochę bywałem w Niemczech. Jednak bawić to się w ogóle nie umieją, a uczucie miłości jest u nich tak zimne i oschłe. O i zapomniałbym o najważniejszych osobistościach-Polakach w Niemczech, którzy są o wiele bardziej niemieccy od samych Niemców.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

05:13 [14.06.2010]

Anty-Guru

Polacy to zawsze martwią się całym światem. Tylko Polak cieszy się z każdego niepowodzenia i problemu innego, a szczególnie jeśli są to Niemcy. Niestety Polska była zawsze biedakiem w porównaniu z Niemcami i chyba nie zanosi się na zmiany. Polakom najlepiej wychodzi wywoływanie konfliktów i kopanie pod kimś dołków w które sami kopacze często wpadają. Pomyślcie - gorzej gdyby pracownik agencji pomylił się w stosunku do Polski. To dopiero byłaby panika. Niemcy są strasznie pracowici i zdyscyplinowani, to mają chyba wrodzone. To nie jest tylko stereotyp, bo miałem okazje nawet wynajmować kiedyś na studiach pokój z Niemcem i trochę bywałem w Niemczech. Jednak bawić to się w ogóle nie umieją, a uczucie miłości jest u nich tak zimne i oschłe. O i zapomniałbym o najważniejszych osobistościach-Polakach w Niemczech, którzy są o wiele bardziej niemieccy od samych Niemców.


jaki konflikt wywołałeś P

Zgłoś Odpowiedz

Anty-Guru

09:04 [14.06.2010]

Jak ktoś pracował z Polakami zagranicą, to wie jaka to przyjemność. Nie zapomnę, jak dwie Polki na dziale pakowania podmieniały części komputerów, aby tylko firma wyrzuciła chłopaka składającego kompy. Dwie idiotki pracujące na akord wywaliły sumiennego pracownika, który miał dwójkę dzieci. Jedna z nich nie dała rady przy składaniu kompów, to wykopała konkurenta. Aha inna Polka w cipie próbowała przemycić mikroprocesor warty wiele tysięcy euro i ją złapali na bramce. Mam jeszcze opowiadać, jakie konflikty? Polaków trzeba gnoić, bo w przeciwnym wypadku kradną i narzekają na obcych wyzyskiwaczy chociaż nikt nie zmuszał ich do przyjazdu do innego państwa. Najlepiej z Polakami radzą sobie Turasy, nawet polskie damy chodzą u nich na smyczy. Oczywiście nie wszyscy tacy są, ale opinie mamy straszną zagranicą i uczciwa mniejszość musi udowadniać, że nie jest wielbłądem. Współczuje uczciwym emigrantom.

Zgłoś Odpowiedz

Anty-Guru

09:27 [14.06.2010]

Normalnemu pracownikowi, jak dasz podwyżkę to się cieszy i chwali swojego szefa. Jednak Polak po podwyżce jeszcze bardziej nienawidzi swojego szefa, bo ile on sam musi zarabiać. Znałem dosłownie kretynów, którzy zarabiali po 12 euro na godzinę i uznawali siebie za strasznie pokrzywdzonych przez wyzyskiwaczy, choć niewiele umieli i nie mieli żadnego wykształcenia, a w firmie brakowało akurat fizycznych pracowników typu podaj i posprzątaj. Jest jeszcze niewielka grupa uczciwych i ambitnych Polaków, którzy ciężko pracują, aby móc się rozwijać, ale to jest zdecydowana mniejszość, których bardzo ceni się zagranicą. Media cały czas wmawiają Wam, że gonimy Europę, a świat oprócz Japonii i USA już dawno zdeklasowaliśmy, a tak naprawdę to jesteśmy zapadłą dziurą bez żadnej produkcji.Ludzie tutaj chodzą, jak zombi. Czym mamy gonić świat? Kupcie sobie bilet do Pekinu i porównajcie ją z Warszawą.

Zgłoś Odpowiedz

Anty-Guru

10:25 [14.06.2010]

Polska jeszcze ostała się chyba tylko dzięki Boskiej opatrzności. Chyba codziennie anioł struż przylatuje i w pocie czoła przez 24 h chroni Polaków przed nimi samymi, bo my tylko umiemy walczyć z wrogiem zewnętrznym np. zaborcą. Nawet Polacy rozkradli i sprzedali wszystko w czasie koniunktury, bo w kryzysie byłby i z tym problem. Chociaż jedno Nam wyszło. Jednak Polacy wzięli mniej kredytów, niż ludzie na zachodzie, a budżet Polski jest zadłużony tylko na 55% PKB. Dlaczego? Bo mieliśmy za mało czasu, tylko 20 lat. Nie daliśmy rady. Pozostała Nam tylko modlitwa, może wtedy stanie się cud i Polska zacznie gonić świat, bo nawet gaz łupkowy Nam nie pomoże, bo jest już praktycznie sprzedany. Jednak niektórzy Polacy chcą, aby prostytutki płaciły Vat-y, kobiety usuwały ciążę na życzenie, homoseksualiści adoptowali dzieci, wtedy Bóg da wolne aniołowi stróżowi i sami się powybijamy, bo to Nam najlepiej wychodzi.

Zgłoś Odpowiedz

Gosc

11:01 [14.06.2010]

Do Anty-Guru: Podaj typ processora wartego kilka tys euro, Ja jestem z branzy IT i wiele podrozuje ale takich prockow to nie widzalem...
Chyba troche fantazji jest w tych Twoich monologach.
A o Niemcach to tez nic nie wiesz...
Pozdrawiam.

Zgłoś Odpowiedz

Anty-Guru

13:21 [14.06.2010]

Nie pamiętam o jaki mikroprocesor chodziło. Wiem, że nie był jeszcze wypuszczony na rynek, a na sprawie sądowej była taka wycena. Taki sam numer był z nano ipod-em około 2 lat temu. Pracownica również w ten sam sposób próbowała przejść przez bramkę, więc czasami nie trzeba dużych kwot, choć na pewno wiesz, że kilka lat temu nano ipody kosztowały po kilkaset euro. O Niemczech pisałem własne odczucia. Możesz mieć inne. Moim celem nie jest jechanie po Polakach, ale chęć popatrzenia na siebie bardziej obiektywnie, bo wielu obcokrajowców po czasie zaczyna rozumieć polski i dziwią się dlaczego niektórzy Polacy tak bardzo ich nienawidzą. Co byś zrobił, gdyby właściciel przyszedł do Ciebie i zapytał, dlaczego Polacy nazywają go wiatrakiem. Co takiego złego im zrobił, jeśli zarobki mieli takie same, jak Holendrzy, a ty wcześniej zachwalałeś Polaków i przyjmowałeś ich do pracy.

Zgłoś Odpowiedz

Vectra

19:32 [14.06.2010]

Anty-Guru

Jak ktoś pracował z Polakami zagranicą, to wie jaka to przyjemność. Nie zapomnę, jak dwie Polki na dziale pakowania podmieniały części komputerów, aby tylko firma wyrzuciła chłopaka składającego kompy. Dwie idiotki pracujące na akord wywaliły sumiennego pracownika, który miał dwójkę dzieci. Jedna z nich nie dała rady przy składaniu kompów, to wykopała konkurenta. Aha inna Polka w cipie próbowała przemycić mikroprocesor warty wiele tysięcy euro i ją złapali na bramce. Mam jeszcze opowiadać, jakie konflikty? Polaków trzeba gnoić, bo w przeciwnym wypadku kradną i narzekają na obcych wyzyskiwaczy chociaż nikt nie zmuszał ich do przyjazdu do innego państwa. Najlepiej z Polakami radzą sobie Turasy, nawet polskie damy chodzą u nich na smyczy. Oczywiście nie wszyscy tacy są, ale opinie mamy straszną zagranicą i uczciwa mniejszość musi udowadniać, że nie jest wielbłądem. Współczuje uczciwym emigrantom. [/cytat