PO SESJI: Giełda traci kontakt ze światem
Zbigniew Papiński | Wtorek [16.02.2010, 17:15]
22 komentarze / Skomentuj
GPW silniejsza tylko od Greków.
Zachowanie GPW w ostatnich dniach jest mało czytelne dla inwestorów, ponieważ wygląda to tak, jakbyśmy nieco stracili kontakt z resztą świata i w ogóle rzeczywistością. W piątek WIG20 był najsilniejszy w Europie, wczoraj również rósł zaskakująco mocno, a dziś od giełdy w Warszawie słabsza jest jedynie ateńska tracąca 1,7%. Na pewno nie ułatwia to gry spekulantom operującym na rynku futures i budzi zdziwienie u reszty inwestorów, a wszelkie tropy prowadzą do kontraktów terminowych. Wystarczy zauważyć, że oczyszczone z ich wpływu mniejsze indeksy mWIG40 +0.2% oraz sWIG40 +0,2% zanotowały niewielkie wzrosty.
Jeszcze rano wszystko wyglądało obiecująco. Futures na amerykańskie i europejskie indeksy wskazywały plusy, a Japończycy zakończyli wtorek po zielonej stronie. W Tokio doszło do zabawnej pomyłki. Dom maklerski Sumitomo zaoferował 1,4 mld dolarów w gotówce, chcąc zwiększyć swoje udziały w operatorze telekomunikacyjnym Jupiter. Od razu przełożyło się to na dynamiczny wzrost ceny akcji Jupitera, ale przy okazji niespodziewane doszło do gwałtownej zwyżki kursu agencji pracy J-Com Holdings. Jak się okazało, inwestorzy pomylili bardzo podobne „tickery” obu spółek, odpowiednio J:Com i J-Com. Co ciekawe, to już kolejna przygoda z J-Com Holdings. W dniu jej debiutu na parkiecie w Tokio w grudniu 2005 roku jeden z maklerów z Mizuho Financial Group pomylił się i zamiast sprzedać 1 akcję za 610 000 jenów, złożył zlecenie sprzedaży 610 000 akcji po jenie wywołując lawinę wyprzedaży.
W Warszawie również było dziś emocjonująco i kiedy okazało się, że nie uda się domknąć luki z 4 lutego położonej nieco poniżej 2286 punktów na WIG20, rozczarowani inwestorzy przystąpili do wyprzedaży, której pomagały odpowiednio ustawione koszyki akcji z największego indeksu. Apogeum pesymizmu obejrzeliśmy przed godziną 14 i GPW przed kolejną katastrofą porównywalną z czwartkiem 4 lutego, czy piątkiem 5 lutego uratowały inne rynki, które zachowują się dziś bardzo przyzwoicie. Amerykanie po powrocie z długiego weekendu tryskają optymizmem podsycanym przez pozytywny odczyt danych o aktywności przemysłowej z okręgu Nowego Jorku czy niezłe wyniki kwartalne takich spółek jak Kraft. W tym momencie indeksy znajdują się na sporych plusach i S&P500 walczy o wejście z powrotem ponad 1085 pkt i zobaczymy czy zapału i entuzjazmu starczy do godziny 22. Na razie entuzjazm podchwyciła próbująca zapomnieć o problemach greckich Europa i od kilkudziesięciu minut widzimy coraz wyższe poziomy indeksów DAX czy FTSE.
U nas sytuacja wygląda na bardziej zagmatwaną i gdyby udało się nam zamknąć dziś wspomnianą wcześniej lukę, moglibyśmy liczyć na walkę z najważniejszym oporem położonym nieco nad 2300 pkt. Tymczasem WIG20 cofnął się głównie pod ciężarem banków i dopóki nie zobaczymy na liczniku 2290 pkt, dopóty byki będą w popłochu uciekać przy każdym niedźwiedzim pomruku.
Na razie wróciliśmy do środka konsolidacji i rynek znalazł się w kruchej równowadze, więc obstawianie kolejnych ruchów w zakresie 2165-2286 pkt może przypominać typowe błądzenie losowe, a poszukujący na siłę porządku w tym chaosie łatwo mogą stracić orientację i część kapitału. Czasem warto stanąć z boku i spokojnie przyglądać się zmaganiom reszty inwestorów aż wyklaruje się jakiś wyraźniejszy trend.
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (22)
Skomentuj artykuł
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:26 [16.02.2010]
...
skapiec.pl/#from41355
Zgłoś Odpowiedz
badylarz
17:29 [16.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
zizu
17:34 [16.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:35 [16.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
badylarz
17:36 [16.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
yenefer
17:47 [16.02.2010]
Brawo!:)
Zgłoś Odpowiedz
yenefer
17:47 [16.02.2010]
pozdrawiam
E
Zgłoś Odpowiedz
GS
18:11 [16.02.2010]
Dziś wrzucę ocenę sytuacji na ropie, bo też zaczyna robić się ciekawie.
Pozdrawiam inwestorów i inwestorki :)
http://gieldyswiata.(…).com/
Zgłoś Odpowiedz
intelygent
18:14 [16.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
intelygent
18:14 [16.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:28 [16.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:35 [16.02.2010]
Z jakiego trójkąta baranie ?? z kanału!!!!!!!!!!!!!
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:49 [16.02.2010]
ZNOWU SPAMUJESZ SWOIM BEZWARTOSCIOWYM BLOGIEM NAGANIACZU!?
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:33 [16.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gracz mały
20:18 [16.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:23 [16.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
ziom
22:34 [16.02.2010]
podzielam w 100 procentach poglad autora...dodam nawet ze gpw jest niszczacym dzialaniem rynku spekulantow, ktorzy w wiekszosci wypadkow nie maja pojecia na temat kwestii gospodarczych..sprowadzaja gielde do szarej strefy profanujac obraz rzeczywistych zachowan stanu gospodarczego kraju..wg mnie powinno zamkac sie gpw dla zagranicznych inwestorow i powinna byc ona jedynie odzwierciedleniem sytuacji panujacych w kraju stosunkow...
Zgłoś Odpowiedz
Gość
03:58 [17.02.2010]
Inwestowanie jest sztuką, tymczasem statystyczny inwestor myśli, że zarabia się o tak po prostu. 85% czytających mnie teraz to dawcy kapitału lub przyszli dawcy. Na giełdzie najważniejsze są szare komórki a prezycując właściwe ich połączenie z odpowiednią strategią, systemem inwestycyjnym. WIEDZA to KAPITAŁ. Kto ignoruje tą prawidłowość, ten dalej będzie tracił. Zanim dany inwestor przystąpi do inwestowania, powinien zainwestować w swój "procesor". Inaczej nadal będzie robił jeden krok do przodu, dwa back, zarabiał na krótkim odcinku, by potem oddać jeszcze więcej. Jak inwestować? Dlaczego klienci funduszy stracą? Dlaczego C/Z, wartość księgowa akcji nie mają znaczenia? Jak spekulować na futures i akcjach. Te i inne pytania: amermoney@interia.eu
PS,ignorujemy leszczy i chamów netowych
Zgłoś Odpowiedz
Ewelina
05:57 [17.02.2010]
Gość
Witam, amermoney@interia.eu to nasz mailInwestowanie jest sztuką, tymczasem statystyczny inwestor myśli, że zarabia się o tak po prostu. 85% czytających mnie teraz to dawcy kapitału lub przyszli dawcy. Na giełdzie najważniejsze są szare komórki a prezycując właściwe ich połączenie z odpowiednią strategią, systemem inwestycyjnym. WIEDZA to KAPITAŁ. Kto ignoruje tą prawidłowość, ten dalej będzie tracił. Zanim dany inwestor przystąpi do inwestowania, powinien zainwestować w swój "procesor". Inaczej nadal będzie robił jeden krok do przodu, dwa back, zarabiał na krótkim odcinku, by potem oddać jeszcze więcej. Jak inwestować
Zgłoś Odpowiedz
Gość
06:41 [17.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
09:41 [17.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:15 [17.02.2010]