• WIG +0,31%
  • WIG20 +0,14%
  • mWIG40 +0,64%
  • sWIG80 +0,97%
  • FW20 +0,59%
  • NewConnect +0,98%
  • DJI +1,23%
  • NASDAQ +1,61%
  • S&P500 +1,46%
  • NIKKEI225 -0,51%
  • FTSE -0,36%
  • DAX +0,06%
  • DJI Futures +0,99%
  • Ropa Crude +1,54%
  • Ropa Brent +2,24%
  • Złoto -1,08%
  • Srebro -1,25%
  • Miedź +3,19%

Pokaż wszystkie

Inwestuj jak milionerzy

Zbigniew Papiński | Poniedziałek [22.02.2010, 15:30]

4 komentarze / Skomentuj

Fot. stock.xchng
Na pewno?

Jedną z popularnych strategii inwestycyjnych stanowi naśladowanie ruchów największych inwestorów. W końcu jeśli dane akcje kupuje Warren Buffett, zrobię to co on i zarobię mnóstwo pieniędzy – tak uważa wielu ludzi na całym świecie. Nie inaczej jest i u nas. Wystarczy, że pojawi się informacja o kimś znanym angażującym się w spółkę aby rozpalić emocje całkiem sporej rzeszy inwestorów. Czy taka strategia jest skuteczna? Niekoniecznie.

Kliknij, aby powiększyć


Powyższy przykład dobitnie wskazuje, że same ślepe naśladownictwo nie zapewni nam sukcesu i po krótkim zrywie Bioton wrócił do swojego trendu głównego, czyli kierunku na południe. W niczym nie pomogły mu ani zakupy Zygmuta Solorza, ani piękne plany, świetne rekomendacje czy udział w WIG20 -czy Bioton ma wykupiony abonament? Spółka po prostu nadal nie pokazała wyników i dopóki ich nie zobaczymy w wymiarze EBIT, dopóty inwestorzy zachowają sceptycyzm, choć faktycznie widać ostatnio jakieś niemrawe próby odbicia.

Podobny przypadek z amerykańskiego rynku opisał Barry Ritholtz na swoim blogu The Big Picture., gdzie przywołał historię zakupów pakietu akcji własnej firmy o wartości 70 mln dolarów przez miliardera Michaela Della po średniej cenie 23,99 USD za sztukę. Minęły cztery lata i akcje Della są wyceniane zaledwie po 13,47 USD i nikt z entuzjastów naśladowania bogaczy nie powie, że jest zadowolony ze swojej inwestycji.

Takich przykładów znajdziemy bardzo wiele i płynie z nich zasadniczy wniosek, że ślepe podążanie za milionerami nie gwarantuje niczego poza wielkim rozczarowaniem. Przed takim stadnym zachowaniem szczególnie w przypadku ryzykownych spółek przestrzegała zresztą niedawno Komisja Nadzoru Finansowego :

Komunikat z dnia 21 stycznia 2010 r. w sprawie „inwestowania w nazwiska

W związku z pojawiającymi się informacjami zachęcającymi do kupowania akcji spółek o słabej kondycji finansowej, które przyciągają kapitał spekulacyjny nazwiskami znanych inwestorów, Urząd Komisji Nadzoru Finansowego (UKNF) przypomina, że:

1. Inwestując w akcje takich spółek warto zachować rozwagę i brać pod uwagę podwyższone ryzyko inwestycyjne oraz ryzyko ponadprzeciętnej zmienności kursu.

2. Historia rynku kapitałowego, również polskiego, pokazuje, że zarówno uleganie „owczemu pędowi” lub modzie, jak i opieranie się przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych na „myśleniu życzeniowym” wiąże się z istotnym ryzykiem poniesienia straty.

3. Samodzielna analiza czynników ryzyka, dystans wobec zapowiedzi, planów i prognoz spółek lub inwestorów są podstawą racjonalnych strategii inwestowania.

4. Ocena wiarygodności ogłaszanych publicznie zamierzeń danej spółki lub inwestora powinna uwzględniać realizację planów i dotrzymanie obietnic ogłoszonych przez nich w przeszłości.

5. Przypadki podejrzenia nierzetelnego wypełniania obowiązków informacyjnych przez spółki lub manipulacji informacją, czyli rozpowszechniania fałszywych lub nierzetelnych informacji, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie instrumentów finansowych, są standardowo analizowane przez UKNF.”

Warto sobie wziąć do serca te słowa pamiętając, że często interesy przeciętnego inwestora i takiego z grubym portfelem są całkowicie rozbieżne, między innymi z tego powodu, ze ten pierwszy na przykład chciałby zdobyć środki zabezpieczające mu dodatkową emeryturę, a ten drugi może ryzykować w razie wpadki posiadając wystarczające zabezpieczenie finansowe gwarantujące mu życie w dostatku do końca swoich dni.

Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.

Komentarze Czytelników (4)

Zgłoś Odpowiedz

GS

15:48 [22.02.2010]

Akurat na naszym poledku podążanie za nazwiskami chyba nigdy nie zostanie wyleczone, do dziś się głowię jak można dosłownie wydoić pieniądze od inwestorów opowiadając bajki o szukaniu ropy w piaskach Kazachstanu. Wystarczy logicznie pomyśleć, przecież jakby była tam ropa to towarzysze z Rosji już dawno by się tymi terenami zaopiekowali na swój sposób. Takich przykładów można by jeszcze wiele znaleźć.

Pozdrawiam inwestorów,
http://gieldyswiata.(…).com/

PS: Na blogu jest co nieco o certyfikacie na spadek cen ropy i nowy plan dla futures.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

20:24 [22.02.2010]

Zgłoś Odpowiedz

Gość

21:45 [22.02.2010]

Mariusz Patrowicz jest najlepszym inwestorem na GPW

Zgłoś Odpowiedz

Gość

23:19 [22.02.2010]

www.polskie-banki.yoyo.pl Dowiedz się całej prawdy o finansach!!! Sztuczki banków!!! Wybieraj tylko najlepsze oferty i zarabiaj!!! Na naszej stronie znajdziesz bez problemu to co najlepsze!!! www.polskie-banki.yoyo.pl