Czy Igrzyska Olimpijskie zatopią Wielką Brytanię?
Zbigniew Papiński | Sobota [20.02.2010, 14:40]
28 komentarzy / Skomentuj
Fot. stock.xchng
W tym momencie emocjonujemy się zmaganiami sportowców w dalekim Vancouver i trzeba przyznać, że różnica czasu sprawia, że praktycznie wszystkie nas interesujące konkurencje ze względu na udział Polaków możemy obserwować w komfortowych warunkach wieczorem, kiedy już większość z nas nie musi zaprzątać sobie głowy codziennymi obowiązkami. Czekając na kolejne medale i sukcesy Adama Małysza czy Justyny Kowalczyk zastanówmy się nad ekonomicznym aspektem Igrzysk Olimpijskich. Mówi się, że są one promocją danego kraju i miasta, ale czy na pewno opłacają się?
Niekoniecznie. Sięgnijmy pamięcią do 2004 roku. Wtedy sportowców gościły Ateny – niestety przegrały one z Coca Colą, która pomogła Atlancie wygrać lokalizację areny zmagań atletów w 1996 roku, kiedy idealnie byłoby uczcić stulecie nowożytnych Igrzysk powrotem do ich kolebki, czyli Grecji. Niestety tak się nie stało i dopiero osiem lat później ponownie symboliczny znicz zapłonął w najbardziej odpowiednim miejscu.
Polska zdobyła w Atenach dziesięć krążków, a główną bohaterką okazała się Otylia Jędrzejczak (1 złoty i 2 srebrne medale). Jednak gospodarzom nie było po Igrzyskach specjalnie do śmiechu. Mimo olbrzymich inwestycji, grecka gospodarka popadła w jeszcze większy chaos i nadzieja zamieniła się w wielkie rozczarowanie i apatię zwykłych ludzi.
W ostatnich dniach miasteczko Markopoulo odwiedziła reporterka agencji Reuters Ingrid Melander. Przed Olimpiadą tętniło ono życiem: zbudowano nowoczesną autostradę prowadzącą do Aten, a miejscowość miała stać się ważnym węzłem komunikacyjnym. Minęło sześć lat i symbolem stagnacji jest pusta kawiarnia w centrum Markopoulo, w której brakuje chętnych do wypicia ulubionej zmrożonej kawy frappe mimo spadku jej ceny z 1 euro do zaledwie 20 centów. Kryzys najmocniej dotknął właśnie takie prowincjonalne miasteczka, gdzie życie toczy się leniwie jak nigdy przedtem.
Teraz grecki rząd dostał miesiąc na przedstawienie unijnym ministrom sensownego i wiarygodnego planu, który udowodni, że jest w stanie wziąć w ryzy deficyt budżetowy i zacząć spłacać olbrzymie długi. Czy to się uda? Większość obserwatorów wyraża sceptycyzm, ponieważ nastroje społeczne są już dość wojownicze, a kolejne cięcia prawdopodobnie doprowadzą do nowych protestów. Przypomnijmy sobie choćby co działo się w 2008 roku, kiedy policjanci śmiertelnie postrzelili piętnastolatka:
Nawet jeśli jakimś cudem uda sie zgasić grecki pożar, zaczyna nas dręczyć problem czy nie przeżyjemy przypadkiem deja vu? Znowu mamy kraj w poważnych kłopotach, który szykuje się do Igrzysk. Jest nim Wielka Brytania, która za dwa lata ugości w Londynie sportowców z całego świata. Przygotowania trwają pełną parą i czy nie jest tak, że pogrążeni w kryzysie Wyspiarze nie przeinwestują tak jak Grecy?
Takich wątpliwości nie ma Jim Rogers, który w ubiegłym roku odważnie stwierdził, że losy Albionu są przesądzone i zalecił inwestorom pozbywanie się funtów i brytyjskich walorów. Czy Igrzyska Olimpijskie w Londynie okażą się przysłowiowym gwoździem do trumny? Na pewno nikt nie ucieszyłby się z takiego scenariusza, ponieważ brytyjska gospodarka jest zdecydowanie ważniejsza dla świata niż grecka.
Komentarze Czytelników (28)
Skomentuj artykuł
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:05 [20.02.2010]
---------------------
Podstawy Inwestowania
http://podstawy-inwe(…)a.pl/
Zgłoś Odpowiedz
piotr34
15:13 [20.02.2010]
Nalezaloby by takze w zwiazku z tym zapytac o mistrzostwa w Polsce w 2012-bo jak znam zycie,szukajac oszczednosci wybudujemy jak najtaniej potem beda z tym problemy.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:27 [20.02.2010]
a w 2013 bedzie sie ekscytowac sejmowa komisja sledcza do spraw euro 2012
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:42 [20.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
kikan
15:50 [20.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:12 [20.02.2010]
Zachowaj se lepiej te 200 zł na porządnego prywatnego psychiatrę i jakieś tabletki bo kiepsko jest z tobą.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:24 [20.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:37 [20.02.2010]
...
nokaut.pl/turystyka/(…)38177
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:47 [20.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:01 [20.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
józek
17:29 [20.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:22 [20.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:54 [20.02.2010]
Na aferach to najwięcej miał korzyści agent TOMEK!
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:00 [20.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:03 [20.02.2010]
Przecież Kamiński odwołany!
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:49 [20.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:55 [20.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
22:32 [20.02.2010]
Amen dla lewackich pajacy hehheeh.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
22:36 [20.02.2010]
Pamietaj idioto ze granice ci wtedy zamkna i za 1zl bedziesz naperdal...l w kolchozie.hehheheh
Zgłoś Odpowiedz
Gość
23:14 [20.02.2010]
W Polsce będą tak mądrze wybudowanie stadiony, że będzie je można zamienić na bazary jak stadion 10-cio lecia
Zgłoś Odpowiedz
Gość
09:18 [21.02.2010]
Wprowadzono to po tym jak Portugali traci gigantyczne pieniądze na utrzymanie nieużywanych stadionow.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
09:47 [21.02.2010]
jakbyś nie wiedzial balwanie, jak Unia sie rozpadnie to Polska zostanie w lesie, tylko i wylacznie Unia na ktora tak wszyscy psioczza ciagnie ten nasz polski wozek bez kolek. skoro tak sobie Polacy dobrze radzili do 2004 to dlacego bylo tak beznadziejnie i bida? teraz tez jest bida i do nosa, ale mozna wyjezdzac legalnie, a przede wsyzstkim na stypendia moze wyjezdzac mlodziez i widziec jak wygladaja normalne kraje i jak chory jest nasz.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:23 [21.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
12:54 [21.02.2010]
Ta jasne każda unia wcześniej czy później się rozpada tak było jest i będzie, historia świata o tym mówi jak nie wieżysz to sobie poczytaj.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:59 [21.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
fredi
19:26 [21.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:31 [22.02.2010]
Politycy zrobili nas dziadami we własnym kraju.
Jedynie pozostanie pójść na pielgrzymkę na Jasną Górę i zobaczyć nagrodę Nobla Wałęsy,jego długopis inne jego święte relikwie.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
09:20 [17.07.2010]