Opinia Czytelnika: Inwestorzy mają dość spadków
Krzysztof Wańczyk | Czwartek [18.02.2010, 09:10]
11 komentarzy / Skomentuj
Czekamy na pomoc ze strony dobrych raportów.
Wczorajsza sesja na GPW jest kopią notowań z poniedziałku. Szybki zryw w wykonaniu byków niewątpliwie napawa optymizmem na przyszłość, jednak należy pamiętać, że nadal nie został sforsowany poziom 2285 pkt. Rynek prawdopodobnie będzie czekał na dzisiejsze odczyty dotyczące amerykańskiego rynku pracy oraz publikację inflacji PPI i indeksów (filadelfijski, Conference Board). Jeżeli raporty pozytywnie zaskoczą inwestorów, korekta spadków może przemienić się w silniejszy impuls wzrostowy.
Giełdowym bykom sprzyjały dane z amerykańskiego rynku nieruchomości. W styczniu liczba rozpoczętych inwestycji budowlanych wzrosła do 591 tys. przewyższając oczekiwania rynku o 11 tys. Minimalnie lepsze od prognoz były dane o produkcji przemysłowej. W styczniu wzrosła ona o 0,9 proc. podczas gdy w grudniu było to 0,7 proc. po korekcie. Wykorzystanie mocy produkcyjnych wzrosło natomiast do 72,6 proc., wobec 71,9 proc. w grudniu, i było najwyższe od grudnia 2008 roku.
W centrum zainteresowania jest sektor bankowy. We wtorek dobre wyniki podał Barclays, wczoraj z kolei francuski BNP Paribas poinformował, że w czwartym kwartale zarobił na czysto 1,36 mld. euro. To blisko 30 proc. więcej niż wynosiły rynkowe szacunki. Dobre nastroje panują również w polskim sektorze bankowym. Akcje dwóch największych banków: PKO BP i Pekao, podrożały odpowiednio 1,6 proc. i 2,2 proc. Indeks WIG20 na koniec dnia zyskał 1,9 proc. w czym istotny udział miały akcje KGHM (+3,2 proc.).
Z kolei środowa sesja na Wall Street przyniosła kontynuację wzrostu indeksów. Na finiszu sesji indeks Dow Jones zyskiwał 0,4 proc. S&P500 rósł o 0,4 proc. zaś Nasdaq zwyżkował o 0,6 proc.
Komentarz walutowy: EUR/USD wraca na stary szlak
Dużym zaskoczeniem zamknęła się środowa sesja na rynku walutowym. Eurodolar po silnej zwyżce obserwowanej na początku tygodnia, zanurkował gwałtownym tempem na poziom wsparcia 1,3535. Wygląda na to, że inwestorzy uznali, iż ostatnia przecena EUR względem USD na fali obaw związanych z problemami Grecji była zbyt silna. Ponadto cześć uczestników rynku najprawdopodobniej zdecydowała się na sprzedaż przecenionego euro.
Według ostatecznych ustaleń ministrów finansów Unii Europejskiej, Grecja ma do 15 marca przedstawić wiarygodny harmonogram działań budżetowych na 2010 r., zmierzających do ograniczenia deficytu o 4% w roku bieżącym. Następnie od 15 maja co kwartał kraj ten będzie podlegał kontroli pod kątem wypełniania zobowiązań fiskalnych.
Obecnie notowania pary walutowej zatrzymały się na poziomie wsparcia 1,3535. W najbliższych godzinach handlu prawdopodobnie nic istotnego się nie wydarzy. Inwestorzy będą czekać na kolejne doniesienia z amerykańskiej gospodarki. Odczyt publikacji makroekonomicznych powinien wskazać dalszy kierunek rozwoju sytuacji. Realnym scenariuszem jest kontynuacja umocnienia dolara względem euro, dlatego spadek kursu w rejon 1,3480 jest wysoce realny.
Podobna korelacja występuje na rynku funt dolar. Dziś rano kurs pary walutowej przełamał linię trendu spadkowego, tym samym wariant wzrostowy został zanegowany. Obecnie celem niedźwiedzi jest poziom wsparcia – 1,5530. Ostatnie dane makro z Wielkiej Brytanii miały wydźwięk neutralny. Podano, że odsetek brytyjskich bezrobotnych nie zmienił się w grudniu i pozostał na poziomie 7,8 proc.
Z kolei na rynku dolar jen obserwujemy silną zwyżkę notowań. Kurs pary walutowej sięgnął aż do górnej granicy kanału wzrostowego, czyli do 91,30. Kontynuacja trendu wzrostowego jest bardzo prawdopodobna. Lokalne wsparcie występuje na wysokości 90,80.
Dziś w nocy Bank Japonii postanowił, że nie zmieni stóp procentowych, pozostawiając główną stopę na poziomie 0,1 proc. Decyzja ta nie zaskoczyła analityków. Bank zobowiązał się jednocześnie do utrzymania łagodnej polityki pieniężnej i skupienia się na walce z deflacją. Na rynki nie trafiły natomiast żadne nowe pomysły w zakresie polityki pieniężnej.
Autor: Krzysztof Wańczyk
http://www.krzysztofwanczyk.bblog.pl
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (11)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
09:56 [18.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:21 [18.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:41 [18.02.2010]
jackowo.pl
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:42 [18.02.2010]
nie1500
nie1000
a około 500 pkt,tam czekam z dużym worem
jackowo.pl
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:48 [18.02.2010]
nasz kontakt: sharesfutures@gmail.com
nasi analitycy odpowiadają na wasze pytania
inaczej stracicie
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:49 [18.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:26 [18.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:51 [18.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:57 [18.02.2010]
nie będzie ci do śmiechu jak to zobaczysz na żywo!
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:59 [18.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:18 [18.02.2010]
z analitykami jak z lekarzami ,jak im nie wyszło z jednym lekiem,to przepisuja inny,a jak pacjent umrze,to maja ubezpieczenie i swój ziazek który ich obroni,a zawsze mozna zwalić na ze to zbieg okolicznośći.