Polacy kochają ryzyko
Zbigniew Papiński | Poniedziałek [05.04.2010, 17:25]
14 komentarzy / Skomentuj
Czy ty też grasz na kontraktach terminowych?
Jednym z największych sukcesów polskiego rynku kapitałowego jest niesamowity rozwój segmentu instrumentów pochodnych. Według danych z Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych i GPW ponad połowa transakcji w ostatnim roku na rynku futures na GPW została wygenerowana przez inwestorów indywidualnych. Jest to ewenement na światową skalę, gdzie na zlewarowanych rynkach derywatów dominują instytucje. U nas obserwujemy inne zjawisko i co ciekawe również rynek opcji notuje coraz wyższe obroty i marzec okazał się najlepszym miesiącem w historii giełdy w Warszawie..
Oprócz najpopularniejszych kontraktów na WIG20, znajdziemy także takie na mWIG40 i kilka akcji z WIG20: Asseco Poland, KGHM, Pekao, PGE, PGNiG, PKO BP, PKN Orlen oraz TPSA (zostały jeszcze dwie serie na Agorze). Konstrukcja futures akcyjnych jest wcale nie taka skomplikowana, ponieważ każdy z nich odpowiada równowartości 100 akcji instrumentu bazowego i na przykład redakcja pewnej branżowej telewizji mogłaby patrzeć na faktycznie zawierane transakcje na tym rynku od godziny 8:30 niż wielce złudne Teoretyczne Kursy Otwarcia samych spółek. Zresztą tu trzeba właśnie pamiętać o tym, że notowania instrumentów pochodnych rozpoczynają się już o 8:30 rano czyli pół godziny wcześniej od rynku kasowego i brać ten fakt pod uwagę przy inwestowaniu na futures i uważać na czasem dość zaskakujące dane na TKO.
Poza tym znajdziemy też kontrakty na waluty (na dolary, euro i frank szwajcarski) i jednostki MW20 odwzorowujące kurs WIG20, ale bez dźwigni. Tak, możliwość skorzystania z dźwigni finansowej powoduje, że tak wielu amatorów szybkiego zarobku ciągnie na rynek terminowy na GPW oraz także na Forex. W końcu wystarczy wpłacić 2-3 tysiące złotych i kupujemy bilet do szczęścia, często zapominając, że dźwignia działa w obydwie strony i bardzo często bywa tak, że inwestor nawet, kiedy ma rację zostaje wcześniej wyrzucony z rynku przez ruch w przeciwnym kierunku.
Niektórzy ekscytują się przy tym podobnie jak w typowym hazardzie przy obstawianiu ruletki czy zakładach sportowych, a jest to najszybsza droga do bankructwa. Kto poszukuje adrenaliny i emocji, na pewno je znajdzie, ale koszt jest wysoki i najczęściej oznacza utratę depozytu. Gorzej kiedy przeradza się w chorobliwy nałóg.
Tu psychologia jest niezwykle istotna i tylko ten, kto dobrze zna siebie i swoje atuty oraz słabości może (nie musi) odnieść sukces konstruując system inwestowania dopasowany do własnej osobowości. Na początku trzeba zacząć od uświadomienia sobie, że otwarcie jednej pozycji na FW20 oznacza zakład za 25,5 tysiąca zł, że WIG20, a właściwie sam kontrakt ruszy w wybranym przez nas kierunku i każdy ruch o 1% zmienia stan naszego portfela o ponad 250 zł.
Nie ma co demonizować kontraktów, tylko wiedzieć, że mogą być równie bezpiecznym instrumentem jak akcje pod warunkiem, że posiadasz odpowiednio gruby portfel i nie musisz mocno się lewarować. W przeciwnym wypadku każdy błąd kosztuje znacznie więcej niż na rynku akcji, a na dodatek jest to gra, w której polujesz na depozyt przeciwnika, a ten czasem bywa bardzo sprytny i przebiegły:
Komentarze Czytelników (14)
Zgłoś Odpowiedz
GS
18:21 [05.04.2010]
http://gieldyswiata.(…).com/
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:24 [05.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
GS
18:30 [05.04.2010]
www.youtube.com/watc(…);NR=1
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:18 [05.04.2010]
wbk, bre, pko
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:57 [05.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
ja
21:13 [05.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
23:34 [05.04.2010]
Sprytny i przebiegly? Czyli ze grubas majacy 40-45% LOP posiada eSki?
Zgłoś Odpowiedz
Barry K
07:01 [06.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:28 [06.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:44 [06.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:56 [06.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Autor
18:28 [06.04.2010]
Pozdrawiam
Zgłoś Odpowiedz
Barry K
21:15 [06.04.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
22:29 [09.04.2010]