Ben Bernanke: Nie będzie drugiego dna kryzysu
Zbigniew Papiński | Wtorek [08.06.2010, 09:10]
25 komentarzy / Skomentuj
Fot. YouTube
Najważniejszym wydarzeniem wczorajszego dnia okazała się wcale nie kolejna słaba sesja na giełdzie w Nowym Jorku, lecz odpowiedzi na pytania, których udzielał prezes Banku Rezerwy Federalnej po uroczystej kolacji sponsorowanej przez Woodrow Wilson International Center for Scholars. Najwięcej z nich zadawał reporter telewizji ABC Sam Donaldson i wydaje się, że był to w dużej mierze wyreżyserowany spektakl, który miał za zadanie uspokoić rynki finansowe, co przynajmniej chwilowo się udało- wskazują na to wzrosty w Azji i zielone futures na kontrakty terminowe w Europie.
Słabe piątkowe dane z amerykańskiego rynku pracy, kiedy okazało się, że w maju przybyło tylko 41 000 miejsc pracy w prywatnym sektorze przywołały stare lęki o drugie dno kryzysu. Nic dziwnego, że z urzędowym optymizmem Bernanke zapewniał wczoraj, że poprawia się konsumpcja, przedsiębiorstwa zaczynają więcej inwestować, a sektor prywatny popycha naprzód gospodarkę. Zmartwieniem jest wciąż wysoki poziom bezrobocia i nie do końca zdrowy sektor bankowy. Banki wciąż niechętnie udzielają kredytów obawiając się o swoją kondycję i przyszłą koniunkturę gospodarczą.
Szef Fedu przyznał, że z niepokojem przygląda się sytuacji w Europie, ale nie chciał powiedzieć jaki będzie ona miała wpływ na wzrost gospodarczy w USA. Poza tym zapewnił o swojej głębokiej wierze w zdolności przywódców europejskich, którzy jego zdaniem poradzą sobie z kryzysem. Za to wskazał na konieczność zmniejszenia poziomu deficytu budżetowego także w Stanach Zjednoczonych nie podając żadnych konkretnych kroków.
Bernanke poparł też projekt reformy systemu finansowego w USA, nad którym pracuje Kongres. Zgodnie z jego założeniami wielkie banki będą musiały oddzielić swoją działalność inwestycyjną od detalicznej, aby zapobiec niedawnym wynaturzeniom, które w dużej mierze doprowadziły do bieżącego kryzysu. Jednak wciąż nie wiadomo jaki ostateczny kształt przybiorą nowe przepisy i czy przypadkiem potężne lobby finansowe nie rozmyje ich w troku prac legislacyjnych.
Zapytany o to, kiedy zostaną podniesione stopy procentowe, Bernanke odpowiedział wymijająco „w przyszłości”, sugerując, że Fed może jeszcze wstrzymywać się z tym krokiem, czyli oznacza to wciąż dużo taniego pieniądza na rynku (o ile uda się go otrzymać z banków).
W sumie nie usłyszeliśmy niczego sensacyjnego i najciekawsza będzie reakcja rynków finansowych. Jeśli euro zacznie się umacniać, a giełdy rosnąć, będzie oznaczać to ich wiarę w Bena Bernanke przekonanego o tym, że nie zobaczymy drugiego dna kryzysu. Trudno jednak było oczekiwać innych słów. W końcu gdyby powiedział, że obawia się kolejnej fali recesji, dzisiaj mielibyśmy murowaną panikę. Z tego powodu z oceną wpływu słów prezesa Fed na rynki należałoby zaczekać choćby do końca tygodnia.
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (25)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
09:28 [08.06.2010]
analiza: http://www.globtrex.(…)e+dno
może i koniec głębszych spadków ale nie jestem przekonany co do krótkiego terminu
Zgłoś Odpowiedz
Gość
09:35 [08.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
09:54 [08.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:16 [08.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
GURU
10:20 [08.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:30 [08.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:52 [08.06.2010]
FED teorzy pieniadze z niczego,wiec to czy bedzie kryzys czy nie zalezy tylko od nich! ludzie obudzcie sie!!!
Zgłoś Odpowiedz
Gość1
11:29 [08.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:56 [08.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
12:21 [08.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
piotr34
12:39 [08.06.2010]
Dokladnie tak.Ten koles nie wie co mowi-moze bedzie drugie dno a moze nie ale najmniej w tej materii wie wlasnie Ben.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
12:41 [08.06.2010]
Od zrywania czereśni i naganiania na swój wymyślony system.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
12:47 [08.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
12:52 [08.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
in
13:04 [08.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Dobromir
13:23 [08.06.2010]
Lenin byl zydem po matce, Bernarke jest nim rowniez, jeden i drugi jest biurokrata pasozytujacym na podatnikach wiec belkot identyczny.
Zgłoś Odpowiedz
Dialog
14:08 [08.06.2010]
Dlatego można im wierzyć. Co innego, gdyby pasożytowali na nas, spekulantach :)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:03 [08.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:02 [08.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:44 [08.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
23:20 [08.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
23:58 [08.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Tuhajebj
07:29 [09.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:54 [09.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:52 [09.06.2010]