• WIG +0,05%
  • WIG20 +0,63%
  • mWIG40 -0,23%
  • sWIG80 -0,64%
  • FW20 +0,44%
  • NewConnect -0,85%
  • DJI +0,31%
  • NASDAQ +0,39%
  • S&P500 +0,42%
  • NIKKEI225 -3,08%
  • FTSE -0,36%
  • DAX +0,06%
  • DJI Futures +0,2%
  • Ropa Crude -0,35%
  • Ropa Brent -0,11%
  • Złoto +1,38%
  • Srebro +2,94%
  • Miedź +0,46%

Pokaż wszystkie

Śnieg zaburzy raporty z rynku pracy

Zbigniew Papiński | Piątek [12.02.2010, 14:25]

6 komentarzy / Skomentuj

Fot. stock.xchng
Zima na giełdzie.

Wszyscy powoli chyba mają już dość opadów śniegu i wyjątkowo srogiej zimy. Na osłodę możemy pocieszać się, że rozpoczynające się dzisiaj Igrzyska Olimpijskie w Vancouver przyniosą nam chwilę radości dzięki wyczynom naszych sportowców – jak na ironię w samym Vancouver temperatura zbliża się w tym momencie do 10 stopni Celsjusza i miasto nie kojarzy się za bardzo z zimą i sportami zimowymi. Tymczasem w Polsce już od kilkudziesięciu dni kierowcy i piesi codziennie musza przedzierać się przez zwały śniegu i na pewno z niecierpliwością czekamy na nadejście wiosny. Co ciekawe, pogoda odcisnęła swoje piętno także na giełdzie i danych makroekonomicznych.

Wiadomo, że aura pokrzyżowała szyki budowlańcom, a poprawiła wyniki spółek sprzedających zimową odzież, buty czy opony. Jednak ostatni atak zimy w USA na pewno zaburzy również tak istotne dla giełd raporty makroekonomiczne i trzeba będzie mocno się nagimnastykować z ich prawidłową interpretacją.



Marcowe informacje z rynku pracy obrazujące lutową koniunkturę wskażą na gorszą sytuację od rzeczywistej, ponieważ wielu Amerykanów zostało unieruchomionych w domu. Przy okazji zniechęceni przez aurę poszukujący pracy także przełożyli swoje próby znalezienia nowej posady na bardziej sprzyjające okoliczności przyrody. Tym samym zbierane właśnie w ostatnim okresie dane statystyczne przez agendę Departamentu Pracy - Bureau of Labor Statistics wykażą znacznie więcej bezrobotnych niż jest ich w rzeczywistości. Na pewno powrót oficjalnej stopy bezrobocia powyżej 10% byłby uznany w normalnych okolicznościach za katastrofę, a na rozchwianym rynku niewiele trzeba do wywołania paniki.

Raport ukaże się 5 marca i zostanie opatrzony stosownym komentarzem omawiającym efekt śniegu, co jeszcze bardziej skomplikuje interpretację informacji podawanych przez Bureau of Labor Statistics. Amerykanie tylko z im znanego powodu podają stopę bezrobocia na podstawie ankiet przeprowadzanych wśród gospodarstw domowych. Z kolei drugie badanie przeprowadza się wśród przedsiębiorstw i dochodzi do takiego paradoksu jak w zeszły piątek, kiedy oficjalnie dowiedzieliśmy się, że bezrobocie spadło do 9,7%, a równocześnie spadła liczba miejsc pracy o 20 000.

Najbardziej pesymistyczną wymowę ma fakt, że ponad 6 mln Amerykanów pozostaje bez pracy od co najmniej pół roku, a gdyby zastosować najszerszą miarę, określaną jako U6 rzeczywista stopa bezrobocia wynosiłaby ponad 16%. Wszystko to w sytuacji, kiedy stopy procentowe są w USA na najniższym możliwym poziomie, środki z programów pomocowych wykorzystano w stu procentach, a wysoki poziom deficytu zmusza do oszczędności. Jak w takich warunkach ma odrodzić się gospodarka napędzana konsumpcją? Oto jest pytanie.

Możemy się pocieszać, że bezrobocie spada dopiero na samym końcu już po odbicia się od dna gospodarki, ale w piątek 5 marca może być nerwowo i oby efekt śniegu nie zamienił się w lawinę zniechęconych inwestorów sprzedających akcje.

Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.

Komentarze Czytelników (6)

Zgłoś Odpowiedz

Gość

14:46 [12.02.2010]

wig20 1800 to jest pewne

Zgłoś Odpowiedz

Gość

14:54 [12.02.2010]

Jeszcze przed rozpoczęciem sesji w Warszawie zostały zaprezentowane wstępne dane dotyczące PKB w Niemczech i Francji. Okazało się, że w ostatnim kwartale ubiegłego roku wartość niemieckiego PKB nie zmieniła się, co jest wynikiem gorszym od prognoz analityków, którzy oczekiwali 0,2-proc. wzrostu. Z kolei 4.kwartał we Francji okazał się nieznacznie lepszy od oczekiwań specjalistów, okazało się bowiem, że PKB wzrosło o 0,6 procent (prognozy: +0,5 proc.).

Walkowski

Zgłoś Odpowiedz

Gość

15:55 [12.02.2010]

o jak pięknie dzis nasz rynek postanowił miec w dupie rynek amerykanski i idzie pod prąd chyba analityków krew zaleje

Zgłoś Odpowiedz

Gość

16:52 [12.02.2010]

Ale spekuła pompuje balona w naszym kasynie zw. GPW. Takiej pompki dawno nie było.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

17:16 [12.02.2010]

Jedyny o tysiącach Nicków na forach troll sam sobie odpowiadający :od spadków na giełdzie, krachu, upadłości banków, bluzgów na PO,emigrantów, pisaniu ile to niby nie stracił, itp. Demonstruje: 1. urojenia wielkościowe (udaje patriotę, podróżuje, zarabia miliony, przewiduje przyszłość, przynajmniej w gospodarce i na giełdzie), 2. idee nadwartościowe (zbawia świat, a przynajmniej inwestorów), 3. ekshibicjonizm psychiczny (kto normalny by się tak odkrywał ze swymi problemami), 4. rozszczepienie osobowości (pisze pod wieloma nickami), 5. słowotok (niepohamowaną chęć gadania, pisania i bluzgania), 6. brak głębszych zainteresowań (kto ma czas siedzieć przy kompie i wciąż pisać). 7. brak krytycyzmu w stosunku do swoich poczynań. To człowiek psychicznie chory, paranoiczny, najprawdopodobniej schizofrenik. Te materiały są dobre dla specjalizujących się w psychiatrii. Ale nie to jest najgorsze, że jest psychotykiem, bo schizofreników można też kocha

Zgłoś Odpowiedz

allan

22:41 [12.02.2010]

co to gościu-do kogo walisz, bo tak jakos niejasno