Fot. stock.xchng
Dzisiejsze wydanie dziennika finansowego"the Wall Street Journal” przynosi sensacyjny artykuł zatytułowany „Hedge funds are ganging up on weaker euro ”, czyli „Fundusze hedgingowe zmawiają się, aby osłabić euro”. Według gazety najwięksi gracze postanowili „pomóc” euro w spadkach i wymusić dalszy ruch wspólnej europejskiej waluty w kierunku poziomu, gdzie jej wartość zrówna się z amerykańskim dolarem. Byłby to bardzo poważny spadek ponieważ w tej chwili za euro trzeba zapłacić 1,36 USD. Poza tym trzeba pamiętać, że rynek Forex jest wielokrotnie większy od giełdowego, a dzięki stosowanej tam dźwigni osoba czy instytucje, które postawią na właściwy scenariusz zyskają nie 26,47% wynikające z prostego przełożenia spadku kursu z 1,36 na 1, ale setki czy nawet tysiące procent.
Zespół „the Wall Street Journal”, czyli Susan Pulliam, Kate Kelly oraz Carrick Mollenkamp ustalił, że 8 lutego doszło do spotkania, w którym uczestniczył między innymi (niespodzianka?) George Soros oraz zarządzający funduszami hedgingowymi takimi jak SAC Capital Advisors, gdzie spekulanci omawiali strategię na przyszłość i rzekomo są mocno zainteresowani wzmacnianiem tendencji spadkowej euro. Do gry miały włączyć się też dobrze nam znane wielkie banki inwestycyjne. Trudno ocenić na ile są to wiarygodne informacje, ale coś w tym na pewno jest, ponieważ kilka dni temu przytaczaliśmy tu opinię Sorosa opublikowaną w ostatnią niedzielę w dzienniku „the Financial Times”, w którym miliarder snuł jednoznacznie pesymistyczne wizje wobec europejskiej walut. A kto lekceważy Sorosa, ten kończy jak Bank Anglii.
Jeżeli faktycznie przed nami pojawiłaby się kolejna fala spadkowa na rynku eurodolara, na pewno miałaby ona negatywny wpływ na giełdy i oznaczała pogłębienie ostatniej korekty, która jest zdecydowanie bardziej gwałtowna w Europie niż w USA, co potwierdza obawy o kondycję gospodarek ze Starego Kontynentu. W sumie nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ tak naprawdę Unia Europejska to taka na razie dość niezdarna kopia Stanów Zjednoczonych z krajami, które mają zupełnie inne języki, kulturę i mentalność mieszkańców. Teraz w czasie kryzysu staje ona przed prawdziwym testem grożącym rozpadem i nawet jeśli do niego nie dojdzie, na pewno zamieszanie nie pomaga euro.
Z drugiej strony możemy się pocieszać, że to celowa zagrywka, aby zachęcić inwestorów do sprzedaży akcji i kupna dolarów. Tu toczy się rozgrywka o naprawdę wysoką stawkę i w tym wypadku dałbym osobiście pierwszeństwo analizie technicznej i dopóki WIG20 broni się na średniej dwustusesyjnej, tak jak w lipcu ubiegłego roku, dopóty naprawdę czarne scenariusze z pogłębieniem spadków czy nawet możliwą wielka falą C możemy uznawać za straszenie rynku.
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (19)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:39 [26.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
hukers
15:02 [26.02.2010]
w swoich ksiazkach soros pisal ze jest duze prawdopodobienstwo ze unia sie rozpadnie, wogole mnie nie dziwi ze jest sceptyczny teraz co do kursu euro.
Zgłoś Odpowiedz
KRACHMEN!!!!!!
18:17 [26.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:03 [26.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:16 [26.02.2010]
No co wtedy cwoku zamkna ci granice i bedziesz pial z zachwytu jak ci dobrze w bogatym PL?
Zgłoś Odpowiedz
bnmk
21:15 [26.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
08:51 [27.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
SŁOWIANIN
09:54 [27.02.2010]
DLA MNIE NIE ISTNIEJE TAKA MOZLIWOŚĆ A CHETNYM NA CHLEB POCZESTUJE SERIA KBK AK
Zgłoś Odpowiedz
Zazza
11:44 [27.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:49 [27.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:36 [27.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:09 [27.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Nostra..
16:34 [28.02.2010]
Bankructwo to nic w porównaniu z końcem świata w 1012r.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
23:26 [28.02.2010]
sam jesteś ccceeeeepppp!!!!!Porównaj relację euro do dolara w chwili wprowadzenia euro i obecnie.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:48 [02.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:46 [03.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
07:05 [04.03.2010]
Co ty tu bredzisz kolezko? W szkolce ci takich bzdur naopowiadali?
Spytaj sie o tych mocnych fundamentach Grekow,Hiszpanow,Portugalczykow,Irlandczykow,Wlo
chow,innych.Za drogie euro zabija gospodarki.
Zgłoś Odpowiedz
misio
16:55 [18.12.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:54 [09.01.2011]