• WIG +0,26%
  • WIG20 +0,07%
  • mWIG40 +0,57%
  • sWIG80 +0,57%
  • FW20 +0,13%
  • NewConnect +1,39%
  • DJI +0,26%
  • NASDAQ +0,07%
  • S&P500 +0,2%
  • NIKKEI225 +1,09%
  • FTSE -0,36%
  • DAX +0,06%
  • DJI Futures +0,12%
  • Ropa Crude +1,17%
  • Ropa Brent +0,35%
  • Złoto +0,06%
  • Srebro +0,49%
  • Miedź +0,9%

Pokaż wszystkie

Opinia Czytelnika: GPW mało atrakcyjna dla daytraderów

Krzysztof Wańczyk | Środa [24.02.2010, 08:15]

4 komentarze / Skomentuj

Tkwimy w bocznym trendzie.

Kolejny dzień notowań akcji na Książęcej minął w mało imponującym stylu. Ponownie byki celowały w magiczny poziom oporu na wysokości 2285 pkt., ale ostatecznie bitwa zakończyła się kapitulacją. Na decyzje inwestorów giełdowych największy wpływ miały gorsze niż oczekiwano informacje o nastrojach konsumentów w Stanach Zjednoczonych i klimacie w biznesie niemieckim.

Naprzemienne wzrosty i spadki notowań indeksu szerokiego rynku świadczą o dużej niepewności ze strony inwestorów co jest skutkiem wzrostem niechęci do ryzyka. Potwierdzeniem tej tezy jest dodatkowo wysokość obrotów, które w ostatnich dniach uległy spadkowi. Wczoraj obroty na koniec sesji podliczono na 1 113 mln zł.

W Europie znaczenie dla inwestorów miał zaskakujący spadek indeksu Ifo mierzącego klimat w biznesie. To pierwszy spadek od niemal roku. Eksperci wskazują ponadto, że gorsze nastroje inwestorów to również wynik ciężkiej zimy paraliżującej prace budowlane i negatywnie wpływającej na handel detaliczny.

Z kolei giełdy nowojorskie pogłębiły straty po publikacji raportu o gorszych niż przewidywano nastrojach konsumentów. Indeks instytutu Conference Board jest najniżej od dziesięciu miesięcy. Na finiszu sesji indeks Dow Jones tracił 0,97 proc. S&P500 zniżkował o 1,2 proc. zaś Nasdaq o 1,3 proc.

Na krajowym parkiecie nastąpił wysyp publikacji raportów finansowych. Dobre wyniki zaprezentowała Agora. Zyski spółki w czwartym kwartale firma zawdzięcza cięciu kosztów, które były wyższe, niż spodziewali się analitycy. Przychody Agory w IV kwartale ubiegłego roku wyniosły 291,1 mln zł, o 13,3 proc. mniej niż rok wcześniej, zysk operacyjny 19,5 mln zł (rok wcześniej było to 25,4 mln zł straty), a zysk netto – 14,9 mln zł (rok wcześniej w analogicznym okresie spółka pokazała 30,6 mln straty netto). Mimo pozytywnych informacji, kurs medialnej spółki spadł we wczorajszej sesji o 3,2 proc. Powodem mogły być rozbudzone oczekiwania inwestorów po wynikach TVN i to, że w przeciwieństwie do TVN Agora nie ujawniła planów dywidendowych ani prognoz dotyczących sytuacji na rynku. Zarząd dodał, że nie dostrzega elementów uzasadniających istotną poprawę na rynku reklamy w 2010 r.

Natomiast słabo zaprezentowała się TPSA. Przychody TP w ubiegłym roku skurczyły się o niemal 9 proc., do 16,56 mld zł. Zysk netto spadł w tym czasie o ponad 41 proc., do 1,28 mld zł. Opublikowane wczoraj wyniki były słabsze, niż prognozowali analitycy, ale notowaniom spółki na giełdzie pomogła zapowiedź wypłacenia 1,5 zł dywidendy na akcję. Akcje spółki podrożały o 2,5 proc. Na GPW należy spodziewać się kontynuacji trwania trendu bocznego. Dopóki znajdujemy się pod oporem 2285 pkt., dopóty należy oczekiwać spadku indeksu dużych spółek.

Komentarz walutowy: Huśtawka na rynku eurodolara

W słabym stylu zaprezentowały się we wczorajszej sesji notowania pary eurodolar. Zwyżka kursu szybko zakończyła swój „żywot”. Tylko do godz.10 obserwowaliśmy wzrost kursu pary walutowej, pozostała liczba godzin należała do niedźwiedzi. Przełamany opór – 1,3660 sugerował wprawdzie wzrost w rejon 1,3790, ale przełamanie tej bariery okazało się fałszywym sygnałem. Uruchomienie zleceń obronnych spotęgowało wyprzedaż i notowania eurodolara opadały pod własnym ciężarem. Niepokojącym sygnałem jaki wystąpił w poprzedniej sesji jest to, że została przełamana linia obrony na wysokości 1,3575. Brak inicjatywy ze strony kupujących może oznaczać dalszy spadek kursu przynajmniej do 1,3455.

Dane makro z euro landu również przyczyniły się do sprzedaży europejskiej waluty. Okazało się, że indeks nastrojów gospodarczych niemieckiego instytutu Ifo spadł w lutym z 95,8 do 95,2 punktu. Analitycy prognozowali, że indeks wzrośnie do 96,1 punktu. To pierwszy spadek od niemal roku

Niemal identyczna sytuacja wystąpiła na rynku funt dolar. Kwestia fałszywego przełamania oporu(w tym przypadku 1,5555) jest dyskusyjna, bowiem nastąpiło jedynie naruszenie tej strefy, dlatego nie można tutaj mówić o wygenerowaniu sygnału kupna. Tym samym notowania pary walutowej we wczorajszej sesji przebiegły w prawidłowym stylu(tzn. zgodnie z trendem). Nadal poruszamy się w szerokiej konsolidacji, którego rozpiętość ograniczają poziomy 1,5350 i 1,5555. W najbliższych godzinach handlu możliwa jest kontynuacja umocnienia amerykańskiego dolara względem brytyjskiego funta, co może skutkować dalszym spadkiem kursu pary walutowej. Z kolei na rynku dolar jen wyprzedaż przybiera na sile. Korekta coraz bardziej się wydłuża pod względem czasowym jak i skalą spadku. Dzisiejsza sesja powinna być okazją do stabilizacji notowań i uspokojenia sytuacji na rynku. Impet spadku kursu powinien zmaleć, aczkolwiek nadal istnieje duże prawdopodobieństwo wystąpienia kolejnej fali spadku. Dopóki znajdujemy się pod poziomem 90,55, dopóty należy zakładać dalszy spadek kursu pary walutowej do 89,60.

Autor: Krzysztof Wańczyk
http://www.krzysztofwanczyk.bblog.pl

Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.

Komentarze Czytelników (4)

Zgłoś Odpowiedz

HAHAHA

09:48 [24.02.2010]

dziś lecimy na 2166
pytanie czy wytrzyma wsparcie

Zgłoś Odpowiedz

Gracz m[mały]

10:18 [24.02.2010]

Sytuacja na USD wskazuje na dalsze spadki wig 20. Widać jak na dłoni że Sorosze, Goldmany i inni kreatorzy i spekulanci finansowi opuścili już miesiąc-dwa temu łajbe i są ustawieni na południe. Rozgrywają to wydymanymi przez siebie samych Grecjami, a za chwile Hiszpanami i innymi krajami których po prostu okradli poprzez swoich agentów i spowodowali megadeficyty w budżetach tych krajów. Macie zreszta Jusia Pawła, on generalnie dobrze czuje nosem spekułe i warto wiedzieć co myśli. W interesie bankierów jest scenariusz spadkowy i będzie spadać . USD jak zresztą pisałem będzie się generalnie umacniał . Dojście w okolice 3,25-3,30 jest bardzo prawdopodobne. Wtedy na wig 20 możemy zobaczyć 1800-1850.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

11:52 [24.02.2010]

BOCZNIAK jest boczniak. Od kwietnia nastroje się poprawią i bez względu na stan gospodarek DO GÓRY

Zgłoś Odpowiedz

beksa666

12:50 [24.02.2010]

Jaki boczniak?...ucieczka ze strefy Euro i automatycznie gospodarek z nia zwiazanych gospodarczo...dla gield taki obrot sprawy nie moze zakonczyc sie tylko boczniakiem...chyba ze sentyment do europejskiej waluty ulegnie poprawie to mozna bedzie powolimarzyc o troszke lepszym zachowaniu indeksow.
Pytam kto bedzie podpieral ceny papierow na obecnym poziomie przy slabnieciu EURO? emeryci, rencisci,studenci, a moze "piekielnie mocne" fundusze???
Bez Sorosa i spolki mozna zapomniec o niebotycznych wycenach...