Kto wierzy we wzrosty?
W tym roku regularnie zaglądamy do analiz miesięcznych sporządzanych przez Dom Inwestycyjny banku BRE z tej prostej przyczyny, że zespół kierowany przez Michała Marczaka zasadniczo celnie prognozował kierunek, w którym podąża nasza giełda. Nie ustrzegł się rzecz jasna pomyłek, ale głównie w przypadku ocen pojedynczych spółek niż koniunktury na całym rynku. Z tego powodu z zainteresowaniem zaglądamy do najnowszej analizy ostatniej w tym jakże udanym dla posiadaczy akcji roku. Przypomnijmy, że na koniec ubiegłego roku WIG wynosił 27 228,65 pkt, a więc w tym momencie portfel naśladujący indeksy zyskał niemal 50% od początku roku, nie wspominając o porównaniu z absolutnym minimum z lutego. Skoro do końca roku zostało już tylko kilkanaście sesji nawet ewentualne spadki nie zaburzą ogólnie pozytywnego wizerunku 2009 roku.
Wracając do raportu DI BRE zacznijmy od tego, że analitycy wciąż wierzą, że WIG20 jest nieco niedowartościowany, ponieważ w przyszłym roku wzrost PKB w Polsce wyniesie 3%, czego nie uwzględniają obecne ceny akcji. Z tego powodu WIG20 do końca roku ma szansę jeszcze wzrosnąć do 2500 punktów. Jeżeli chodzi o konkretne spółki to z sektora bankowego analitycy stawiają teraz na Getin i Millennium, ten pierwszy wyceniając na 9,32 zł, a drugi na 4,96 zł.
Co do paliw i energetyki, faworytem pozostaje PKN Orlen warty według DI BRE 38,2 zł, a dołączyła tu też spółka PGE z wyceną 27,49 zł. Z kolei KGHM otrzymał zalecenie "redukuj" z ceną docelową 90,4 zł.
W telekomunikacji widzą potencjał w TP SA (19,2 zł), a w mediach w TVNie (14,6 zł). Podobnie uznanie znalazło jeszcze wiele spółek z innych sektorów jak informatyczne AB i Action czy budowlany Polimex-Mostostal - więcej szczegółów w rekomendacji.
Jednak w tym miejscu wypada się zastanowić czy zakładając maksymalny potencjał wzrostowy rynku teraz tylko jako kilka procent (w tej chwili do 2500 pkt na WIG20 brakuje mniej niż 100 punktów), czy warto akurat w tym momencie wchodzić na parkiet? Pytanie jest zasadne, ponieważ wciąż rajd świętego Mikołaja na całym świecie stoi pod znakiem zapytania i wydaje się, że do gry powinni przystępować tylko naprawdę doświadczeni inwestorzy, a nowi raczej powinni pilnować tegorocznych zysków czekając z powiększaniem swoich pozycji na przynajmniej kilkuprocentową korektę. Do tej pory w tym roku nie przekraczały one 10-15% i prawdopodobnie dopiero po takim ochłodzeniu rynku polowanie na przecenione atrakcyjne spółki stanie się znowu zasadne.
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansówz dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (8)
Skomentuj artykuł
Zgłoś Odpowiedz
fundman
13:52 [08.12.2009]
maja wskaźniki na rok 2011 nie na 2010
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:43 [08.12.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:01 [08.12.2009]
gieldyswiata.wordpre(…)s.com
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:45 [08.12.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:01 [08.12.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:04 [08.12.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:07 [08.12.2009]
Gościu ! Skąd wiesz czy nie kupiłem IMMOEAST po 0.88PLN i nie sprzedałem po 16PLN ?
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:51 [08.12.2009]
zapraszam na blog (+18) www.nakedfun.pinger.pl