• WIG -0,89%
  • WIG20 -1,16%
  • mWIG40 -0,35%
  • sWIG80 -0,02%
  • FW20 -1,12%
  • NewConnect -0,24%
  • DJI -0,29%
  • NASDAQ -0,36%
  • S&P500 -0,38%
  • NIKKEI225 -0,13%
  • FTSE -0,36%
  • DAX +0,06%
  • DJI Futures -0,07%
  • Ropa Crude -0,53%
  • Ropa Brent +0,73%
  • Złoto -0,02%
  • Srebro -0,7%
  • Miedź -1,04%

Pokaż wszystkie

Czas na BRINK

Zbigniew Papiński | Wtorek [15.12.2009, 13:35]

10 komentarzy / Skomentuj

Fot. stock.xchng
Co to jest?

Jednym z najmodniejszych skrótów ostatnich lat, który zrobił zawrotną karierę jest BRIC (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny), akronim wymyślony przez analityków Goldman Sachs, którzy już w 2003 roku przewidywali, że właśnie do tych czterech krajów będzie należało kolejne 50 lat. W ślad za rozwojem gospodarczym powinny rosnąć też ceny akcji w tych państwach i faktycznie należą one do najlepszych inwestycji w ostatnim okresie. Na dowód tego twierdzenia wystarczy przytoczyć fakt, że dostępny także w Polsce fundusz inwestycyjny HSBC GIF Brazil Equity przyniósł w ostatnim roku aż 144% zysku, czyli nawet kilkakrotnie więcej od niektórych agresywnych funduszy lokujących środki wyłącznie w polskie akcje.

Takie wyniki rozpalają wyobraźnię wielu inwestorów i nic dziwnego, że wciąż trwają poszukiwania nowych rynków, gdzie nasz kapitał będzie pracował jeszcze efektywniej i przynosił wyższą stopę zwrotu. W końcu najwięcej zarabia się wchodząc w dany segment we wczesnej fazie dopiero rodzącego się trendu, którego jeszcze nie widzą inni. Później z każdym szczeblem wyżej ryzyko pęknięcia pompowanego balonika rośnie wraz z coraz powszechniejszym zainteresowaniem i pęczniejącym tłumem poszukiwaczy złotego runa.

Teraz, kiedy słuchamy złowieszczych prognoz niektórych analityków o gwałtownym załamaniu się cen ropy naftowej na skutek braku popytu, musimy zastanowić się nad tym czy czasem stagnacja w rozwiniętych gospodarkach nie zostanie w dużej mierze zniwelowana przez apetyt rynków rozwijających się? W końcu Chiny w dużej mierze odpowiadają za odbicie rynków surowcowych z tego roku – oczywiście, że przyłączyli się do nich spekulanci z wielkich funduszy, ale ktoś musiał podpalić lont.

Jeszcze zaledwie nieco ponad 10 lat temu baryłka ropy naftowej kosztowała nieco powyżej 10 dolarów. Przez te lata przebyła długą drogę z ubiegłorocznym wakacyjnym szczytem bliskim 150 dolarów i późniejszą gwałtowaną wyprzedaż związaną z tak zwanym delewarowaniem wielu instytucji finansowej. Po kolejnym zimowym dołku nieco powyżej 33 dolarów, obecnie kurs ustabilizował się w okolicach 70 dolarów i opinie co do jego dalszych losów są tak różne jak perypetie „czarnego złota” w ostatniej dekadzie.

Przyjmując wariant optymistyczny i dalszą zwyżkę cen, konsultanci z PFC Energy postawili śmiałą tezę, że po BRIC kolejnym hitem będzie BRINK, czyli Brazylia, Rosja, Irak, Nigeria oraz Kazachstan. Ich zdaniem kraje OPEC i pozostali nie będą w stanie wydobywać wystarczającej ilości ropy, aby zaspokoić potrzeby całego świata i stąd poszukiwania i eksploatacja nowych złóż nabiorą tempa. Całkiem możliwe, że powstaną kolejne wyspecjalizowane fundusze inwestycyjne, dostępne również u nas. Tymczasem można próbować sił bezpośrednio na rynku ropy naftowej przy pomocy platform brokerskich, czy na GPW za pomocą specjalnych certyfikatów emitowanych przez bank Raiffeisen- co ciekawe, pesymiści mogą grać też na zniżkę ropy.

Do podobnych wniosków co PFC Energy doszedł jakiś czas temu Ryszard Krauze, który właśnie w Kazachstanie szuka ze wspólnikami ropy, ale kurs Petrolinvestu wskazuje, że rynek delikatnie mówiąc zachowuje dużą rezerwę wobec szans powodzenia –kurs właśnie przed chwilą spadł do minimum na 25 zł. Z drugiej strony, w razie sukcesu ewentualna premia będzie wysoka.

Kliknij, aby powiększyć


Zastanawia umieszczenie na liście Iraku, gdzie daleko od jakiejkolwiek stabilizacji i raczej nikt rozsądny w tym momencie nie zainwestowałby tam większych pieniędzy (poza handlarzami bronią). Jednak na pewno warto szukać nowych form do inwestowania kapitału, ponieważ podany na początku przykład sukcesu funduszu inwestującego w Brazylii pokazuje, że podjęty wysiłek naprawdę opłaca się.

Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansówz dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.

Komentarze Czytelników (10)

Zgłoś Odpowiedz

dedek

13:53 [15.12.2009]

"Do podobnych wniosków
co PFC Energy doszedł jakiś czas temu Ryszard Krauze..."

10/10 :D

Zgłoś Odpowiedz

chrisinet@poczta.onet.pl

14:09 [15.12.2009]

Rynek może nie wierzy w Petrolinvest, ale jak trzeba pieniędzy na nowe emisje to one są - przecież ostatnio dokopali się do pokładów nowych akcji, wydobyli i na dniach będą sprzedawać.
Fundusze muszą integrować się w tych samych lokalach co koledzy Ryszarda Krauze, wyświadczają sobie drobne przysługi, nie odmówią w potrzebie, Dopóki Pan Ryszard coś znaczy Petrolinvest moze długo pociągnąć na prywatnych czy państwowych (PGNIG) kroplówkach.
I może to się kręcić latami, aż w końcu przestanie mieć znaczenie czy jest w Kazachstanie ropa czy nie.
Nawet teraz kogo to już obchodzi.
Podobne firmy- Atlantis- wiatraki i ekologia, Skotan- drożdże, biopaliwa, wcześniej chyba deweloper a lata temu internetowa spólka, jeszcze wcześniech chyba buty robili.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

14:37 [15.12.2009]

taaa, a WIG nurkuje już do 2325, a ulubione przez autora DI BRE widzi szanse na 2500 do końca roku....

Zgłoś Odpowiedz

Gość

16:11 [15.12.2009]

Gościu tu jest o ropie nie o WIGu, Crude Oil +1,7% dziś i na dodatek dolar mocnieszy do zł.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

00:27 [16.12.2009]

chrisinet@poczta.onet.pl

Rynek może nie wierzy w Petrolinvest, ale jak trzeba pieniędzy na nowe emisje to one są - przecież ostatnio dokopali się do pokładów nowych akcji, wydobyli i na dniach będą sprzedawać. Fundusze muszą integrować się w tych samych lokalach co koledzy Ryszarda Krauze, wyświadczają sobie drobne przysługi, nie odmówią w potrzebie, Dopóki Pan Ryszard coś znaczy Petrolinvest moze długo pociągnąć na prywatnych czy państwowych (PGNIG) kroplówkach. I może to się kręcić latami, aż w końcu przestanie mieć znaczenie czy jest w Kazachstanie ropa czy nie. Nawet teraz kogo to już obchodzi. Podobne firmy- Atlantis- wiatraki i ekologia, Skotan- drożdże, biopaliwa, wcześniej chyba deweloper a lata temu internetowa spólka, jeszcze wcześniech chyba buty robili.



Skotan to wogóle hit stulecia, jak kolega powyżej napisał - pałali się już chyba wszystkim oprócz prażenia popcornu! Tam gdzie

Zgłoś Odpowiedz

Gość

00:30 [16.12.2009]

Gość


chrisinet@poczta.onet.pl


Rynek może nie wierzy w Petrolinvest, ale jak trzeba pieniędzy na nowe emisje to one są - przecież ostatnio dokopali się do pokładów nowych akcji, wydobyli i na dniach będą sprzedawać. Fundusze muszą integrować się w tych samych lokalach co koledzy Ryszarda Krauze, wyświadczają sobie drobne przysługi, nie odmówią w potrzebie, Dopóki Pan Ryszard coś znaczy Petrolinvest moze długo pociągnąć na prywatnych czy państwowych (PGNIG) kroplówkach. I może to się kręcić latami, aż w końcu przestanie mieć znaczenie czy jest w Kazachstanie ropa czy nie. Nawet teraz kogo to już obchodzi. Podobne firmy- Atlantis- wiatraki i ekologia, Skotan- drożdże, biopaliwa, wcześniej chyba deweloper a lata temu internetowa spólka, jeszcze wcześniech chyba buty robili.


Skotan to wogóle hit stulecia, jak kolega powyżej napisał - pałali się już chyba wszystkim

Zgłoś Odpowiedz

Gość

21:48 [16.12.2009]

Ropa dziś znowu ładnie 3% do góry.