Ustawa Volckera uderzy w wielkie banki
Zbigniew Papiński | Środa [03.02.2010, 13:15]
16 komentarzy / Skomentuj
Fot. stock.xchng
Wczoraj poznaliśmy kolejne szczegóły planu prezydenta Obamy związane z próbą reformy systemu finansowego. Przedstawił je w Senacie były prezes Banku Rezerwy Federalnej, sędziwy Paul Volcker:
Przemawiając przed senacką komisją bankową Volcker zaczął od stwierdzenia, że praktycznie każde działanie banku zawiera w sobie jakiś element ryzyka, a zadaniem ustawodawcy jest podjęcie decyzji jakie ryzyko powinien on ubezpieczać, dając systemowi finansowemu poczucie stabilności. Według niego banki komercyjne są nierozerwalną częścią zdrowej gospodarki i z tego powodu państwo powinno roztaczać nad nimi opiekę, ale tylko do momentu, kiedy mowa jest o ich podstawowej działalności, a nie spekulacjach na rynku.
Przez błąd w systemie finansowym spekulanci zyskali nienależną im ochronę przerzucając ryzyko na państwo, z drugiej strony pełnymi garściami czerpiąc zyski. Po wprowadzeniu ustawy Volckera zostanie to zmienione i banki nie będą mogły działać jak fundusze hedgingowe czy aktywni na rynku inwestorzy. W przeciwnym wypadku stracą gwarancje rządowe, co na pewno oznaczałoby dla nich kłopoty.
Volcker nie wymienił konkretnie z nazwy o jakie banki chodzi, ale wspomniał o czterech-pięciu amerykańskich i kilkunastu globalnych instytucjach, Nietrudno się domyślić, że miał na myśli Bank of America (ramię inwestycyjne Merrill Lynch), JP Morgan Chase, Citigroup, Goldman Sachs oraz Morgan Stanley. W końcu istnieją tysiące funduszy czy spekulantów, którzy rywalizują na rynku o jak największe zyski bez gwarancji amerykańskiego podatnika i największe banki powinny się zdecydować, do której kategorii należą, nie skrywając się pod parasolem ochronnym doktryny „za duży aby upaść”.
Propozycja wydaje się logiczna, ale potężne lobby bankowe błyskawicznie dało o sobie znać i najważniejszy Republikanin w komisji bankowej senator Richard Shelby od razu zgłosił swoje weto wobec ustawy Volckera stwierdzając, że projekt go zaskoczył i nie wygląda na przemyślany, tylko doraźne działanie administracji Obamy szukającej punktów u wyborców. W Senacie republikanie są w stanie zawetować wszystkie ustawy i wygląda na to, że banki wygrały to starcie, tak przynajmniej zareagowały kursy ich akcji, notując wczoraj wyraźne wzrosty: najskromniej zdrożał Bank of America +1,2% a najwięcej najbardziej zaangażowany w spekulację Goldman Sachs +2,5%
Tak rynek ocenił aktualny wynik bitwy, co może krótkoterminowo dać jakiś pozytywny impuls dla giełd, skoro spekulanci z westchnieniem ulgi będą mogli wrócić do swoich ulubionych zajęć pompowania balonów i ich zachwalania klientom. Przy okazji ulga, że zabawki nie zostaną im zabrane zbyt szybko także podziała na nich mobilizująco. Pytanie jak długo?
Niestety w długim terminie ewentualne odrzucenie projektu ustawy Volckera byłoby bardzo negatywne, ponieważ oznaczałoby, że administracja Obamy w rzeczywistości niewiele może i na przykład jej zapowiedzi ograniczenia deficytu budżetowego również przez niektórych mogłyby zostać potraktowane w kategorii „bajki i baśnie”. Poza tym nikt nie zagwarantuje, że po przekłuciu baloników spekulanci nie zaczną podsycać paniki, zarabiając na przesadnych spadkach, co na pewno nie byłoby korzystne dla systemu finansowego. Ich umiejętności są najwyższej klasy, o czym mogliśmy się przekonać u nas rok temu, kiedy po ofensywie medialnej przystąpiono do regularnej bitwy o osłabienie złotego, które do dziś odbija się czkawką opcyjną w wielu polskich firmach.
Komentarze Czytelników (16)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:43 [03.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:48 [03.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:16 [03.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:19 [03.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:13 [03.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:15 [03.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:18 [03.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:19 [03.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:20 [03.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:51 [03.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:16 [03.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
hukers
16:27 [03.02.2010]
zadna ustawa volkera tego nie zmieni, komercyjny bedzie chcial zarobic i wepchnie na sile kase inwestycyjnemu zeby ten dla niego % wypracowal. moj znajomy chcial mi wcisnac kilkadziesiat tysiecy zebym gral, odmowilem a on sie obrazil , identyczny przyklad z bankiem komercyjnym i inwestycyjnym, komercyjny wie ze sam nic nie zarobi bo na indeksie rzadzi inwestycyjny.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:24 [03.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
hukers
17:39 [03.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:51 [04.02.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:53 [04.02.2010]