• WIG +0,32%
  • WIG20 +0,07%
  • mWIG40 +0,75%
  • sWIG80 +0,58%
  • FW20 +0,17%
  • NewConnect +1,32%
  • DJI +0,26%
  • NASDAQ +0,07%
  • S&P500 +0,2%
  • NIKKEI225 +1,09%
  • FTSE -0,36%
  • DAX +0,06%
  • DJI Futures +0,12%
  • Ropa Crude +1,05%
  • Ropa Brent +0,3%
  • Złoto +0,03%
  • Srebro +0,51%
  • Miedź +0,71%

Pokaż wszystkie

Opinia Czytelnika: WIG20 kontynuuje dobrą passę

Krzysztof Wańczyk | Piątek [05.03.2010, 08:50]

0 komentarzy / Skomentuj

Cel 2400 pkt.

Na warszawskim parkiecie nieprzerwanie od 5. sesji królują byki. Taki stan powinien ulec jeszcze przedłużeniu. Bieżącym celem strony popytowej jest poziom 2400 pkt. i w dalszej perspektywie 2450 pkt. Przed spadkami broni wsparcie 2330 pkt.

Na rynek napłynęły kolejne sygnały z europejskich banków centralnych. EBC i Bank Anglii, jednomyślnie zadecydowały, że pozostawią stopy procentowe na niezmienionym poziomach i opóźnią wycofanie wsparcia dla systemów finansowych. Natomiast po południu przyszła kolej na dane makro z amerykańskiej gospodarki. Pierwsze, dotyczące wydajności pracy, się praktycznie nie liczyły, bo dotyczyły IV kwartału, czyli już dość odległej przeszłości. W drugiej porcji dane o zamówieniach w fabrykach okazały się minimalnie lepsze od prognoz, jednak te dotyczące umów sprzedaży domów okazały się znacznie gorsze. Zamiast wzrosnąć, liczba podpisanych umów zmalała w styczniu aż o 7,6 proc. w porównaniu z grudniem, co wskazuje na dalszą słabość rynku nieruchomości.

Efektem publikacji danych o amerykańskich nieruchomościach był szybki niewielki zjazd indeksów na południe. Ostatecznie indeks WIG20 zyskał 0,2 proc., sWIG80 zyskał 0,7 proc. i do tegorocznego szczytu ma tylko 0,4 proc., podczas gdy WIG20 jeszcze ponad 5 proc. Natomiast za oceanem Dow Jones kończył sesję 0,5 proc. wzrostem. Wystarczyło to, aby indeks wyszedł na plus w tym roku. S&P500 zyskał 0,4 proc. i był to jego piąty wzrost z rzędu. To najdłuższa seria wzrostów indeksu od pierwszych sesji tego roku. Nasdaq rósł na zamknięciu o 0,5 proc.

Komentarz walutowy: Duża zmienność na EUR/USD

Na rynku dolara trwa obecnie rollercoaster. Wczorajsza sesja upłynęła w wyniku silnej wyprzedaży europejskiej waluty, co spowodowało gwałtowny zjazd kursu pary walutowej. Prawdopodobnie czeka nas jeszcze jedna fala dla dopełnienia układu technicznego. Najbliższe godziny handlu mogą oznaczać dalszy spadek kursu kolejno do 1,3550 i 1,3505 oraz w dalszej perspektywie do 1,3440. Obecnie na rynku nie pojawiły się żadne sygnały, które mogą zmienić panującą tendencję.

Wczoraj Europejski Bank Centralny postanowił, że pozostawia bez zmian stopy procentowe, w tym główną na poziomie 1,0 proc. Taka decyzja ECB jest zgodna z oczekiwaniami analityków. Nie zdecydował się również na wcześniejsze zakończenie programu udzielania bankom nielimitowanych pożyczek na okres tygodnia i miesiąca. Oznacza to, że banki ze strefy euro będą mogły jeszcze przez dłuższy czas pożyczać w EBC na 1 proc. tyle pieniędzy, ile chcą (jedynie pożyczki trzymiesięczne będą udzielane na zmienną stopę). Podobnie postąpił Bank Anglii, który postanowił, że nie zmienia stóp procentowych, pozostawiając główną z nich na poziomie 0,5 procent. Bank podał również, że nie zwiększył wartego 200 miliardów funtów programu ilościowego łagodzenia polityki pieniężnej.

Dziś handel mogą ożywić dane z amerykańskiego rynku pracy. Oczekuje się wzrostu stopy bezrobocia z 9,7 proc. do 9,8 proc., przy jednoczesnym spadku liczby zatrudnionych w sektorze pozarolniczym o 50 tys. Wyraźnie gorsze od oczekiwań dane mogą popsuć nastroje i zmniejszyć apetyty na ryzyko, co znalazłoby odbicie w osłabieniu euro. I odwrotnie. Lepsze dane będą impulsem do jego umocnienia.

Umiarkowanej presji podażowej ulega para funt dolar. Można powiedzieć, że trwa przeciągania liny. Żadna ze stron nie chce oddawać inicjatywy. Wczorajsza sesja zakończyła się remisem, ale im dłużej taki stan będzie trwał tym należy spodziewać się silniejszego wybicia. Z technicznego punku widzenia, dopóki znajdujemy się pod oporem – 1,5135, dopóty należy oczekiwać spadku kursu pary walutowej w okolice 1,4780 – 1,4850.

Natomiast duża zmiana zaszła na rynku dolar jen. Byki w końcu przystąpiły do ataku. Jest to dość opóźniona i ospała reakcja. Obecnie zbliżamy się do ważnego poziomu oporu – 89,50. Przełamanie tej bariery będzie oznaczało wzrost kursu pary walutowej do 90,35. W każdym bądź razie w piątkowej sesji popyt powinien wykazywać większą aktywność na rynku.

Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.

Komentarze Czytelników (0)