Jak zdobyć więcej pieniędzy?
Zbigniew Papiński | Piątek [26.03.2010, 13:20]
14 komentarzy / Skomentuj
Fot.stock.xchng
W ostatnim czasie mediami wstrząsnęła informacja o skutecznej grabieży 5 mln złotych z punktu odbioru gotówki przeznaczonej dla wrocławskiej placówki pewnego zagranicznego banku, więc spróbujmy i my poszukać kilku sposobów, dzięki którym poprawimy swoją sytuację finansową. Niestety nie stanie się to w aż tak radykalny sposób, ale z drugiej strony nie grozi nam za to więzienie.
Zazwyczaj ludzie mają albo czas, albo pieniądze i mało który człowiek cieszy się z obydwu na raz. Zacznijmy zatem od wersji: dużo czasu i mało pieniędzy. Oczywiście możemy w tym miejscu wydobyć cały tradycyjny arsenał metod oszczędzania typu mycie się po ciemku czy kupowanie wyłącznie używanych ubrań. Jednak spróbujmy poszukać innych metod, dzięki którym wygenerujemy parę złotych:
Na pewno większość z nas widziała reklamę banku BZ WBK z Gerardem Depardieu:
Czy faktycznie dostaniemy stówę? Jaki jest tu haczyk? No to po kolei. Przede wszystkim oferta skierowana jest do nowych klientów banku. Jeśli w ostatnich dwunastu miesiącach posiadałeś rachunek w BZ WBK, musisz obejść się smakiem. W innym przypadku kwalifikujesz się i teraz ważne jest, aby zapewnić na koncie wpływ w wysokości co najmniej 1000 zł w dwóch kolejnych miesiącach (rzecz jasna środki można od razu wypłacić), czyli jeśli spełnimy ten warunek przez wpływy w kwietniu i maju, dostaniemy dodatkowe 100 zł w czerwcu. Konto Wydajesz & Zarabiasz jest dość drogie w prowadzeniu, ponieważ choćby zwykły przelew przez internet kosztuje 50 gr, a po przekroczeniu pewnego limitu nawet 70 gr i prawdopodobnie bank zrekompensuje sobie promocję opłatami.
Poza tym otrzymujemy kartę oferującą 1% cashback od każdej transakcji oraz darmowy dostęp do bankomatów w całej Polsce. W zamian kosztuje ona 3 zł miesięcznie. Polując na wspomniane 100 złotych wystarczy w czerwcu złożyć dyspozycję zamknięcia konta i mamy 100 zł zysku – opłaty za użytkowanie karty. Jaki zatem interes ma w tym BZ WBK? Ściągnięcie nowego klienta kosztuje nawet 400 zł na obecnie już dość nasyconym rynku i bank słusznie zakłada, że duża część zostanie już w banku na stałe.
Oczywiście jest to dość pracochłonna i czasochłonna operacja związana z otwieraniem rachunku i potem comiesięcznym przelewaniem i wypłacaniem 1000 zł w przeciwnym wypadku rachunek kosztuje kolejne 7 zł na miesiąc), ale dla studenta czy bezrobotnego stanowi dość ciekawy pomysł na zarobienie całkiem niezłej sumki, jeśli na przykład zaangażuje do tego jeszcze kilka osób z rodziny czy znajomych.
Z kolei osoby, które mają więcej pieniędzy i mniej czasu szukają na pewno lokat o najwyższym oprocentowaniu na rynku i w tym momencie najwięcej zyskamy w Open Finance, gdzie na Lokacie Optymalnej zakładanej na okres 6 i 12 miesięcy da się „wycisnąć” 5,98% netto w skali roku pod warunkiem podzielenia naszych pieniędzy na części po 549,12 zł.
Dla osób z nieco większą tolerancją ryzyka szeroko otworem stoi giełda i wydaje się, że wiosną ciekawym pomysłem powinna być inwestycja w akcje PZU w ofercie publicznej. Nikt nam nie zagwarantuje tutaj zysku, ale najczęściej duże oferty Skarbu Państwa przynosiły niezłą stopę zwrotu, więc warto przynajmniej nad tym się chwilę zastanowić i ewentualnie przygotować gotówkę na maj.
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (14)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:53 [26.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:59 [26.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:26 [26.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:27 [26.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:44 [26.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:26 [26.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość3
22:52 [26.03.2010]
Rzeciwiście tłusty i ochydny. Skąd oni go wytrzasnęli? I kto wymyślił tak kretyńsko sporządzoną reklame? Ja jak tą reklame widzę z tym gościem to natychmiast przłączam na inny kanał.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
08:33 [27.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
00:02 [28.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:24 [28.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:38 [28.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
22:09 [28.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:13 [29.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
12:41 [17.06.2010]
wielka ściema