PO SESJI: Złoty, forint, dwa bratanki, twierdzą zagraniczne banki
Zbigniew Papiński | Piątek [04.06.2010, 17:20]
42 komentarze / Skomentuj
Waluta słabnie, akcje tanieją. Giełda ugięła się pod ciężarem złych danych.
Piątek nie zapisze się zbyt pozytywnie w pamięci inwestorów. Co prawda zaczęliśmy całkiem żwawo próbując nadrobić bardzo udaną sesję środową w USA, ale zapał bardzo szybko wyparował pod wpływem polityki oraz danych makroekonomicznych. Najpierw zaczęły napływać negatywne informacje z Węgier. Wczoraj jeden z polityków stwierdził, że Madziarzy mogą pójść ścieżką wydeptaną przez Greków, a dziś kolejni dolewali oliwy do ognia oskarżając poprzedni rząd o fałszowanie danych oraz strasząc możliwą niewypłacalnością Budapesztu. Wiadomo, że zagraniczne banki inwestycyjne często wrzucają Polskę z Węgrami do jednego koszyka i stąd zaobserwowaliśmy gwałtowną przecenę złotego oraz dość wyraźne spadki na GPW jeszcze na długo przed danymi z amerykańskiego rynku pracy.
Te ostatnie rozczarowały: w maju przybyło tylko 431 tysięcy nowych miejsc pracy, a spodziewano się 513 tysięcy, co oznaczało, że piątek zakończymy na minusach zarówno na rynku walutowym, jak też giełdowym. Ostatecznie WIG20 -2,1% wylądował na 2354,86 punktów, a najsłabiej w indeksie spisywały się banki: PKO BP -5% oraz BRE -3,1%. Niewiele lepiej poszło PGE -2,5% czy KGHMowi -2,9%, a funkcję stabilizatora pełniła jak to często bywa w awaryjnych sytuacjach TP SA +0,3%, której notowaniom pomaga zbliżająca się data ustalenia prawa do dywidendy 1,5 zł (dla posiadaczy akcji telekomu na koniec sesji 14 czerwca).
Słabość PKO nie dziwi jeśli porównamy ją ze spadkami największego węgierskiego banku OTP -13%. Trzeba przyznać, że węgierska partia rządząca FIDESZ zachowuje się nieodpowiedzialnie sama porównując sytuację swojego kraju do Grecji. W tej sytuacji przyjdzie im drogo zapłacić i to dosłownie - przez wyższy kosztu obsługi zadłużenia zagranicznego. W końcu przcież zagraniczni inwestorzy zażądają wyższej premii za ryzyko. Aby spotęgować atmosferę niepewności, Węgrzy zapowiadają przedstawienie więcej konkretów na temat ich rzeczywistej sytuacji fiskalnej w nadchodzący weekend.
Jeżeli dorzucimy do tego niepewność w USA po nieciekawych danych, wiadomo, że posiadacze akcji z niepokojem czekają na kolejne sesje. Na razie teoretycznie wspiera ich zatrzymanie się indeksu WIG20 w okolicach średniej dwustusesyjnej, ale jej wcześniejsze przełamanie w maju wskazuje, że niekoniecznie będzie ona jakimś szczególnie twardym poziomem obrony i ten raczej należałoby szukać najwcześniej nieco poniżej 2300 punktów, a pozostając przy średniej dwustusesyjnej - okazała się ona silnym oporem na amerykańskim rynku:
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (42)
Zgłoś Odpowiedz
Dariusz_B
18:08 [04.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
ex-cartino
19:02 [04.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:06 [04.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:08 [04.06.2010]
A nie jestem jakimś wielkim ekspertem od giełdy.
Zgłoś Odpowiedz
fan Goldiego
19:24 [04.06.2010]
Goldi pisz dalej. Sprzedałeś krótkie na PKO ????
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:31 [04.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:57 [04.06.2010]
kghm po 22 a pko bp po 20
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:28 [04.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
GURU
20:50 [04.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:29 [04.06.2010]
aaaaaaaaa2400,2300,2200,2100,2000,1900,1800,1700
,1600,1500,itd00000000000000
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:32 [04.06.2010]
K..... juz człowiekowi chce się rzygać jak słyszy i czyta o tym gównie...kiedy wreszcie to sie skończy..ten syfffff ???wszyscy żyli ponad stan,kombinowali a teraz ogłaszają że u nich jest kiepsko i niech ich ratuje UNIA.....to jest chore!!!!
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:37 [04.06.2010]
prawdopodobny spadek o 50%
Zgłoś Odpowiedz
lokis
21:39 [04.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:45 [04.06.2010]
Polska tez jest poteznie zadluzona, jedynie kwestia czasu kiedy pr przyblaknie
Zgłoś Odpowiedz
Dobromir
21:49 [04.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:53 [04.06.2010]
!!!!!!!!!!!!!
Zgłoś Odpowiedz
Gość
22:15 [04.06.2010]
;-)
pewnie wywołałeś hosse swoim zleceniem kupna
ciekawe kto to odkupi jak tam płynność jest niemal zerowa
Zgłoś Odpowiedz
ex-cartino
22:17 [04.06.2010]
Hehehehe :-) pażywiom uwidim ;-)
Zgłoś Odpowiedz
fan Goldiego
22:55 [04.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
23:02 [04.06.2010]
nie tam żebym się nabijał ja to ćwiczyłem kiedyś na nfiemf kupić łatwo było ale sprzedać żeby wyjść na swoje - kombinatoryka że ho ho
Zgłoś Odpowiedz
Gość
23:52 [04.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
01:25 [05.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
kon-donek
01:37 [05.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Diogenes
07:11 [05.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
08:16 [05.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
09:40 [05.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Goldman i Morgan
10:52 [05.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
GURU
11:06 [05.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Goldman i Morgan
11:12 [05.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Goldman i Morgan
11:15 [05.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
12:47 [05.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Goldman i Morgan
13:13 [05.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:29 [05.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:27 [05.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
kon-donek
22:00 [05.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
tomo
10:49 [06.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
FED
12:55 [06.06.2010]
to była podpucha Goldmana
w poniedziałek wszyscy przeświadczeni o nieuchronnej katastrofie gospodarczej napakują się w krótkie pozycje i wtedy dopier będzie mocne uderzenie popytu.
Ta akcja będzie zabójcza dla niedźwiedzi
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:42 [06.06.2010]
hahahahahha powiesz w poniedzialek spokojnie panie normalny
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:26 [06.06.2010]
robic to kupuja akcje na górce w miedzyczasie czytajac wybiurcza
Zgłoś Odpowiedz
Goldman i Morgan
18:40 [06.06.2010]
Trzeba zacząć nazywać rzeczy PO imieniu. Jeżeli ciebie to "zabolało" to dorzuć sie do odsetek za obligacje w USD które wyemitował .... DEBIL Rostowski, bo ja nie mam zamiaru. Wszyscy mający podstawy ekonomi wiedzieli że USD będzie sie umacniał oprócz......... DEBILA Rostowskiego. Można też zadać pytanie czy faktycznie Rostowski to DEBIL czy pracuje na rzecz Londyńskiego city, co jeszcze go bardziej dyskredytuje
Zgłoś Odpowiedz
Gość
08:11 [07.06.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
09:32 [07.06.2010]