PO SESJI: Inwestorzy odpoczywają po rekordach
Zbigniew Papiński | Środa [07.04.2010, 16:55]
24 komentarze / Skomentuj
Skok na 2600 czy korekta?
Wczorajsze rekordy na naszych indeksach zamieniły się w środę w lekką korektę ostatnich wzrostów. Jednak jej skala jest tak kosmetyczna - WIG20 stracił tylko 0,5% , że na razie nie ma sensu ogłaszać alarmu dla posiadaczy akcji, lecz raczej wypadałoby sprawdzić do jakiego poziomu inwestorzy mogą uznawać sytuację techniczną na GPW za względnie bezpieczną.
25 lutego WIG20 spadł poniżej 2200 pkt. i zadawaliśmy sobie pytanie czy średnia dwustusesyjna zatrzyma spadki, czy też runiemy w kierunku 2000 pkt? Rynek zaskoczył może nie samym odbiciem w górę, ale szybkością i dynamiką ruchu, który wyciągnął wczoraj WIG20 na 2576,75 pkt. Blisko 400 punktów w niecałe 6 tygodni to naprawdę imponujący rezultat i znalazł on odzwierciedlenie także w wynikach funduszy inwestycyjnych. Prawdziwą gwiazdą ostatniego kwartału okazał się kierowany przez Sebastiana Buczka Quercus Agresywny (minimalna wpłata 20 000 zł), który zyskał aż 18% licząc od 31 grudnia 2009 do 31 marca 2010.
Wypada pogratulować, ale przy okazji powracają jak bumerang rozterki kiedy pojawi się i jak głęboka będzie korekta, ponieważ nie sposób rosnąć aż w tak wielkim tempie bez przystanku (trudno o nim mówić przy bardzo płaskich korektach, typu konsolidacja wokół 2445 pkt). Wydają się one zasadne po takich sesjach jak dzisiejsza, kiedy giełda wyraźnie zwolniła tempo i indeksy nieco się cofnęły. Na razie nie ma sensu na siłę szukać spadków, ponieważ nawet nie zeszliśmy poniżej zamknięcia z 1 kwietnia: 2552,5 pkt.
Jeżeli jednak rynek na przykład znowu przestraszy się Grecji (dziś napłynęły wieści o problemach banków, które zepchnęły ich kursy o 7-8%), czy znajdzie sobie jeszcze jakiś inny pretekst do wyprzedaży (takich argumentów nigdy nie brakuje), ewentualne wsparcia znajdują się na okrągłych 2500 pkt, potem nieco niżej na 23,6% zniesienia fali wzrostowej (2484,33 pkt) i te ważniejsze na 2380 pkt (połowa fali i średnia stusesyjna) oraz na 200 SMA.
Z drugiej strony warto przywołać sąsiada Greków, czyli Turcję. Giełda w Stambule nie tylko odrobiła straty z bessy, ale wręcz ustanowiła właśnie rekordy wszech czasów i skoro w poprzednim artykule można znaleźć przykłady spółek z naszego rynku podobnie się zachowujące (choćby Astarta czy Kogeneracja), więc wcale 2600 punktów na WIG20 nie musi oznaczać końca wzrostów. Jaki jest tego powód? Bardzo prosty- nadpłynność rynków. Po świecie wciąż krąży mnóstwo wolnej gotówki i skoro banki centralne nie bardzo się kwapią do energicznego zakręcania kurka i podnoszenia stóp, wciąż istnieją warunki do kontynuacji zwyżek.
Od strony fundamentalnej czasem ciężko je uzasadnić, ponieważ niektóre spółki są wyceniane tak jakby rozwijały się co najmniej w takim tempie jak w latach dynamicznej prosperity, jednak nadal należy uznać, że byki średnioterminowo wciąż posiadają przewagę.
Trzeba jednak pamiętać, że drzewa nie rosną aż do nieba, a od dna w lutym ubiegłego roku odbiliśmy już o 100%, więc zawsze w zanadrzu należy posiadać strategię, która określi nasze postępowanie w razie spadków. Po tak dynamicznym wybiciu w górę trzeba stale monitorować swoje pozycje na GPW na bieżąco, ale należy dobrze się zastanowić przy sprzedaży, aby nie wyjść zbyt wcześnie z rynku. Pomocniczo obserwujmy też rynek walutowy, a tam złoty wciąż umacnia się do euro (3,83 zł), co nieco zaczyna niepokoić eksporterów.
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (24)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:15 [07.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:41 [07.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Dariusz_B
17:49 [07.04.2010]
Jeśli jednak nie poradzimy sobie z górnym ograniczeniem to możliwe będą spadki do styczniowego dołka na dobry początek.
www.profesjonalnyinw(…)t.com
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:55 [07.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
najgorszy ALLIANZ
19:10 [07.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:13 [07.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
yenefer
19:17 [07.04.2010]
Pozdrawiam
E
Zgłoś Odpowiedz
inwestor
19:43 [07.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:48 [07.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:00 [07.04.2010]
To, że nie masz pojęcia o inwestowaniu nie znaczy, że wszyscy nic nie rozumieją. Troszkę pokory kolego.
Zgłoś Odpowiedz
GS
20:17 [07.04.2010]
http://gieldyswiata.(…).com/
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:18 [07.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:25 [07.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:28 [07.04.2010]
mnie to obchodzi, jak nie czytasz to twoj problem
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:37 [07.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:55 [07.04.2010]
ale sie oblowimy
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:45 [07.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
technik
21:50 [07.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
KRACHMEN!!!!!!
22:03 [07.04.2010]
CZOŁEM LESZCZE DZIEŃDOBRY YENEFER :P A JA ŻEM NIE MIAŁ BRE http://krachmen.blog(…)t.com DOBRZE W RYJ!!!!!!!!!
Zgłoś Odpowiedz
Gość
22:22 [07.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
23:20 [07.04.2010]
To jeszcze dopisz, że mamy "zielone pędy" i "ożywienie". Człowieku obudź się ... idiotenhossa kończy się, braknie paliwa do sztucznych i oderwanych od realiów wzrostów - ludzi ciężko namówić na powtórkę z roku 2007 , wolą realne zyski od realnych strat.
Zgłoś Odpowiedz
polecam
08:05 [08.04.2010]
http://oferia.pl/usl(…)powia
Zgłoś Odpowiedz
Gość
08:14 [08.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
09:44 [08.04.2010]