Hossa z lat 1932-2000 trwała 68 lat i nie może być korygowana w tak krótkim 9-letnim okresie czasu. Obecnie należy być przygotowanym na spadki, które w realnym pieniądzu (po uwzględnieniu inflacji) mogłyby potrwać ... np. do 2026 roku.
Spadki z lat 2000-2002 zakończyły się gdy pojawiła się duża spadkowa piątka. Podobnie jest obecnie. Spadkowy trend z 2007 roku zakończy się gdy pojawi się kolejna spadkowa piątka. Ta prosta koncepcja wynika z teorii fal Elliotta.
Niestety ostatnie sesje pokazały, że od jesieni główne indeksy giełdowe wciąż pozostają w korekcyjnej fali „4". Odbicie z marcowego dna nie będzie więc odreagowaniem kilkunastu miesięcy spadków, lecz jedynie lokalną korektą, która może się zakończyć do maja.
Następnie do jesieni powinniśmy zobaczyć jeszcze jedną falę spadkową. Gdy ze szczytu z 2007 roku pojawi się duża spadkowa piątka rynek będzie wreszcie gotowy do trwalszego i większego odbicia. Może ono potrwać 3-4 kwartały. Niestety do zakończenia bessy, która trwa już 9 lat będzie jeszcze daleko.
Z historycznego szczytu w 2000 roku do dna z 2002 roku indeks Nasdaq Composite spadał przez 31 miesięcy. Zakończenie tego silnego trendu nastąpiło, gdy pojawiła się duża spadkowa piątka. Jest to jedno z pryncypialnych założeń teorii fal Elliotta, która bardzo dobrze sprawdza się przy prognozowaniu rynków finansowych.
2008 rok obnażył wątłe fundamenty
Po kilkuletniej korekcie (2002-2007) wzmocnionej w ostatniej fazie przez nieodpowiedzialną politykę FED-u oraz beztroskie i wręcz bezmyślne podejście do ryzyka wielu dużych instytucji finansowych w USA rozpoczęła się kolejna faza długoterminowej bessy. Skala spadków w 2008 roku pokazała dobitnie na jak wątłych fundamentach oparty był trend wzrostowy z lat 2002-2007.
Spadki ze szczytu z października 2007 trwają już 17 miesięcy. Obecny trend spadkowy zakończy się gdy znowu pojawi się duża spadkowa piątka. Schemat działania teorii fal jest więc dosyć prosty, jednak w szczegółach jest dosyć skomplikowany. To zadanie jednak zostawmy analitykom rynku...
Ostatnie sesje (17-18 marca) przyniosły dalsze silne wzrosty i niestety pokazały, że nasze wcześniejsze prognozy ze stycznia br., że do marca pojawi się duża spadkowa piątka nie sprawdzą się.
68 lat hossy, 30 lat bessy?
Hossa z lat 1932-2000 trwała 68 lat i nie może być korygowana w tak krótkim 9-letnim okresie czasu. Mieliśmy już 9-letnią bessę w latach 1966-1974. Wtedy jednak korygowany był zaledwie 24 letni okres wzrostów z lat 1942-1966. Obecnie należy być przygotowanym na spadki, które w realnym pieniądzu (po uwzględnieniu inflacji) mogłyby potrwać ... np. do 2026 roku. Ta data wynika z pewnych proporcji. Nie upieramy się, że ma to być rok 2026. Może być to rok 2020, 2022 albo np. 2030, ale nie 2010 czy 2011 jak wieści wielu ekonomistów.
Dla wielu czytelników może być to zbyt szokująca prognoza. Bessa trwająca 20-30 lat... Popatrzmy jednak na rynek japoński. Tam bessa trwa już 19 lat... Pocieszające jest jednak to, że japończycy wciąż produkują wspaniałe samochody, elektronikę i zwiedzają świat... Wystąpienie tak długotrwałej bessy na rynku w USA wcale nie musi więc oznaczać końca świata dla Ameryki...
więcej: http://www.globtrex.com/
- WIG +0,18%
- WIG20 +0,4%
- mWIG40 -0,33%
- sWIG80 -0,58%
- FW20 +0,44%
- NewConnect -0,98%
- DJI +0,05%
- NASDAQ +0,01%
- S&P500 +0,17%
- NIKKEI225 -3,08%
- FTSE -0,36%
- DAX +0,06%
- DJI Futures +0,2%
- Ropa Crude -0,67%
- Ropa Brent -0,02%
- Złoto +0,95%
- Srebro +1,77%
- Miedź +0,5%
Komentarze Czytelników (16)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:30 [20.03.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:56 [20.03.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
01:02 [21.03.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Myniu
09:17 [21.03.2009]
Skoro 'rynek zrobi co bedzie chcial' to moze wlasnie zrobi to, co autor pisze? TY to, z pieniaczym zacieciem, wykluczasz.
Zgłoś Odpowiedz
Zdzis
11:25 [21.03.2009]
Dalej trzeba obserwowac rynek i jeżeli będą dalsze spadki to moze się okazac że konczymy całą 5 od lipca 2007.
A wtedy nastąpią wzrosty i może się okazac że na dzisiaj jestesmy na dnie i jest to koniec spadków.
Dalej trzeba obserwowac rynek poniewaz wzrosty mogą podążyc w rejon początku fali z lipca 2007, jeżeli natomiast w połowie drogi indeks zrobi nawrót i będą spadki to może się okazac że to dopiero pierwsza 5, w tym wypadku czeka nas ogromna bessa.
Jak będzie tego nikt nie wie.
Dużo do myslenia daje fakt że spadki od lipca 2007 do teraz były gwałtowne i krótkie w czasie, wytrawny analityk wie o czym piszę.
Ja nie wykluczam żadnego z tych wariantów, ale że indeks DJ z tych poziomów może dojsc do poziomów z 2007 roku to tego jakos nigdzie nie wyczytałem a trzeba brac też ten wariant pod uwagę, na teraz panuje psychiczne nastawienie że będą w długim terminie dalsze spadki i bessa na dlugie lata- ale czy tak będzie?
Tak było jak dolar był po 2 zł. i mało kto wierzył ze beda tak gwałtowne wzrosty.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:07 [21.03.2009]
Pozwolę sobie w tym miejscu zauważyć że w wypowiedzi Gościa #3 nie ma najmniejszej nuty emocji a tym bardziej pieniactwa jest obiektywna i wbrew pozorom zawiera wiele racji natomiast Myniu pomimo jak pisze ..zaawansowanego inwestycyjnego wieku pozostał jak można zauważyć z...krótkimi gatkami na sobie i czeka tych następnych wielu lat kiedy to przy denku bessy odda towar w ....dobre już wówczas doświadczone ręce...ha....pozdrawiam..
Zgłoś Odpowiedz
kurczak
19:03 [21.03.2009]
a tak większość czyli ciemny lud który zrobi co powie mu analiza techniczna , opłacone media i spekulanci pompuje kasę w miejsca gdzie nie powinna. a dzięki nim nieliczni zarabiają
pozdrawiam
kokoko
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:10 [21.03.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:10 [21.03.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Mirnyi
21:26 [21.03.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
23:39 [21.03.2009]
Prawdopodobnie to przewidział Elliot prognozując katastrofalną falę piątą, która doprowadzi do zrównania DJ do ceny złota.
Arek
Zgłoś Odpowiedz
Gość
12:45 [22.03.2009]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:13 [22.03.2009]
Arek- to co piszesz ma w sumie sens. USA odbiją się od infalcyjnego dna, mają czym poruszyć gospodarkę. Chiny mają tylko low-tech i kupe ludu. Taka hiperinflacja mogłaby wrzucić w Chiny w III świat. W sumie to dobrze.
Zgłoś Odpowiedz
Gość
21:59 [22.03.2009]
Zgłoś Odpowiedz
nono
20:31 [23.03.2009]
zarabiasz pisząc analizy czy używajac analiz?
Zgłoś Odpowiedz
Gościu
22:34 [26.03.2009]