PO SESJI: Jaka piękna katastrofa!
Zbigniew Papiński | Czwartek [22.04.2010, 16:55]
26 komentarzy / Skomentuj
Grecja przypomniała o sobie ze zdwojoną siłą.
Od pewnego czasu rynki próbowały udawać, że problem grecki zniknął. Wszyscy nawzajem oszukiwali się, że wystarczy 30 mld euro z UE oraz 15 mld euro z MFW aby skutecznie zakończyć kłopoty z Grecją. Nic tych rzeczy. Dziś Grecja wraca na czołówki wiadomości zarówno za sprawą licznych protestów mieszkańców Hellady (z powodu strajku nawet Akropol dziś jest niedostępny) jak też narastających trudności z finansowaniem bieżącej działalności państwa. Zresztą zupełnie inna aura niż w Polsce sprzyja Wiośnie Ludów jak najbardziej.
Niestety dla Greków, rynki finansowe są bezwzględne i skoro zarządzający największym funduszem obligacji na świecie PIMCO twierdzą, że papiery dłużne emitowane przez Ateny są niewiele warte i sami nie zamierzają ich kupować, nic dziwnego, że ich rentowność gwałtownie skoczyła dziś nawet powyżej 8,5% w skali roku dla obligacji dziesięcioletnich. Poza tym ujawnione dziś dane z Eurostatu pokazują, że prawdziwe zadłużenie Grecji znacznie różni się od tego oficjalnego, a przekazywane agencji statystyki delikatnie mówiąc nadal mijają się z prawdą. Ateny podawały stosunek długu do PKB na 12,7%, a Eurostat uważa, że jest to co najmniej 13,6% i tak złagodzone przez swapy walutowe.
W takiej sytuacji mamy do czynienia z reakcją łańcuchową: inwestorzy domagają się wyższej premii za ryzyko Grecji, spada giełda w Atenach o ponad 3%, umacnia dolar wobec euro wywołując przecenę na innych rynkach kapitałowych i surowcowych, a na dokładkę rosną obawy o kondycję europejskiego sektora bankowego zaangażowanego w greckie papiery i banki. Słowem – piękna katastrofa w stylu Zorby, albo inaczej mówiąc zaskakujący efekt motyla z negatywnymi skutkami.
Jeżeli dodamy do tego fakt, że mamy wkrótce poznać szczegóły reformy finansowej w USA zaprezentowanej przez prezydenta Obamę, która oddzieli bankowość detaliczną od inwestycyjnej, zdamy sobie sprawę, że w takich warunkach ciężko było o jakiekolwiek wzrosty na parkiecie, także w Warszawie. Co prawda nie zanurkowaliśmy tak jak przygniecione słabymi prognozami Nokii Helsinki -4,3%, ale i tak zejście WIG20 poniżej psychologicznego wsparcia na 2500 pkt nie prezentuje się najlepiej, szczególnie, że nawet niezłe dane z amerykańskiego rynku nieruchomości opublikowane o godz. 16 nie pobudziły popytu do zakupów.
Zresztą patrząc na słabe wyniki kwartalne TP SA -1,45% (kurs ratuje tylko wysoka dywidenda) trudno się tak do końca dziwić, że inwestorzy wolą poczekać ze zleceniami kupna na nieco niższych poziomach, już znając rezultaty finansowe spółek w pierwszych trzech miesiącach tego roku. Na dodatek pieniądze z rynku odsysa trwająca oferta PZU. Przy okazji ponownie zwróćmy uwagę na duży pesymizm na WIG20 -2,45%, który okazał się najsłabszym indeksem na GPW, co podkreślają głębokie spadki największych spółek takich jak KGHM -2,6%, Pekao SA -3,4%, PKOBP -2,85% czy PKN Orlen -3,25%. Kontraktowy miś jest zadowolony i dopisał sobie dziś do rachunku 60 punktów przy każdej esce.
Tym samym rynek cofnął się w pobliże konsolidacji,w której krążył wokół 2445 pkt w połowie marca i automatycznie 2500 pkt stało się po dzisiejszej sesji pierwszym oporem do pokonania. Z kolei oprócz rejonu 2445 pkt, ważne jest okrągłe 2400 pkt jako ewentualne lokalne wsparcie, co podkreśla średnia stusesyjna na 2399,61 pkt . Przy okazji możemy ogłosić kres rekordowej w historii GPW serii dziesięciu tygodni wzrostów bez odpoczynku, ponieważ praktycznie niemożliwe jest, aby jutro WIG20 zdołał przebić zamknięcie z zeszłego piątku na 2594.83 pkt. Na wykresie liniowym możemy dopatrzeć się prospadkowej formacji RGR - na szczęście dla byków nie zgadzają się obroty.
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (26)
Zgłoś Odpowiedz
sandra
17:49 [22.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:56 [22.04.2010]
srrruuuu
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:27 [22.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
KIRKO
18:39 [22.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:44 [22.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Dariusz_B
18:58 [22.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:59 [22.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
ja
19:29 [22.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:33 [22.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Goldman i Morgan
19:36 [22.04.2010]
Najlepszy jest ostatni kandydat na prezesa NBP - Filar który na 60 posiedzeń RPP 58 razy głosował za podwyżką stóp a 2 razy był za pozostawieniem bez zmian.....
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:20 [22.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
ROMI
20:28 [22.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:32 [22.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Wujek Dobra Rada
20:48 [22.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:51 [22.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:25 [22.04.2010]
tAAAAAAAAAAAAAAAAAk teraz masz szorty guhahahaha , juz ci wierze ze trzymasz je od 2400 ( bo tam coś polotłes o spadkach:D
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:27 [22.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:32 [22.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
larry
21:39 [22.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
GURU
21:51 [22.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:58 [22.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
larry
22:07 [22.04.2010]
jak myślicie czy edzia jest zamężna?, ja myślę że jeśli ma (w co wątpię, bo jak można wytrzymać z kimś tak naprężonym) to mąż zapewne "kilofek"?
Zgłoś Odpowiedz
larry
22:13 [22.04.2010]
skąd ty gościu się wyrwałeś, same gnioty posuwasz, i to w takim stylu jakbyś był imbecylem, ty rzeczywiście masz krach ale umysłowy
Zgłoś Odpowiedz
Gość
23:23 [22.04.2010]
hahha co za frustrat , nie chciała laska odpowiadac na jego "zaczepki" to sie typek napala jeszcze bardziej hahahah , sek w tym baranie ze w przeciwienstwie do Barrego , Piotrka sep kobieta ta ma poczucie wartości i nie wdaje sie w pyskówki na forum ( z tego co widze) . A ty pisz , pisz koniecznie , posmieje sie chętnie z ciebie, ciołku
Zgłoś Odpowiedz
larry
02:36 [23.04.2010]
z tej kupki którą bez żenady zrobiłes na forum rozumiem że barry, piotrek sęp nie mają poczucia wartości bo.... wdają się w pyskówki( dla mnie to polemika intelektualna,.... bo mają swoje zdanie i potrafią je obronić, bez łaciny podwórkowej... dlatego dla takich ludzi mam szacunek, choć mój światopogląd często różni się); za to ty przydupasku edzi musisz się dużo od nich uczyć, zresztą ode mnie również:), widzisz ty nawet nie masz odwagi moralnej aby sie przedstawić, tak zza krzaka wychylasz się i cos bełkoczesz i myślisz że cię edzia pochwali.... dla mnie to zboczenie które zwie się
ekshibicjonizmem forumowym
Zgłoś Odpowiedz
Gość
03:22 [23.04.2010]
Pisz , pisz , fajnie sie pośmiać z twojego bełkotu . Polemika intelektulana ? Widze ze ja prowadzisz nazywając ludzi głupolami , szydząc z ich transakcji , samemu nie wspominając o tym co zmierzasz kupić ... żałosny jestes, ale pisz , pisz dalej , kupa śmiechu hahahahah . na takich przygłupów najlepsza metoda to nie odpowiadac na zaczepki , i to jenefer robi , poporostu cie olewa ( i to własnie cie boli prostaku hahahah)