W co inwestować w 2010 roku?
Zbigniew Papiński | Środa [23.12.2009, 14:00]
22 komentarze / Skomentuj
Fot. stock.xchng
Dr Marc Faber to znany z bezkompromisowego języka szwajcarski ekonomista, zwolennik teorii inflacyjnej jako kolejnej fazy obecnego kryzysu (choć niektórzy już uwierzyli w jego koniec), a zarazem krytyk działań amerykańskich władz i naśladujących je innych dużych państw. Tym razem, w najnowszym wywiadzie udzielonym w miniony weekend indyjskiej telewizji Faber podaje swoje propozycje w co należy inwestować w najbliższych miesiącach.
Faber ostrzega, że olbrzymi ciężar długu, który „wyprodukowały” Stany Zjednoczone w ostatnim okresie ratując upadającą gospodarkę, a dokładniej mówiąc system finansowy i banki, stanie się nieznośny, kiedy rozpocznie się nieuchronny proces podnoszenia stóp procentowych. Czy Bank Rezerwy Federalnej chce odwlec podwyżki w czasie, czy nie, groźba wysokiej inflacji zmusi Fed do takiego ruchu, a raczej całej serii podwyżek, co z kolei spowoduje podniesienie do niebotycznych rozmiarów kosztów obsługi zadłużenia, zmuszając władze do podwyższania podatków. W efekcie stopa życiowa przeciętnego Amerykanina znacznie się pogorszy, a w celu odwrócenia jego uwagi od codziennych kłopotów zafunduje się mu współczesne igrzyska, czyli kolejne wojny wszczynane przez Waszyngton.
Poza tym Faber nie rozumie czemu w USA zaprzeczono regułom kapitalizmu i władze wspomogły słabe firmy, a silniejsze zostały niejako ukarane za swoją skuteczność. Kapitalizm polega na tym, że nieefektywne korporacje upadają, a na ich miejsce wchodzą nowe, które potrafią generować zyski. Świat stanął na głowie i kto wie czy się nie przewróci?
Jednak jest to długoterminowa wizja, a w końcu każdy inwestor chciałby poszukać czegoś ciekawszego niż gotówka i lokaty, które w USA oferują śladowe oprocentowanie (u nas przynajmniej znajdziemy takie z premią ponad 2% nad inflację). Faber nie widzi sensu w trzymaniu w portfelu amerykańskich obligacji i uważa, że nawet akcje, które zasadniczo nie są już szczególnie tanie, wydają się lepszą alternatywą. Co interesujące, według niego ciekawym pomysłem są japońskie akcje, szczególnie banków.
Ciekawsze inwestycje znajdziemy gdzie indziej, a powinny stać się nimi wyselekcjonowane surowce. Faber szczególnie wyróżnia dwa z nich jako świetne okazje do zainwestowania akurat teraz – pierwszy to pszenica (podobny typ podawał niedawno Jim Rogers), a drugi stanowi gaz. Pszenica notowana jest po bardzo niskiej cenie (wczorajsza cena kontraktu na CBOT to 521,8 USD), a popyt na artykuły rolne powinien stale rosnąć. Zauważmy, że na przykład kawa, kakao czy cukier już biją rekordy, a pszenica ledwo odbiła się od dna. Podobnie interesująco wygląda gaz, choć tutaj cena już zaliczyła zwyżkę, ale daleko jej do poziomów z 2008 roku.
Dla równowagi warto wspomnieć o innych opiniach ekonomistów, którzy w przeciwieństwie do Fabera widzą zagrożenie deflacją w najbliższych miesiącach i spowodowaną nimi przecenę surowców (spadek popytu) i umocnienie dolara. Istnieje jeszcze opcja stagflacyjna (stagnacja gospodarcza połączona z wysoką inflacją). Która z nich zwycięży? Trudno powiedzieć, ale jedno już wiemy: w 2010 roku będzie niezmiernie ciężko powtórzyć zarobki na rynku akcji takie, jakie były udziałem inwestorów, którzy zaryzykowali i weszli na rynek w pierwszym kwartale. Z tego powodu w nadchodzącym roku należy szukać także innych sposobów pomnażania kapitału niż wyłącznie poprzez inwestowanie w akcje.
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansówz dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (22)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:30 [23.12.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:54 [23.12.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:44 [23.12.2009]
komputer i zyskowne transakcje to polaczenie ktore nigdy nie zadziala. nie da sie zarabiania na gieldzie zautomatyzowac niestety, a Ci co tak sadza sa naiwni i zawsze beda chodzic glodni:) zarabiaja tylko nieliczni dzieki temu ze sa elastyczni a maszyny sie powtarzaja i zanim sie je zaktualizuje to juz bedziesz bankrutem
Zgłoś Odpowiedz
Gość
08:37 [24.12.2009]
Pzdr
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:47 [26.12.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Andrzej
09:09 [29.12.2009]
Zgłoś Odpowiedz
liroy
09:58 [29.12.2009]
Dlatego też uważam inwestycje w produkty rolne za dobrą alternatywę. Sam szukam funduszu, który inwestuje w produkty rolne (pszenica, soja), ale nic konkretnego mi się nie udało znaleźć (w serwisach alternatywnych są raczej opisy tych inwestycji, ew. inwestycje złotowe lub diamentowe
Szukałem już m.in. na
http://www.inwestycj(…)ne.pl
http://www.inwestycj(…)we.pl
http://www.inwestycj(…)rowce
czy ktoś może coś polecić (niestety google też mi nic konkretnego nie wyszukał...)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:37 [29.12.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
23:20 [29.12.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Sebo
23:33 [29.12.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:26 [30.12.2009]
Zgłoś Odpowiedz
wuzet
22:29 [30.12.2009]
Zloto jest szalenie przewartosciowane , tak ze aby wyjsc na swoje to by trza jeszce pozyc 30-50 lat chyba ze ktos inwestuje dla spadkobiercow.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:08 [31.12.2009]
Ja też, faktycznie jak był szczyt hossy to żaden doradca nie powiedział aby się wycofać
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:50 [31.12.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:40 [31.12.2009]
Gościu - może i masz rację ale w TOTO jakośc to działa!
Zgłoś Odpowiedz
Gość
18:40 [31.12.2009]
Gościu - może i masz rację ale w TOTALIZATORZE jakoś to działa! I niestety sa modele!
Zgłoś Odpowiedz
Gość
22:44 [31.12.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:18 [02.01.2010]
Tak Gość, który wierzy w modele matematyczne i komputery przejedzie się na tym tak jak informatycy współpracujący ze mną... Po pierwsze - nigdy nie będzie sytuacji, w której będziesz m
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:18 [02.01.2010]
Tak Gość, który wierzy w modele matematyczne i komputery przejedzie się na tym tak jak informatycy współpracujący ze mną... Po pierwsze - nigdy nie będzie sytuacji, w której będziesz m
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:18 [02.01.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
12:09 [03.01.2010]
http://artelis.pl/ar(…)-2010
http://www.finansoma(…)-2010
Ale zastanówmy się - co jest alternatywą?
Jak już ktoś wcześniej pisał, złoto bije kolejne rekordy, a nasza giełda również w zeszłym roku sporo zyskała. I co - liczymy na to, że dalej będzie rosło?
Zaś aby spekulować na walucie trzeba mieć dużo wiedzy, jeszcze więcej czasu i kupę szczęścia.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:44 [07.01.2010]
Do lyroy: poczytaj na tej stronie: http://www.pzu.pl/no(…)20309
Co prawda ta subskrypcja juz dobiegła końca, ale będą nastepne. jesli potrzebujesz wiecej info.pisz na nr gg 7743160