PO SESJI: Ben Bernanke uspokaja inwestorów
Zbigniew Papiński | Wtorek [08.06.2010, 17:15]
27 komentarzy / Skomentuj
Nie wszyscy mu ufają. Dlaczego?
Wczorajsze słowa otuchy prezesa Banku Rezerwy Federalnej Bena Bernanke (więcej w artykule „Ben Bernanke: Nie będzie drugiego dna kryzysu”) na chwilę uspokoiły sytuację na rynkach finansowych, przede wszystkim w Azji, gdzie obserwowaliśmy dziś rano całkiem pokaźne wzrosty, mimo kolejnych spadków na giełdzie w Nowym Jorku. Jednak nie wszyscy ufają prezesowi Fed, pamiętając, że podobnie wypowiadał się także 2-3 lata temu zapewniając o niewielkim potencjale i skali rażenia kryzysu związanego z hipotekami subrime. Miejmy nadzieję, że nie będzie to tylko zaklinanie rzeczywistości jak w przypadku bezradnego prezydenta Obamy, który nie jest w stanie wymusić na koncernie BP zatrzymania wycieku ropy naftowej do Zatoki Meksykańskiej, więc aby odwrócić uwagę szuka „tyłka do skopania”.
Co prawda we wtorek przez pewien czas obserwowaliśmy wzrosty na GPW, ale ich skala była mocno ograniczona i ostatecznie WIG20 -0,2% wylądował na lekkich minusach na 2326,32 pkt. Indeks odbił się od średniej dwustusesyjnej położonej tuż nad poziomem 2350 punktów, czyli z lekkim opóźnieniem naśladuje zachowanie amerykańskiego indeksu S&P 500, co nadal nie wygląda najlepiej ze strony analizy technicznej.
Wśród największych spółek nie doszło do spektakularnych wydarzeń poza intrygująco wysokimi obrotami na PZU -0,3% (ponad 800 mln zł). Czyżby część inwestorów przestraszyła się skutków powodzi? Ciekawsze rzeczy działy się poza blue chipami. Informacja, że Muza +19,4% wprowadzi na NewConnect spółkę zależną wydawnictwo Wilga spowodowała eksplozję radości. Podobnie zadowoleni mogą być posiadacze Atlanty +19,8% oraz Techmexa +10,75%. Zresztą obydwa mniejsze indeksy zaliczyły dzień na symbolicznym plusie: sWIG80 +0,08%, mWIG40 +0,02%.
Patrząc na wykres WIG20 zauważymy, że nie udało się mu wybić nad 2350 pkt i rynek wyraźnie doznał zadyszki potrzebując wsparcia z zewnątrz. Na pociechę zauważmy relatywną siłę GPW, która znajduje się wyraźnie wyżej od lutowych dołków, w przeciwieństwie do wielu innych giełd. Teraz wsparcia zaczynają się mniej więcej od 2300 punktów, a opory 50 pkt wyżej.
Nie można jednak rozpatrywać giełdy w zupełnym oderwaniu od rzeczywistości i sytuacji makroekonomicznej Polski, a ta na pewno pogorszyła się po powodzi i już mówi się o konieczności nowelizacji budżetu na ten rok. Przy takiej nerwowości może to zostać negatywnie odebrane przez zagranicę bojącą się świńskiej grypy, która dotarła ostatnio do Budapesztu. Dziś premier Orban gorączkowo przekonywał, że nie jest tak tragicznie jak mówili jego koledzy kilka dni temu i rząd węgierski wprowadzi szereg cięć prowadzących do zrównoważenia bilansu – między innymi budżetówkę czeka zamrożenie i obcięcie wynagrodzeń oraz wydatków służbowych. Miejmy nadzieję, ze podobnych kroków nie będziemy doświadczali w Polsce za rok czy dwa, ponieważ i nasz budżet wydaje się mocno napięty, choć w porównaniu z Węgrami czy Włochami mógłby w tej chwili uchodzić za modelowy wzorzec.
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (27)
Zgłoś Odpowiedz
Barry K
17:50 [08.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:14 [08.06.2010]
Raz sie mowi "inwestycje do Azji i wschodzace kraje,"chwile pozniej do Stanow ,"bo tam rosnie i bedzie roslo"(Bloomberg)
.A ja sie pytam zlosliwie co?
Obama chce "skopac d...."-ale ulica juz mu podpowiada w odpowiedzi na jego"Yes we will" -zarekwirowac BP.Jest prezydentem i prawnikiem,zna ustawy ,szczegolnie te jedna ,swojego poprzednika.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:15 [08.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:19 [08.06.2010]
pierwszy się wpisałem
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:19 [08.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Goldman i Morgan
19:05 [08.06.2010]
Tauron "nagle" stracił 2 mld kapitału...... Mimo wszystko według mnie warto wejść jeszcze jak giełda poleci na dół to tym bardziej bo cena może być 60gr ze względu na w/w sytuację - a portfelowi nie będą mieli sentymentu dla rządu PO i dziury budżetowej
Zgłoś Odpowiedz
max
19:36 [08.06.2010]
trzymają się w ten sposób swych stanowisk?
Zgłoś Odpowiedz
ex-cartino
19:51 [08.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Goldman i Morgan
19:58 [08.06.2010]
Ilu by było rozgoryczonych że nie wykorzystało szansy zarobku :)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:04 [08.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:56 [08.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:00 [08.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
PRAWDA
21:01 [08.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:03 [08.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:04 [08.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
w tym wątku
21:06 [08.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:14 [08.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:17 [08.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:20 [08.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Michał
22:08 [08.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
janusz
22:31 [08.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
08:00 [09.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Bernanke to złodziej
08:01 [09.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
08:07 [09.06.2010]
dobrze piszesz kolego , zydzi z Nowego Jorku to nieszczeście tego ŚWIATA .
Zgłoś Odpowiedz
drzewiecki
10:25 [09.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
beksa666
10:30 [09.06.2010]
Jezeli dolacza S&P500 i DAX to lecimy w okolice dolkow z marca 2009...
Zgłoś Odpowiedz
Gość
12:16 [09.06.2010]
Jutro duże info, wchłaniać PKC!
Barry przyszedł będzie odpał!
INDYKPOL mocno up!!! Wsiadajcie póki pociąg stoi na stacji!