Fot.stock.xchng
Ostatnia dekada bez wątpienia należała do krajów BRIC, czyli Brazylii, Rosjii, Indii i Chin. Po ubiegłorocznym załamaniu, straty zostały w dużej mierze zniwelowane i na przykład rosyjski indeks giełdowy RTS denominowany w dolarach od końca 1999 roku do dziś przyniósł zysk blisko 700%. Dla porównania dolarowy WIG20 (zatem mamy wspólny mianownik w amerykańskiej walucie) zarobił zagranicznym inwestorom w tym samym okresie tylko 84%. Różnica wydaje się kolosalna i nic dziwnego, że Rosja cieszy się tak wielkim zainteresowaniem. Stoją za nim perspektywy olbrzymich profitów, nieograniczonych możliwości i wielkich planów tak pełnych rozmachu jak te zarządu Centrozapu (w linkowanym filmie zwraca uwagę głos lektorki wyraźnie zafascynowanej Kaszpirowskim).
Nic dziwnego, że do Rosji ciągną tabuny inwestorów, którzy zdają się nie pamiętać bankructwa tego wielkiego kraju w 1998 roku, kiedy posiadacze rzekomo solidnych obligacji obudzili się z bezwartościowymi zapisami na kontach niczym posiadacze akcji Toory. Również fundusze inwestycyjne poszukujące ciągle nowych, atrakcyjnych rynków dla swoich klientów nie omieszkały spróbować szczęścia w królestwie Putina. Jednym z nich był fundusz Hermitage Capital Management, którego perypetie mogliśmy poznać tu rok temu. Teraz mamy okazję obejrzeć na ten temat krótki film dokumentalny.
W 1996 roku Bill Bowder wraz ze wspólnikiem Edmondem Safrą założył Heritage Capital Management, który zajmuje się od początku przede wszystkim rynkami wschodzącymi. Oczkiem w głowie Bowdera był The Hermitage Fund skoncentrowany na Rosji. Przez wiele lat fundusz zarabiał wielkie pieniądze (największy zagraniczny fundusz w Rosji) ku radości zarządzających i inwestorów, aż do 2005 roku. Wtedy Bowder zaprotestował przeciw korupcji w Gazpromie, którego akcje posiadał jego fundusz i zaczęło się …
W listopadzie 2005 roku Bowderowi odmówiono wizy wjazdowej do Rosji, tłumacząc ją tajemniczą kwestią bezpieczeństwa narodowego. Mimo licznych interwencji nawet na najwyższych szczeblach państwowych ze strony tak znanych ludzi jak minister spraw zagranicznych Jack Straw, Bowder nie mógł dostać się do Rosji. Wreszcie, w 2007 roku nadarzyła się okazja do porozmawiania z ówczesnym wicepremierem, a obecnie prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem na szczycie w Davos. Miedwiediew okazał się bardzo uczynny i wydawało się, że sprawa zostanie pomyślnie załatwiona.
Tymczasem po dwóch tygodniach do firmy Bowdera zadzwonił pułkownik Artiom Kuzniecow z wydziału przestępczości gospodarczej ministerstwa spraw wewnętrznych i zaproponował spotkanie w trakcie, którego będą mogli dojść do porozumienia. Zdaniem Bowdera prawdopodobnie chodziło o łapówkę, więc odmówił.
Wtedy sprawy przybrały niespodziewany obrót. 4 czerwca 2007 roku Kuzniecow wraz z dwudziestoma pięcioma ludźmi wparował do moskiewskiej siedziby funduszu Hermitage i zarekwirował komputery oraz dokumenty znajdujące się w biurze pod zarzutem rzekomo niezapłaconego należnego podatku do dywidendy, którego miała nie uiścić jedna ze spółek zależnych funduszu. Fundusz twierdzi, że jest wręcz przeciwnie i posiada oficjalne dokumenty potwierdzające, że spółka nadpłaciła podatek i to o 4 miliony rubli. Przy okazji dotkliwie pobito jednego z protestujących prawników i za karę otrzymał on potem grzywnę za napaść na funkcjonariuszy.
Jeszcze większym szokiem dla Bowdera był dalszy przebieg tej historii. Przy użyciu zarekwirowanych dokumentów uknuto zawiłą intrygę w wyniku, której fikcyjne spółki (na ich czele stali kryminaliści) przejęły firmy należące do Hermitage na podstawie wyroków wydanych przez sądy w kilku największych rosyjskich miastach. Łączna zasądzona kwota wyniosła… 1,2 mld dolarów.
Kiedy Rosjanie chcieli zająć konta bankowe Hermitage i wyegzekwować „dług”, okazało się, że są one puste. Widząc co się święci, Bowder przezornie nakazał wcześniej przelać pieniądze poza Rosję i miał nadzieję, że w ten sposób zakończy się ta ponura groteska.
Nic z tych rzeczy. Prowadzone przez kryminalistów spółki zwróciły się do władz rosyjskich o .., zwrot rzekomo nadpłaconego podatku w związku z poniesionymi stratami w bojach z funduszem Hermitage i otrzymały 230 mln dolarów zadośćuczynienia z państwowej kasy. Następnie przestępcy zlikwidowali spółki.
Mimo wielu interwencji, władze rosyjskie z prezydentem Miedwiediewem na czele nie były zainteresowane sprawą i nie wszczęto żadnego postępowania, choćby sprawdzającego. Za to Bowder znalazł się na … liście poszukiwanych przez Rosję przestępców gospodarczych. Historia ma jeszcze jeden smutny epilog. Reprezentujący Hermitage prawnik 37-letni Siergiej Magnicki zmarł w ubiegłym miesiącu w więzieniu, gdzie był przetrzymywany od roku pod zarzutem oszustw podatkowych.
Rosyjska ruletka przynosi znakomite zyski, dopóki nie trafisz na nabój w komorze.
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansówz dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (7)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
22:13 [18.12.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
09:25 [19.12.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:03 [19.12.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:16 [19.12.2009]
...
tnij.org/newyear2010
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:14 [19.12.2009]
Zgłoś Odpowiedz
TuPolecmy.pl
18:27 [19.12.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
09:09 [21.12.2009]
wielu pomogłem, bo przy wszystkich minusach, Rosja ma jedną wielką zaletę:
TAM WSZYSTKO MOŻNA ZAŁATWIĆ!
pozdrawiam,
happyislands@mail.ru