Najlepszy fundusz inwestycyjny
Zbigniew Papiński | Niedziela [07.03.2010, 12:35]
21 komentarzy / Skomentuj
Fot. stock.xchng
Wielu inwestorów głowi się nad pytaniem, który fundusz inwestycyjny jest najlepszy? Z każdym rokiem przybywają kolejne i od ich strategii czy nazw może zakręcić się w głowie. Wybór na pewno jest bardzo trudnym zadaniem, a poza tym odpowiedź musi zawierać element indywidualny. Zupełne inne oczekiwania ma stateczny emeryt niż młody absolwent głodny sukcesu, gotowy na ryzyko utraty znacznej części kapitału. Z tego powodu tak naprawdę nie istnieje prawidłowa odpowiedź na pytanie, która będzie właściwa dla wszystkich.
Zresztą wystarczy porównać stopy zwrotu w różnych okres poczynając od kilku miesięcy, a kończąc na horyzoncie wieloletnim, aby dostrzec ciągłe zmiany liderów. Jednak mimo tych wszystkich zastrzeżeń znajdziemy fundusz, który pokonał resztę i to znacznie. Jest nim należący do Warrena Buffetta konglomerat Berkshire Hathaway. Według Sama Mamudi z „the Wall Street Journal” tylko dwa fundusze mogły się równać z wynikami legendarnego miliardera: Fidelity Magellan ze średnioroczną stopą zwrotu 16,3% oraz Templeton Growth z wynikiem +13,4%.
Niedoświadczony inwestor może tu roześmiać się i powiedzieć, że co to są za wyniki skoro on sam w ostatnim roku zarobił na przykład 100%? Wszystko się zgadza, ale mówimy o 45. latach, a nie jednym czy kilku wystrzałach. W takim horyzoncie czasu Berkshire Hathaway przyniosło przeciętnie +22% rocznie, jeśli mówimy o cenach rynkowych akcji (ostatni kurs z piątku to 125 tys. USD za akcję) lub nieco mniej w preferowanym przez Warrena Buffetta przyroście wartości księgowej. Tu wyszło +20,3%, a szczegółowo jak wyglądało to w poszczególnych latach możemy obejrzeć w tradycyjnym liście do akcjonariuszy opublikowanym w ubiegłym tygodniu - szerzej omawianym w artykule „Warren Buffett atakuje wielkie banki”.
Na pierwszy rzut oka te 22% nie wydaje się zbyt wielką kwotą, ale tu dopiero widać potęgę procentu składanego. 10 000 dolarów zainwestowanych z Buffettem 1.października 1964 roku przyniosłoby dziś 80 mln dolarów zysku. Dla porównania - tamte 10 000 USD odpowiada dzisiejszym 60 000 zielonych (biorąc pod uwagę inflację). Z kolei indeks amerykańskiego rynku akcji S&P 500 przyniósłby cierpliwemu inwestorowi ponad 0,5 mln dolarów profitu.
Trzeba też zaznaczyć różnicę między Buffettem, a zarządzającymi funduszami. Ci drudzy nie mogą pozwolić sobie na zbyt długie czekanie na efekty swoich inwestycji, ponieważ w międzyczasie niezadowolone kierownictwo widząc słabsze wyniki po prostu ich zwolni. Z tego wynika, że bardzo często muszą oni naśladować konkurencję polując na szybszy zysk, a na dodatek często znajdują się pod presją klientów, którzy mają tendencję do wpłacania pieniędzy na szczytach koniunktury, a wyprzedaży blisko dna. Nawet jeśli chcieliby trzymać akcje dalej w portfelu, muszą ich część sprzedawać zgodnie z kierunkiem umorzeń jednostek.
Bezsprzecznie jednak widać, że koncepcja inwestowania w wartość sprawdza się w każdym okresie, pod warunkiem, że inwestycja jest starannie wyselekcjonowana, a niska cena nabycia zapewnia nam odpowiedni bufor bezpieczeństwa. Podobnymi zasadami kierował się legendarny Peter Lynch, który w latach kiedy kierował funduszem Magellan (1977-1990) wypracował średnioroczną stopę zwrotu na poziomie 29%.
W Polsce trudno nam o takie oceny przede wszystkim ze względu na bardzo krótki staż rynku kapitałowego i prawdziwy boom w segmencie funduszy inwestycyjnych powstał dopiero w czasie poprzedniej hossy zakończonej w 2007 roku. Na pewno warto samodzielnie starać się poszukiwać inwestycji na sposób Warrena Buffetta, ale jest to ciężka i żmudna praca, choć na pewno potencjalnie niezmiernie zyskowna i przy okazji dla wielu ekscytująca. Początkiem tej drogi może być klasyczna książka „Inteligentny inwestor” autorstwa Benjamina Grahama opatrzona wstępem Warrena Buffetta.
Komentarze Czytelników (21)
Zgłoś Odpowiedz
GS
13:01 [07.03.2010]
PS: Wrzuciłem nowy plan spekulacji i ocenę błędów z poprzedniego tygodnia.
http://gieldyswiata.(…).com/
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:31 [07.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:43 [07.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gracz mały
14:46 [07.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
seksoholik
16:29 [07.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
KRACHMEN!!!!!!
16:56 [07.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Fundman
17:00 [07.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:12 [07.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:21 [07.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Fundman
18:11 [07.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Investorr
18:14 [07.03.2010]
http://przyszly-zysk(…).com/
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:39 [07.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:43 [07.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:00 [07.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:05 [07.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:36 [07.03.2010]
FUNDUSZE inwestycyjne to są DOJARKI
oczywiście znajdą się i obrońcy tych dojarek którym się tylko wydaje że zarobiły dzięki nim
na dłuższą metę wszyscy klienci są wydojeni....bo funkcją dojarki jest dojenie
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:42 [07.03.2010]
czy widzicie teraz jak jesteśmy robieni na szaro przez pazerne elity rządowo-finansowe
tak jest w każdej dziedzinie życia w której bezkrytycznie wierzymy w to co piszą media ..a jak widzimy 98% medialnych przekazów to manipulacja.
Zgłoś Odpowiedz
jola
23:59 [07.03.2010]
co myślicie o czarnych?, o traktowaniu biednych i czarnych, pamiętacie ja gocłowski kręcił wałki w sprawie stella maris w gdańsku i sprawę umorzono, ale sprawiedliwośc jest jedna każdy dobry i h.. musi zdechnąć
Zgłoś Odpowiedz
Gość
09:01 [08.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:25 [08.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:28 [08.03.2010]