PO SESJI: Godzina cudów zakończyła się remisem
Zbigniew Papiński | Piątek [19.03.2010, 16:55]
36 komentarzy / Skomentuj
Olbrzymie obroty na GPW.
W związku z wygasaniem instrumentów pochodnych piątkowa sesja mogła spokojnie zacząć się dopiero o godzinie 15, a na dodatek jej zamknięcie ma niewielkie znaczenie prognostyczne na przyszły tydzień. Niezorientowanym wypada wskazać, że od godziny 15:10 zlicza się wszystkie notowania indeksu WIG20 (oraz innych instrumentów bazowych- na przykład także indeksu mWIG40) i wyciąga z nich średnią (doliczając fixing z 16:20 i z pominięciem pięciu skrajnych odczytów), która stanowi podstawę do ostatecznego rozliczenia gotówkowego instrumentów pochodnych. Skoro w ostatnich tygodniach przeważali optymiści, mogliśmy podejrzewać wyciągnięcie rynku do góry i to w dość spektakularny sposób, co potwierdzała spora determinacja po obu stronach barykady potwierdzona rzadko spotykaną liczbą otwartych pozycji. Zwykle nowa seria zastępuje starą jedną-dwie sesje wcześniej na przykład w wykresach kontynuacyjnych, a tym razem z tym zabiegiem należało zaczekać aż do kresu żywota FW20H10.
Ostatecznie WIG20 -0,2% zamknął się na 2441,39 pkt, ale naprawdę jeszcze raz wypada powtórzyć, aby na podstawie tej sesji nie wyciągać żadnych zbyt daleko idących wniosków i końcowy „zjazd” o 16:20 wyrównał szaleństwo z poprzedniej godziny. Wystarczy zresztą zerknąć na dużą koncentrację pozycji na czerwcowej serii futures, żeby wysnuć na przykład taką hipotezę, że dziś kupowane koszami akcje wcale nie muszą oznaczać siły rynku, tylko stanowić amunicję dla spychających giełdę grubych misiów. A zebrało jej się co niemiara- obroty wyniosły ponad 4 mld zł (gratulacje dla biur maklerskich cieszących się z prowizji). Z drugiej strony dzisiejsza korekta na zagranicznych rynkach może przerodzić się w próbę odreagowania w poniedziałek, a ten statystycznie jest w ostatnich miesiącach najlepszym dniem tygodnia. Raczej wypada zaczekać na to co powie nam rynek, a dziś można było raczej posłuchać podsumowania dwuletnich rządów przedstawianego przez premiera Donalda Tuska, który między innymi tak cieszył się z udanej walki z kryzysem:
Tytułem uzupełnienia dodam, że na ostatnie pytanie premier Tusk odpowiedział lekko prowokująco: “Nie wiem”. Trzeba jednak zauważyć, że główny problem, z którym sobie nie do końca radzi nasz rząd stanowi szybko rosnący deficyt budżetowy dość rozpaczliwie łatany kolejnymi prywatyzacjami. Niestety są to jednorazowe operacje i nikt nie odpowiedział na pytanie co się stanie po sprzedaży wszystkich w miarę wartościowych spółek. No i niestety nic już się nie mówi o ewentualnym zniesieniu podatku Belki, co w końcu głosiły w kampanii wyborczej wcześniej PiS, a w ostatniej PO.
Co do samej GPW, od środowego południa obserwujemy pewną słabość i gdyby Amerykanie zdecydowali się zejść niżej i przetestować wsparcie na 1150 pkt na S&P 500 wydaje się, że i u nas obejrzelibyśmy próbę złamania obrony nieco poniżej 2400 pkt. Do tej pory należało faworyzować długie pozycje na rynku, teraz szanse się wyrównały i dopiero przełamanie 2500 pkt na WIG20 będzie sygnałem do kolejnego ataku, tym razem w stronę 50% zniesienia bessy pod 2600 pkt. Jednak równie dobrze w przyszłym tygodniu możemy sondować dno, ponieważ dość niepokojącą słabną nie tylko giełdy, ale również surowce i euro.
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (36)
Skomentuj artykuł
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:11 [19.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:15 [19.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:24 [19.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Długoletni gracz na plus
18:05 [19.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Ga War
18:06 [19.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:17 [19.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
chrisinet@poczta.onet.pl
18:29 [19.03.2010]
Petrolinvest na pewno da zarobić.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:34 [19.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:35 [19.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:38 [19.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:38 [19.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:10 [19.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
gracz mały
19:21 [19.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:27 [19.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:28 [19.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:40 [19.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Goldman i Morgan
19:45 [19.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:54 [19.03.2010]
pozdrawiam
j
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:30 [19.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
gracz mały
20:32 [19.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:34 [19.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:44 [19.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:01 [19.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:06 [19.03.2010]
z czapki w garsci i spod kościoła przerzuciłeś się do internetu
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:10 [19.03.2010]
witaj bezdomna,....leń jesteś i łajdaczka,... niezapominaj że arbeit macht frei...
Zgłoś Odpowiedz
Gość
22:05 [19.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
bloomberg
22:15 [19.03.2010]
Jak nie zrobią na tej serii przynajmniej korekty w dół, to w kolejnej na pewno będzie powtórka z końca 2007r.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
23:14 [19.03.2010]
no jeszcze z komórki można koment wrzucić, ale najciekawsze jest to że to konto w mbanku. jedyny bank gdzie mozna założyć konto bez adresu zameldowania to aliorbank, ale taki mbank jak przysle kuriera to kurier dowodu nie sprawdza wiec mozna zalozyc konto na adres pustostanu...
Zgłoś Odpowiedz
larry
00:03 [20.03.2010]
patrząc na barrego nie mam takich wątpliwości-co by o nim nie mówić nie można mu zarzucić poprawności języka, składu intelektualnego, ale w twoim wypadku nabieram coraz większej pewności że brakuje ci poziomu intelektualnego, przypuszczam, że to jest powodem twojej strachliwej postawy intelektualnej i coraz rzadszej obecności na forum. Myślę że zdemaskowałem kłamczucha!
a wy forumowicze czy tak nie uważacie? czy myślicie oceniając obiektywnie poziom jej postów: styl, logika wywodów, sprawność słowa,....... że yenef
Zgłoś Odpowiedz
gracz coraz mniejszy
00:07 [20.03.2010]
larry
kto chciałby pojeżdzić po yenefer? co się dzieje starsza panno że unikasz mnie jak ognia; przecież wykształcenie daje ci możliwości riposty, a ty .....głowę w piasek; chyba że z tą szkołą ściema, prawde mówiąc po stylu, logiczności twoich postów wątpię że ukończyłaś nawet jakąś porządną szkołe średnią, nie jest wstyd mieć średnie wykształcenie- ale wstyd podawać to czego nie ukończyłaś. patrząc na barrego nie mam takich wątpliwości-co by o nim nie mówić nie można mu zarzucić poprawności języka, składu intelektualnego, ale w twoim wypadku nabieram coraz większej pewności że brakuje ci poziomu intelektualnego, przypuszczam, że to jest powodem twojej strachliwej postawy intelektualnej i coraz rzadszej obecności na forum. Myślę że zdemaskowałem kłamczucha! a wy forumowicze czy tak nie uważacie? czy myślicie oceniając obiektywnie poziom jej postów: styl, logika wywodów, sprawność słowa,.......
Zgłoś Odpowiedz
gracz coraz mniejszy
00:10 [20.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
00:23 [20.03.2010]
yenefer -nie przeszkadza mi że nie masz studiów,
Zgłoś Odpowiedz
rycho
09:28 [20.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
01:20 [21.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
09:32 [21.03.2010]
Powodzenia chłopie. Jeśli po stylu wypowiedzi wnioskujesz, kto ukończył jaka szkole i czy ukończył. Czyżbyś był/była wysoko wykształconym psychologiem (oczywiście w dobrej ba najlepszej szkole) uposażonym w silne schematy do szufladkowania ludzi? :D
Nie język się liczy a postawa do bliźniego!
Zgłoś Odpowiedz
Gość
02:45 [22.03.2010]
czy to nie ten sam biedak co mieszka z mamą gdzieś tam i jakieś 2 tygodnie temu zbierał na odmianę życia swojego i jej? numer konta zdaje mi się podobny, jak każdy numer konta w sumie:)
żebractwo internetowe czy to nowa profesja?