PO SESJI: Fed zamieszał na rynkach
Zbigniew Papiński | Piątek [19.02.2010, 16:45]
46 komentarzy / Skomentuj
Emocjonujący piątek na parkiecie.
Po wczorajszej sesji w Nowym Jorku Bank Rezerwy Federalnej niespodziewanie podniósł stopę dyskontową z 0,5% do 0,75% obowiązującą banki pożyczające pieniądze z Fedu. Oczywiście główna stopa pozostała bez zmian, ale taki ruch wywołał lawinę domysłów i zastanawia przede wszystkim sam moment podwyżki wykonanej poza harmonogramem posiedzeń FOMC. Co takiego szczególnego wydarzyło się akurat teraz, że w nagłym trybie podniesiono stopę? Tego dokładnie nikt nie wie i zagadka wydaje się jeszcze bardziej zagmatwana w świetle danych opublikowanych dziś o godz. 14:30. Okazało się, że amerykańska inflacja CPI wyniosła w styczniu mniej niż się spodziewano, czyli +2,6% licząc rok do roku, a inflacja bazowa, z której wyłącza się ceny żywności i paliw wręcz spadła o 0,1% w skali miesiąc do miesiąca.
Tym samym dane o inflacji nagle urosły do zdecydowanie najważniejszych w piątek i skoro wynika z nich, że Fed nie będzie musiał podnosić stóp procentowych w najbliższym czasie, na rynkach usłyszeliśmy głośne westchnienie ulgi i z porannego strachu inwestorzy przeszli do radosnych zakupów, przede wszystkim kontraktów terminowych oraz największych spółek. Jednak cały czas zastanawiamy się czy czasem nie zaczyna się rysować scenariusz deflacyjny z mocnym dolarem i taniejącymi surowcami oraz akcjami rysowany na ten rok przez Roberta Prechtera? Na razie do schematu nie pasuje ostatnia siła pokazywana przez S&P 500, który znowu znalazł się powyżej 1100 pkt.
Na naszym podwórku już rano akcjom banku PKO BP -0,4% pomogła nowa rekomendacja wystawiona przez Goldman Sachs. Znany bank inwestycyjny podniósł cenę docelową walorów PKO z 42,4 zł do 46 zł. Takie wyceny można różnie interpretować. Gdyby Goldman Sachs nie był również aktywnym uczestnikiem rynków, bralibyśmy je na poważnie, a tak to potraktujemy jedynie jako ciekawostkę, ponieważ rekomendację możemy zinterpretować jako zachętę do zakupów akcji, które GS lub jego klienci trzymają sami w portfelu, albo pułapkę zastawioną na optymistów. Szczerze mówiąc, z tego powodu osobiście sądzę, że każdy inwestor lepiej niech się trzyma własnej strategii inwestycyjnej, a teoriami spiskowymi o „grubasach” i wielkich spekulujących bankach zajmuje się wieczorem przy piwie z kolegami. Nawet jeśli faktycznie rynki są w jakiś sposób manipulowane (takie próby były i będą podejmowane) i często takie operacje odnoszą sukces w krótkim terminie, długoterminowo rynek wraz z gospodarką podąży swoją drogą. Z tego powodu często sukces łatwiej odnieść operując w dłuższym horyzoncie czasu niż w kilku godzinach czy dniach.
Zaczęliśmy nisko, potem rynek szedł w górę za Europą i na koniec wrócił do punktu wyjścia, czyli wczorajszego zamknięcia. WIG20 zakończył tydzień niemal w tym samym miejscu co wczoraj tuż pod 2250 pkt i tak naprawdę mimo sporej zmienności dzisiejsza sesja nie ma praktycznie żadnego znaczenia, co podkreślają niskie obroty: Dopiero powrót do gry Chińczyków kończących obchody rozpoczętego w niedzielę Roku Metalowego Tygrysa pokaże nam jak naprawdę wygląda rynek. Plusem tego tygodnia jest pewne uspokojenie nastrojów, ale niepokoją słabe dane z amerykańskiej gospodarki, które misie mogą łatwo wykorzystać jako paliwo do spadków. WIG20 nie zdołał pokonać oporu ze strefy 2280-2285 pkt, ale z drugiej strony w piątek pokazał pewną siłę nie bojąc się podwyżki stóp za Oceanem. Z tego powodu nadal nie przesądzamy o dalszym kierunku, w którym podąży GPW, choć wypada na koniec dostrzec jej relatywną słabość na tle Amerykanów. Wynika z tego, że posiadacze akcji muszą mocno ściskać za nich kciuki, aby w kolejnych dniach ciągnęli do góry za sobą dość opornych inwestorów z Warszawy.
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (46)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:21 [19.02.2010]
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
XXXXXXXXXXXXXXXXXX
19.02 Analiza techniczna wskazuje na znaczenie linii spadku oraz luki z 05 lutego . Dzisiejsza słaba akcja podaży nie była w stanie zasłonić w/w luki oraz pokonać linii spadku. W dłuższym terminie warto zwrócić na negatywne wskazanie RSI ( niedźwiedzia dywergencja ). ). Podtrzymana zostaje opinia, że do czasu przełamania linii spadku należy liczyć się z obniżka kursu . Wsparcia i opory krótkoterminowe pozostają bez zmian ( komentarz z 18 lutego) . Na wykresie WIG20 widać że powstała krótkoterminowa formacja kanału wzrostowego, Po dość dynamicznym spadku taka formacja ma pro-spadkową wymowę. Wybicie z niej dołem powinno spowodować kolejną dynamiczną falę wyprzedaży.
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
wykres http://atwig.pl/inde(…)jeden
Zgłoś Odpowiedz
szczelnyzawór
17:21 [19.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
yenefer
17:24 [19.02.2010]
Tak Sp500 ładnie się wybił idzie ostro ... stopy w górę - kasa wraca do USA ( chyba)
pozdrawiam
E
Zgłoś Odpowiedz
yenefer
17:26 [19.02.2010]
No a czemu tak pociełes ten tekst ? też to czytałam , trzeba było wkleić cały , tam na stronie ma zupełnie inną wymowę niż Twój skrót...
pozdrawiam
E
Zgłoś Odpowiedz
yenefer
17:27 [19.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:37 [19.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:37 [19.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:41 [19.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Goldman i Morgan
17:43 [19.02.2010]
Do gościa z 17:20 to wzrośie czy spadnie bo nie wiem ......
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:55 [19.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Aptekarz
18:07 [19.02.2010]
Przepraszam, ze się czepiam (nie ja pierwszy), bo rozumiem, że słowa „wzrosło” lub „spadło” mają większą siłę, niż słowo „wynosi”. Poza tym, artykuł MERYTORYCZNIE CENNY.
Pozdrawiam!
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:17 [19.02.2010]
to by było za łatwe zjazd na maxa a ty sobie kupisz za grosze giełda jest jak ruletka a o wszystkim
decyduje kilku grubasow z wall street
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:28 [19.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:00 [19.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:38 [19.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
piotreksep13
19:44 [19.02.2010]
piotreksep13
ps mozna w krotkim okresie zarobic 8 mln zl bez wychodzenia z domu po prostu odlot a do systemu dorzucaja gratis patelnie i mikser
Zgłoś Odpowiedz
piotreksep13
19:50 [19.02.2010]
piotreksep13
ps dziwne , ze ktos chce sie dzielic dobrymi systemami bo sam posiadam kilka w zaleznosci od okresow na jakich chce grac i musze powiedziec , ze nie za chetnie chce sie dzielic tymi systemami a juz na pewno bym ich nie sprzedawal bo bym sie z tym zle czul
prawda jest taka , ze dobry system to taki , ktory ma male obsuniecia kapitalu i sie sprawdza podczas trendow spadkowych jak i wzrostowych(nie lapie 100% ruchow lecz tak 60% i to w zupelnosci wystarcza) lecz ja sam nie traktuje tych systemow jako cos na czym zarobie lecz jako taki bonus
Zgłoś Odpowiedz
GURU
19:56 [19.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
piotreksep13
19:56 [19.02.2010]
piotreksep13
ps jak system ma bardzo duze stopy zwrotu z poszczegolnych transakcji i potrafi zlapac 90% ruchu to jest do dupy bo obsuniecia sa takie , ze ty emocjonalnie tego nie wytrzymasz i predzej zbankrutujesz a nizeli zarobisz
na danych historycznych ladnie to wyglada lecz jak zaczyna sie grac w realu to jest juz gorzej i potem okazuje sie , ze system jest przeoptymalizowany bo za bardzo chcialo sie zrobic system , ktory ma duze stopy zwrotu sam popelnilem takie bledy i teraz 3mam sie swojego dobrego systemu , ktory moze nie duzo zarabia lecz na trendy spadkowe jak i wzrostowe sie idealnie nadaje a , ze czasami mi ruch ucieknie to trudno wole stracic okazje niz kapital ale widze , ze jus tego nie rozumie wiec niech dalej pisze swoje dyrdymaly
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:57 [19.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:58 [19.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Krzysiek
20:01 [19.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
piotreksep13
20:01 [19.02.2010]
piotreksep13
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:03 [19.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Wielki Jus
20:04 [19.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:07 [19.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Krzysiek
20:08 [19.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
piotreksep13
20:11 [19.02.2010]
piotreksep13
ps ja pamietam juska jak pisal(na notowanym) i potrafil nawet klamac w zywe oczy , ze on cos tam przewidzial a jak ktos mu wklejal posty i zdjecia z jego artykulow to straszyl policja "kretyn"
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:11 [19.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
ZT
20:13 [19.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:16 [19.02.2010]
Przestań sobie już kadzić i schlebiać, gadasz sam ze sobą, już widzę jak się martwisz innymi, "rozmawiamy z poważnymi i inteligentnymi" - ty inteligentny jesteś inaczej
Zgłoś Odpowiedz
ZT
20:30 [19.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:32 [19.02.2010]
zawsze tak robia to znaczy ze trzeba uciekac z tonacego okretu bo inaczej Kaziu Marcinkiewicz
znowu poleci na Kanary za leszczowe pieniadze
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:34 [19.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:44 [19.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
20:52 [19.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:19 [19.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:21 [19.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:22 [19.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:29 [19.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:34 [19.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
puch_25
23:48 [19.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
puch_25
00:10 [20.02.2010]
I niech komentarze beda dostepne tylko dla zarejestrowanych, wtedy nikt tu nie bedzie anonimowo dawal upust swoim frustracjom. A "wielbicieli" jusia ostrzegam, nie dajcie sie oszukiwac i naciagac na kase. Jak ktos wie jak zarabiac na gieldzie, to nie dzieli sie ta wiedza z kim popadnie, tylko to robi............Pozdrowka...Puch.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:26 [20.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
12:23 [20.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:19 [20.02.2010]
warto spróbować gry na akcjach objętych parkiet challenge będą fajne przebitki pomyślcie o impexmetalu, pekao,pko,kghm,.....pozdrawiam poważnych graczy z waszego forum, omijajcie blogerów,czy gownianych stron naciągaczy-to brednie