Opinia Czytelnika: Giełda zachowuje stoicki spokój
Krzysztof Wańczyk | Poniedziałek [22.02.2010, 08:25]
3 komentarze / Skomentuj
Stabilniej na parkiecie.
Ostatnia sesja na rynku akcji w Warszawie miała ciekawy tok wydarzeń. Głównym prowodyrem był Fed, który swoim postępowaniem zaskoczył inwestorów, bowiem podwyższył niespodziewanie stopę dyskontową o 25 pkt bazowych, do 0,75 proc. Tym samym dał sygnał do rozpoczęcia zacieśnienia polityki monetarnej. Jednak rynki finansowe przyjęły tę informacje ze spokojem. Uspokajające były też zapowiedzi Fedu, że przez dłuższy czas stopy procentowe pozostaną na niezmienionym poziomie. Należy zaznaczyć, że jest to pierwsza podwyżka od początku kryzysu finansowego, za sprawą którego stopy spadły do najniższego poziomu w historii. Przed czwartkową podwyżką ostatni raz stopy w USA wzrosły w czerwcu 2006 roku.
Na parkiecie jest stabilizacja notowań. Dziś nie ma żadnych istotnych danych makro, dlatego rynek będzie pod wpływem wydarzeń z piątku. Nadal indeks WIG20 znajduje się w szerokiej konsolidacji, którego ściany tworzą poziomy 2165 pkt. i 2285 pkt. Poziom oporu – 2285 pkt. nie został przełamany, dlatego nie można mówić o powrocie do trendu wzrostowego. Dopóki znajdujemy się pod oporem(2285 pkt.), dopóty możliwy jest spadek w okolicę dolanego wsparcia (2165 pkt.). Z kolei za oceanem wskaźniki barwiły się na zielono. Indeks Dow Jones IA zyskał 0,09 proc. S&P500 wzrósł o 0,2 proc. zaś Nasdaq 0,1 proc.
Na Książęcej giełdowi producenci słodyczy: Mieszko i Wawel, pochwalili się dobrymi ubiegłorocznymi rezultatami. Walory Mieszka zdrożały o ponad 6,4 proc., do 2,49 zł, a Wawelu o ponad 10,4 proc., do 265 zł.
Sprzedaż Wawelu wzrosła w 2009 roku o 23 proc. Jeszcze mocniej poszedł w górę zysk operacyjny(+27 proc.). Wzrost sprzedaży wynikał między innymi z bardzo agresywnej polityki promocyjnej. Z kolei Mieszko wypracował zysk operacyjny na poziomie 14,7 mln zł, a czysty zarobek 8,8 mln zł. Rok wcześniej było to odpowiednio 13 mln zł i 5,8 mln.
Komentarz walutowy: Fed zwiększa dynamikę handlu
Końcówka tygodnia na rynkach walutowych upłynęła w wyniku turbulentnych wydarzeń. Powodem zamieszania była nieoczekiwana decyzja Fed dotycząca podwyżki jednej ze stóp procentowych. Rezerwa Federalna zadecydowała o podniesieniu o 25 punktów (do poziomu 0,75 proc.) stopy dyskontowej, która wyraża koszt pieniądza pożyczanego przez banki komercyjne od Fed w ramach pożyczek interwencyjnych. Informacja ta automatycznie przełożyła się na wzrost oczekiwań na podwyżkę głównej stopy procentowej. Chociaż B. Bernanke zasygnalizował możliwość podniesienia tej stopy w celu zwiększenia różnicy pomiędzy stopą dyskontową a referencyjną, decyzja zaskoczyła rynek. Natomiast popołudniu napłynęła publikacja dotycząca danych o inflacji CPI, która okazała się w styczniu niższa od oczekiwań.
Piątkowa sesja wprowadziła dużo zmian w układzie technicznym pary eurodolar. Linia krótkoterminowego trendu spadkowego została przełamana, co stanowiło silny impuls dla byków i wskutek tego notowania pary walutowego szybko poszybowały w górę do 1,3660. Sforsowanie tego poziomu oznaczać będzie dalszy rajd byków w rejon 1,3790. Póki co możliwe jest odreagowanie i spadek kursu na piątkowe minima – 1,3450.
Spokojniejsza reakcja inwestorów wystąpiła na rynku funt dolar. Skala odbicia kursu nie była tak zdecydowana. Obecnie trudno wskazać możliwy rozwój wydarzeń na parkiecie. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem na najbliższe godziny handlu jest konsolidacja notowań pary walutowej w przedziale 1,5350 – 1,5555, ze wskazaniem na możliwość wystąpienia odreagowania i spadek kursu na piątkowe minimum(1,5350).
Z kolei piątkowe dane makro dotyczące sprzedaży detalicznej na wyspach, zaskoczyły rynek. Okazało się, że w styczniu odnotowano 1,8-proc. spadek sprzedaży detalicznej w Wielkiej Brytanii. To największe tąpnięcie od 18 miesięcy i jednocześnie kolejna zła wiadomość dla gospodarki. Spadek okazał się ponad trzy razy większy od prognozowanego. Kiepskie dane zwiększają obawy, że brytyjska gospodarka znów wpadnie w recesję po pokonaniu jej w IV kwartale.
Natomiast na rynku dolar jen wystąpiła niewielka korekta, która nie doprowadziła do zachwiania panującego trendu wzrostowego. Notowania pary walutowej kształtują się nad wsparciem 91,30, dlatego dalszy wzrost kursu do 92,10 jest możliwy.
Autor: Krzysztof Wańczyk
http://www.krzysztofwanczyk.bblog.pl
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (3)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
08:46 [22.02.2010]
To powinno się przełożyć również na nastroje na GPW w Warszawie. Piątkowe zamknięcie było zaniżone o blisko 10 punktów (w czwartek zaniżenie wyniosło 15 punktów). Początek sesji może przynieść odbicie. Silna bariera znajduje się w rejonie 2271 - 2276 pkt. Nie sadzę aby doszło do przełamania szczytu z poprzedniego tygodnia (2290 pkt.). Nasz rynek jest ostatnio słabszy od giełd w USA.
Przesilenie na rynku w USA może wystąpić w każdej chwili. Zakończenie korekty na giełdach w USA i na GPW powinno przełożyć się na pojawienie się kolejnej kilkutygodni
Zgłoś Odpowiedz
Gość
08:47 [22.02.2010]
(Sławomir Dębowski - Globtrex.com)
Zgłoś Odpowiedz
GS
09:11 [22.02.2010]
http://gieldyswiata.(…).com/