Fot. stock.xchng
Po wczorajszej sesji w Nowym Jorku pokazały się wyniki Intela. W przeciwieństwie do aluminiowej Alcoi nie tylko nie rozczarowały, ale zaskoczyły nas bardzo pozytywnie. Producent procesorów zarobił aż 43 centy na akcję (oczekiwano 38 centów), czyli prawie cztery razy tyle co rok temu. Również przychody okazały się lepsze od przewidywań analityków: 10,3 mld USD vs 9,8 mld USD.
Na dodatek zarząd spółki opublikował wielce optymistyczne prognozy na kolejny kwartał związane ze zwiększonym popytem ze strony przedsiębiorstw kupujących nowe komputery, mimo podwyżki cen procesorów. Prezes Paul Otellini twierdzi wręcz, że rynek praktycznie całkowicie się odrodził, a analitycy wskazują, że całkiem możliwym motywem zakupów jest racjonalizacja kosztów przez spółki, które wolą wymienić sprzęt na nowy niż tracić pieniądze na naprawy starego.
Nic dziwnego, że w notowaniach posesyjnych kurs akcji Intela wystrzelił do góry o 3,95%. Wywołało to reakcję łańcuchową i w nocy naszego czasu zaczęły drożeć azjatyckie spółki technologiczne. Z zaciekawieniem czekaliśmy na otwarcie GPW i tu akurat sektor IT jakoś na razie nie wykazuje zbyt wielkiego entuzjazmu.
Jeżeli zajrzymy do najnowszego raportu miesięcznego DI BRE, znajdziemy w nim dwie spółki technologiczne z pozytywnymi rekomendacjami i wycenami odbiegającymi od cen rynkowych: Asseco Poland oraz Sygnity. DI BRE uważa, że akcja Asseco warta jest 72,1 zł, a Sygnity 18,2 zł. Porównując te wyceny z wczorajszymi kursami zamknięcia, widzimy odpowiednio dyskonto o 17,8% oraz 26,2%. Czy warto kupować te akcje?
Logika podpowiada, że jeśli wierzymy w wycenę biura maklerskiego, znajdziemy spory potencjał do wykorzystania. Jednak nie ma ludzi nieomylnych i w końcu takie rekomendacje mogą się na przykład zmienić za miesiąc, a my zostaniemy z taniejącymi akcjami w portfelu. Z tego powodu trzeba dobrze przeanalizować wszelkie za i przeciw przed podjęciem decyzji otwierając stosunkowo niewielką pozycję lub ustalając sobie poziom obronnego zlecenia stop.
Skąd te wątpliwości? Zauważmy, że indeks WIG20 wzrósł już do poziomu niemal 2600 pkt, czyli 50% zniesienia całej bessy i kursy wielu akcji znalazły się w takim miejscu, gdzie niektórzy inwestorzy mogą chcieć zrealizować zyski. Nawet w tym samym raporcie DI BRE autorzy patrzą dość pesymistycznie na rynek, a jeśli spada WIG, mało która spółka potrafi przeciwstawić się ogólnemu trendowi obowiązującemu na GPW.
DI BRE wskazuje na banki i budowlankę jako sektory z cenami akcji dyskontującymi całe ożywienie gospodarcze, na dodatek ze sporą premią. Poza tym znajdziemy całą gamę czynników ryzyka omawianych choćby we wczorajszym komentarzu po sesji na GPW, do których trzeba dołożyć kolejny podany przez DI BRE. Oferta publiczna akcji PZU oraz Taurona spowoduje „przymusowe” doważenie się akcjami przez OFE, które z mocy ustawowej mogą posiadać jedynie 40% akcji w swoich portfelach. Jeżeli GPW podtrzyma wzrosty, OFE chcąc nie chcąc, zaczną sprzedawać część akcji.
Z tego powodu prawdopodobnie najlepszym rozwiązaniem jest w tej chwili trzymanie się trendu z bardzo selektywnymi zakupami. Nie ma co na siłę zgadywać końca fali, ponieważ wszystkie takie próby dotąd okazywały się jedynie korektami, zwykle o dość łagodnym przebiegu. Jednak skala kilkunastomiesięcznych wzrostów wymusza na inwestorach staranniejsze monitorowanie pozycji tak, aby zysk nie zamienił się w stratę, czy też tylko w ułamek tego co zarobiliśmy wirtualnie.
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (10)
Zgłoś Odpowiedz
larry
11:30 [14.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
it
11:55 [14.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
12:06 [14.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:04 [14.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:34 [14.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:39 [14.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:48 [14.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:58 [14.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:34 [14.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:38 [14.04.2010]