Wywiad z Andrzejem Błachutem, szefem rynków wschodzących w Swiss & Global AM. Zdaniem eksperta najbardziej obiecujące rynki to Chiny, Korea Płd, Rosja oraz kraje afrykańskie. Co przemawia za wzrostami indeksów giełdowych w III i IV kwartale? Zapraszamy do lektury.
Giełdowe byki zaliczyły bardzo dobry początek miesiąca. Po spadkowym kwartale wraca apetyt na ryzyko. Czy to dobry czas na kupowanie akcji?
Rynek akcji w tym roku zachowuje się zgodnie ze znaną rynkową sentencją: sprzedaj w maju i odkup we wrześniu - "sell in May and go away and don't return until St. Leger's Day". W pierwszej połowie roku indeks rynków wschodzących stracił około 7%. Ale druga połowa roku, a w szczególności czwarty kwartał, powinna należeć do byków. Głośna sprawa długu publicznego krajów europejskich, miała wpływ na dotychczasowe zachowanie rynku, ale ważniejsze, moim zdaniem, jest spowolnienie dynamiki odbudowywania się gospodarek. Wynika to z efektu statystycznego „wysokiej bazy" czyli porównywania obecnych wskaźników względem dobrych danych z drugiego kwartału 2009 r. gdzie mieliśmy już efekt mocnego odbicia. Rynek akcji nie lubi spadku dynamiki głównych wskaźników rozwoju gospodarki i stąd, między innymi, taka reakcja inwestorów.
Co przemawia za pozytywnym scenariuszem dla rynków wschodzących w następnych kwartałach ?
Po pierwsze gospodarka amerykańska będzie odczuwała pozytywnie bardzo luźną politykę monetarną, zaobserwujemy również efekty bardzo dużych cięć kosztów w ostatnich dwóch latach. Wielce prawdopodobne jest, że w najbliższych latach USA rosnąć będzie wolniej niż historyczna średnia, ale tempo wzrostu 2-3 % jest wystarczające aby nie „przeszkadzać" rynkom wschodzących.
Po drugie rynki wschodzące pozostaną najbardziej wzrostowym sektorem gospodarki światowej z PKB rosnącym o ponad 6,5 % w 2010 i 6% w 2011. Hegemonia USA się kończy i teraz inwestorzy postrzegają Chiny jako głównego rozgrywającego w globalnej gospodarce. Oczekuje się, że po aktualnym wstrzymywaniu programów stymulacyjnych wzrost Chin spadnie z 12% wzrostu GDP do około 9% w III kwartale. Polityka rządu zmierza w kierunku miękkiego lądowania, między innymi stąd ponowne uwolnienie waluty umożliwiające jej powolną aprecjację. Nie uważam, że 9% a nawet 7-8 % wzrostu będzie oznaczało katastrofę dla rynku akcji. Po trzecie najważniejszy argument: atrakcyjny poziom wyceny akcji rynków wschodzących. W wyniku spadku cen akcji i równoległego wzrostu zysków spółek oczekiwany wskaźnik C/Z (cena/zysk) spadł w ciągu ostatnich dwóch miesięcy do poziomu 10.8x prawie 10% poniżej średniej historycznej. Nie oznacza to, że rynek nie może spaść niżej, ale historia pokazała, że kiedy rynek znajdował się w okolicach 10 C/Z, to w ciągu następnych 12 miesięcy indeksy wspinały się na wyższe poziomy.
Jak Pan ocenia kondycję polskiej waluty?
Długoterminowe zachowanie się waluty wynika głównie z sytuacji makroekonomicznej kraju . To ona wpływa na kierunek przepływów finansowych i determinuje siłę lokalnej waluty. Patrząc na sytuację makroekonomiczną Polski można definitywnie powiedzieć, że jest ona bardzo dobra względem innych krajów. Reformy finansów publicznych poprawiłyby postrzeganie przez inwestorów, ale nawet jeżeli zostaną one opóźnione, nie będzie to oznaczało ucieczki kapitału z kraju. Polska i tak wygląda bardzo bezpiecznie na tle innych krajów. Bieżący poziom złotówki to efekt krótkoterminowych trendów we wzroście lub spadku awersji do ryzyka, a ta ostatnio ponownie wróciła do wysokich poziomów.
cały wywiad i analiza:
http://www.globtrex.(…)acych
- WIG -0,97%
- WIG20 -1,18%
- mWIG40 -0,5%
- sWIG80 +0,21%
- FW20 -1,29%
- NewConnect -0,05%
- DJI -0,22%
- NASDAQ -0,28%
- S&P500 -0,27%
- NIKKEI225 -0,13%
- FTSE -0,36%
- DAX +0,06%
- DJI Futures -0,28%
- Ropa Crude -0,35%
- Ropa Brent +0,27%
- Złoto +0,05%
- Srebro -1,04%
- Miedź -1,31%
Komentarze Czytelników (4)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:41 [14.07.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:45 [14.07.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:09 [15.07.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:37 [26.07.2010]