Fot. stock.xchng
Stare przysłowie mówi, że nieszczęścia chodzą parami, a obecnie rynki finansowe wciąż są zalewane negatywnymi informacjami i to w znacznie większej ilości. Temu czarnowidztwu postanowił się przeciwstawić Matt Krantz z dziennika „USA Today” i zapytał o pozytywy Michaela Canniveta zarządzającego funduszem Palo Capital oraz Howarda Silverblatta starszego analityka w Standard & Poor’s. Oto trzy najważniejsze filary, na których mogą budować swoje nadzieje optymiści:
1. Odradzajacy się rynek dywidend.
Luty okazał się najlepszym miesiącem pod względem wypłacanych dywidend od dwóch lat. Aż 47 spółek z najważniejszego amerykańskiego indeksu S&P 500 wypłaciło wyższe dywidendy lub wróciło do tej praktyki po rocznej przerwie. Z tej tendencji wyłamało się jedynie Tesoro.
2. Wzrost transakcji wykupu akcji w celu umorzenia.
Spółki często źle oceniają moment, kiedy należy skupować akcje, ale taka informacja oznacza, że mają spory nadmiar gotówki i być może faktycznie lepszą stopę zwrotu osiągną kupując własne akcje niż angażując się w nowe projekty inwestycyjne? Według Silverblatta w IV kwartale ubiegłego roku zanotowano aż 37% wzrost wartości takich transakcji w stosunku do poprzedniego kwartału i nic nie wskazuje na to, żeby tendencja miała się odwrócić w 2010 roku.
3. Aktywniejszy rynek fuzji i przejęć.
Liczba takich transakcji wzrosła w USA o 13% w tym roku, co wskazuje na zwiększony apetyt na ryzyko i dla polujących na okazje na pewno obecny okres jest znacznie lepszy niż 3 czy 4 lata temu w czasie boomu, kiedy nikt nie chciał słyszeć o obecnych cenach.
Oczywiście, odbicie w gospodarce wciąż jest słabe, a zagrożenia wcale nie minęły –szczególnie na poziomie monstrualnego zadłużenia wielu krajów. Jednak widać ciekawą tendencję, że banki wciąż boją się aktywniejszej polityki kredytowej, a same spółki zachowują się zdecydowanie agresywniej i próbują gdzieś ulokować swoje 800 miliardów dolarów, które trzymają w gotówce amerykańskie firmy. Gotówka raczej nie będzie najlepszym miejscem do zachowania wartości w momencie, kiedy inflacja i stopy procentowe ruszą do góry.
Z tego powodu nie należy zajmować zbyt ortodoksyjnych pozycji na rynku i raczej starać się płynąć z prądem niż koniecznie próbować swoich sił w walce z nurtem. Krótkoterminowo trend wyznaczy nam zachowanie rynków po opublikowaniu danych z amerykańskiego rynku pracy, które poznamy dziś o 14:30. Przypomnijmy sobie jak ważny był taki odczyt na początku grudnia, który zupełnie zmienił kierunek ruchu na parze euro/dolar. Czy tym razem obejrzymy podobne dramatyczne zmiany?
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (4)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:33 [05.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:40 [05.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:00 [05.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:19 [05.03.2010]